SARCOMA SYNOVIALE (Mięsak maziówkowy)! Mój syn Maciej choruje na rzadki nowotwór!
Najważniejsze informacje
-
DiagnozaSarcoma synoviale (Mięsak maziówkowy)
-
Wiek Podopiecznego11 lat
-
Lokalizacja
-
PodopiecznyMaciej Kania
Poznaj historię
Zimowa infekcja
Styczeń 2025 zaczął się zwyczajnie. Chłodne zimowe dni, często zwiastują infekcje, więc kiedy mój syn Maciek powiedział mi o swoich objawach, nie pomyślałam o niczym poważnym. Udaliśmy się do lekarza, który przepisał antybiotyk.
Mijały dni, a potem tygodnie, a ból nie znikał. Był cichy i bardzo uparty. Wracał każdego dnia, by przypomnieć o sobie. Zaczęłam mocno się niepokoić, dlatego jakiś czas później umówiłam Maćka na kolejną wizytę.
Pamiętam ten moment bardzo wyraźnie. Byliśmy w gabinecie lekarza, który bardzo szybko stał się poważny. Cisza panująca podczas wizyty, była nie do wytrzymania. Napięcie ciągle rosło, aż lekarz usiadł i spojrzał na mnie mówiąc: Pani syn ma guza po lewej stronie gardła, musimy go zbadać.
Czas diagnozy
W listopadzie dostałam diagnozę Maćka: Sarcoma synoviale (Mięsak maziówkowy). To rzadki i złośliwy nowotwór. Przez moment nie docierało do mnie nic więcej. Miałam w głowie tylko nazwę choroby syna. Brzmiała bardzo obco. Patrzyłam wtedy na Maćka i pytałam: dlaczego on?
Inny rytm dnia
Za Maćkiem operacja i kilka chemioterapii. Każda z nich zabierała mu siłę, ale była też małym krokiem w kierunku zdrowia. Na początku stycznia przyszedł moment zabiegu gastronomii odżywczej. Pomógł on w karmieniu i podawaniu leków, omijając gardło. Walczymy również z niedokrwistością i anemizacją.
Dziś tylko wspominam te dni, kiedy nasza codzienność była zwyczajna. Tęsknię za nią. Za porankami bez lęku, za planami, które musiały ustąpić miejsca leczeniu. Teraźniejszość jest bardzo wymagająca, a jednocześnie krucha.
Tęsknimy za tym co było
Jestem z Maćkiem cały czas. Czasami w domu, gdzie próbujemy zwyczajnie funkcjonować, a czasami w szpitalu, gdzie nabieramy zupełnie innego tempa.
Syn nie chodzi do szkoły. Brakuje mu zwykłych rozmów, śmiechów, spotkań z przyjaciółmi. Teraz najważniejszy jest jego powrót do zdrowia.
Jest jednak coś, przez co dalej się uśmiecha. To piłka nożna. Kiedy ogląda mecz jest wpatrzony w swoje ukochane drużyny, ulubionych piłkarzy. Przed chorobą często, ze znajomymi, umawiał się na mecze. Kiedy grał, miał w sobie tak dużo lekkości i radości. Był bardzo szybki, a bliskie osoby chwaliły go, że jest bardzo dobrym zawodnikiem.
Dalsze leczenie
Dziś kiedy nasze dni mają zupełnie inne tempo, bardzo proszę o pomoc dla mojego syna. Droga, którą idziemy jest bardzo wymagająca emocjonalnie i finansowo. Każde wsparcie daje nam szansę na dalsze leczenie. To właśnie ono sprawia, że w tej trudnej codzienności nie jesteśmy sami.
Promuj zbiórkę
Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!
Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!
Przekaż 1,5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.
- Krok 1 – zaloguj się do e-Urzędu Skarbowego i skorzystaj z usługi e-PIT.
- Krok 2 – w formularzu rozliczenia PIT kliknij opcję Wybierz organizację.
- Krok 3 – na liście organizacji wyszukaj Fundację Cancer Fighters lub wprowadź numer KRS 0000581036.
