POMÓŻ! Maks potrzebuje wsparcia w walce z glejakiem pnia mózgu!
Najważniejsze informacje
-
DiagnozaRozlany naciekający glejak pnia mózgu
-
Wiek Podopiecznego5 lat
-
Lokalizacja
-
PodopiecznyMaksymilian Żebrowski
Poznaj historię
Niepokojące objawy
Jeszcze na początku tego roku nasze życie było zwyczajne. W lutym jednak zaczęłam zauważać u naszego synka, Maksia, coś, co nie dawało mi spokoju. Najpierw opadające powieki. Potem trudności z utrzymaniem równowagi. Zdarzało się też, że z jednego kącika ust wyciekała mu ślina. To były niewielkie sygnały, ale jako mama czułam, że dzieje się coś złego.
Ruszyła lawina badań, konsultacji i kolejnych wizyt u specjalistów. Każdego dnia żyliśmy nadzieją, że usłyszymy dobrą wiadomość. Niestety diagnoza okazała się jedną z najtrudniejszych, jakie rodzic może usłyszeć. Rozlany naciekający glejak pnia mózgu.
Leczenie, badania, konsultacje
Leczenie rozpoczęło się natychmiast. Maks przeszedł radioterapię połączoną z leczeniem temozolomidem. Po zakończeniu naświetlań, chemioterapia była nadal kontynuowana. Każdy kolejny dzień to walka, kolejne badania, kontrole i ogromna nadzieja, że leczenie przyniesie jak najlepsze efekty.
Pierwszy promyk nadziei pojawił się w maju. Rezonans magnetyczny wykazał zmniejszenie guza i częściową odpowiedź na leczenie. To dało nam siłę, by walczyć dalej. Dziś jesteśmy w trakcie konsultacji z zagranicznymi specjalistami i szukamy wszystkich możliwych metod, które mogą pomóc Maksowi.
Codzienność rodziny
Obecnie Maks jest w domu. Każdy tydzień wyznaczają jednak wizyty w szpitalu, badania i kolejne etapy leczenia. Jestem przy nim nieustannie. Trzymam go za rękę, kiedy się boi. Rozmawiamy, śmiejemy się, kiedy tylko ma na to siłę i staram się, by choć na chwilę zapomniał o chorobie.
Tata Maksia każdego dnia godzi pracę z organizacją leczenia i wszystkimi sprawami, które wiążą się z walką o zdrowie naszego syna. Maks ma dwóch dorosłych braci, Adama i Mikołaja, którzy otaczają go ogromnym wsparciem, troską i miłością.
Chwile radości
Choć choroba zabrała Maksowi beztroskę, nie odebrała mu dziecięcej ciekawości świata. W lepsze dni z ogromnym zainteresowaniem ogląda egzotyczne owady i potrafi godzinami słuchać o ich niezwykłym życiu.
Fascynuje go również robotyka. To właśnie te małe pasje pomagają mu choć na chwilę przenieść myśli w miejsce, gdzie nie ma szpitalnych sal i badań.
Potrzebujemy wsparcia
Dziś żyjemy z ogromnym lękiem o przyszłość naszego synka, ale jednocześnie nie tracimy nadziei. Walczymy o każdy uśmiech i każdy dobry wynik naszego syna.
Przed nami jeszcze długa droga. Leczenie, konsultacje zagraniczne, nierefundowane terapie i inne wydatki związane z chorobą to koszty, które znacznie przekraczają możliwości naszej rodziny, dlatego z całego serca prosimy o pomoc.
Każde wsparcie daje nam szansę na dalsze leczenie naszego syna. Dziękujemy, że jesteście z nami!
Promuj zbiórkę
Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!
Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!
Przekaż 1,5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.
- Krok 1 – zaloguj się do e-Urzędu Skarbowego i skorzystaj z usługi e-PIT.
- Krok 2 – w formularzu rozliczenia PIT kliknij opcję Wybierz organizację.
- Krok 3 – na liście organizacji wyszukaj Fundację Cancer Fighters lub wprowadź numer KRS 0000581036.
- Krok 4 – w polu z celem szczegółowym 1,5% wskaż Podopiecznego wpisując poniższe dane:
-
Nr KRS0000581036
-
Cel szczegółowyMaksymilian Żebrowski
Wpłaty i słowa wsparcia
-
Cel zbiórkiKoszty bieżącego leczenia, konsultacje w ośrodkach zagranicznych, diagnostyka, badania kliniczne, leki i terapie nierefundowane, transport, rehabilitacja
Promuj zbiórkę
Pobierz i udostępnij materiały
Przekaż 1,5% podatku
Podopiecznym Fundacji
Załóż skarbonkę
Skontaktuj sie z nami
Pobierz kod QR
Skarbonka pod ręką
POMÓŻ! Maks potrzebuje wsparcia w walce z glejakiem pnia mózgu!
-
Cel zbiórkiKoszty bieżącego leczenia, konsultacje w ośrodkach zagranicznych, diagnostyka, badania kliniczne, leki i terapie nierefundowane, transport, rehabilitacja
Najważniejsze informacje
-
Diagnoza
-
Wiek5 lat
-
Lokalizacja
-
ZbiórkaMaksymilian Żebrowski
Poznaj historię
Niepokojące objawy
Jeszcze na początku tego roku nasze życie było zwyczajne. W lutym jednak zaczęłam zauważać u naszego synka, Maksia, coś, co nie dawało mi spokoju. Najpierw opadające powieki. Potem trudności z utrzymaniem równowagi. Zdarzało się też, że z jednego kącika ust wyciekała mu ślina. To były niewielkie sygnały, ale jako mama czułam, że dzieje się coś złego.
Ruszyła lawina badań, konsultacji i kolejnych wizyt u specjalistów. Każdego dnia żyliśmy nadzieją, że usłyszymy dobrą wiadomość. Niestety diagnoza okazała się jedną z najtrudniejszych, jakie rodzic może usłyszeć. Rozlany naciekający glejak pnia mózgu.
Leczenie, badania, konsultacje
Leczenie rozpoczęło się natychmiast. Maks przeszedł radioterapię połączoną z leczeniem temozolomidem. Po zakończeniu naświetlań, chemioterapia była nadal kontynuowana. Każdy kolejny dzień to walka, kolejne badania, kontrole i ogromna nadzieja, że leczenie przyniesie jak najlepsze efekty.
Pierwszy promyk nadziei pojawił się w maju. Rezonans magnetyczny wykazał zmniejszenie guza i częściową odpowiedź na leczenie. To dało nam siłę, by walczyć dalej. Dziś jesteśmy w trakcie konsultacji z zagranicznymi specjalistami i szukamy wszystkich możliwych metod, które mogą pomóc Maksowi.
Codzienność rodziny
Obecnie Maks jest w domu. Każdy tydzień wyznaczają jednak wizyty w szpitalu, badania i kolejne etapy leczenia. Jestem przy nim nieustannie. Trzymam go za rękę, kiedy się boi. Rozmawiamy, śmiejemy się, kiedy tylko ma na to siłę i staram się, by choć na chwilę zapomniał o chorobie.
Tata Maksia każdego dnia godzi pracę z organizacją leczenia i wszystkimi sprawami, które wiążą się z walką o zdrowie naszego syna. Maks ma dwóch dorosłych braci, Adama i Mikołaja, którzy otaczają go ogromnym wsparciem, troską i miłością.
Chwile radości
Choć choroba zabrała Maksowi beztroskę, nie odebrała mu dziecięcej ciekawości świata. W lepsze dni z ogromnym zainteresowaniem ogląda egzotyczne owady i potrafi godzinami słuchać o ich niezwykłym życiu.
Fascynuje go również robotyka. To właśnie te małe pasje pomagają mu choć na chwilę przenieść myśli w miejsce, gdzie nie ma szpitalnych sal i badań.
Potrzebujemy wsparcia
Dziś żyjemy z ogromnym lękiem o przyszłość naszego synka, ale jednocześnie nie tracimy nadziei. Walczymy o każdy uśmiech i każdy dobry wynik naszego syna.
Przed nami jeszcze długa droga. Leczenie, konsultacje zagraniczne, nierefundowane terapie i inne wydatki związane z chorobą to koszty, które znacznie przekraczają możliwości naszej rodziny, dlatego z całego serca prosimy o pomoc.
Każde wsparcie daje nam szansę na dalsze leczenie naszego syna. Dziękujemy, że jesteście z nami!
Przekaż 1,5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.
Krok 1
Krok 2
Krok 3
Krok 4
-
Nr KRS0000581036
-
Cel szczegółowyMaksymilian Żebrowski
Promuj zbiórkę
Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!
Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!