- Krok 4 – w polu z celem szczegółowym 1,5% wskaż Podopiecznego wpisując poniższe dane:
-
Nr KRS0000581036
-
Cel szczegółowyMaciej Kania
Wpłaty i słowa wsparcia
-
Cel zbiórkiDalsze leczenie ,rehabilitacja, transport
Promuj zbiórkę
Pobierz i udostępnij materiały
Przekaż 1,5% podatku
Podopiecznym Fundacji
Załóż skarbonkę
Skontaktuj sie z nami
Pobierz kod QR
Skarbonka pod ręką
SARCOMA SYNOVIALE (Mięsak maziówkowy)! Mój syn Maciej choruje na rzadki nowotwór!
-
Cel zbiórkiDalsze leczenie ,rehabilitacja, transport
Poznaj historię
Zimowa infekcja
Styczeń 2025 zaczął się zwyczajnie. Chłodne zimowe dni, często zwiastują infekcje, więc kiedy mój syn Maciek powiedział mi o swoich objawach, nie pomyślałam o niczym poważnym. Udaliśmy się do lekarza, który przepisał antybiotyk.
Mijały dni, a potem tygodnie, a ból nie znikał. Był cichy i bardzo uparty. Wracał każdego dnia, by przypomnieć o sobie. Zaczęłam mocno się niepokoić, dlatego jakiś czas później umówiłam Maćka na kolejną wizytę.
Pamiętam ten moment bardzo wyraźnie. Byliśmy w gabinecie lekarza, który bardzo szybko stał się poważny. Cisza panująca podczas wizyty, była nie do wytrzymania. Napięcie ciągle rosło, aż lekarz usiadł i spojrzał na mnie mówiąc: Pani syn ma guza po lewej stronie gardła, musimy go zbadać.
Czas diagnozy
W listopadzie dostałam diagnozę Maćka: Sarcoma synoviale (Mięsak maziówkowy). To rzadki i złośliwy nowotwór. Przez moment nie docierało do mnie nic więcej. Miałam w głowie tylko nazwę choroby syna. Brzmiała bardzo obco. Patrzyłam wtedy na Maćka i pytałam: dlaczego on?
Inny rytm dnia
Za Maćkiem operacja i kilka chemioterapii. Każda z nich zabierała mu siłę, ale była też małym krokiem w kierunku zdrowia. Na początku stycznia przyszedł moment zabiegu gastronomii odżywczej. Pomógł on w karmieniu i podawaniu leków, omijając gardło. Walczymy również z niedokrwistością i anemizacją.
Dziś tylko wspominam te dni, kiedy nasza codzienność była zwyczajna. Tęsknię za nią. Za porankami bez lęku, za planami, które musiały ustąpić miejsca leczeniu. Teraźniejszość jest bardzo wymagająca, a jednocześnie krucha.
Tęsknimy za tym co było
Jestem z Maćkiem cały czas. Czasami w domu, gdzie próbujemy zwyczajnie funkcjonować, a czasami w szpitalu, gdzie nabieramy zupełnie innego tempa.
Syn nie chodzi do szkoły. Brakuje mu zwykłych rozmów, śmiechów, spotkań z przyjaciółmi. Teraz najważniejszy jest jego powrót do zdrowia.
Jest jednak coś, przez co dalej się uśmiecha. To piłka nożna. Kiedy ogląda mecz jest wpatrzony w swoje ukochane drużyny, ulubionych piłkarzy. Przed chorobą często, ze znajomymi, umawiał się na mecze. Kiedy grał, miał w sobie tak dużo lekkości i radości. Był bardzo szybki, a bliskie osoby chwaliły go, że jest bardzo dobrym zawodnikiem.
Dalsze leczenie
Dziś kiedy nasze dni mają zupełnie inne tempo, bardzo proszę o pomoc dla mojego syna. Droga, którą idziemy jest bardzo wymagająca emocjonalnie i finansowo. Każde wsparcie daje nam szansę na dalsze leczenie. To właśnie ono sprawia, że w tej trudnej codzienności nie jesteśmy sami.
Przekaż 1,5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.
Krok 1
Krok 2
Krok 3
Krok 4
-
Nr KRS0000581036
-
Cel szczegółowyMaciej Kania
Promuj zbiórkę
Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!
Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!







