Najpierw nowotwór płuca. Potem operacja mózgu. Dziś walczę o to, by choroba nie odebrała mi wzroku.
Najważniejsze informacje
-
DiagnozaNowotwór płuca lewego, oponiaki podstawy czaszki
-
Wiek Podopiecznego49 lat
-
Lokalizacja
-
PodopiecznyMagdalena Garetti
Poznaj historię
"Nigdy nie przypuszczałam, że największym marzeniem stanie się dla mnie możliwość samodzielnego przeczytania książki, wyjścia z domu bez lęku czy rozpoznania twarzy bliskich z daleka."
Najpierw zaczął zmieniać się mój świat
Pierwszym sygnałem było pogarszające się widzenie. Coraz trudniej było mi czytać. Zauważyłam, że zawęża się moje pole widzenia, zaczęłam mieć problemy z orientacją w przestrzeni. Pojawiły się także dolegliwości neurologiczne, których nie potrafiłam sobie wytłumaczyć. Zaczęły się kolejne badania. Z każdym z nich odpowiedzi było coraz więcej, ale zamiast przynosić ulgę, odsłaniały kolejne trudne rozpoznania.
Najpierw usłyszałam diagnozę nowotworu płuca. Niedługo później dowiedziałam się, że również w obrębie mózgu znajdują się zmiany wymagające leczenia neurochirurgicznego. Równocześnie postępowało uszkodzenie narządu wzroku.
Każdy zakończony etap otwierał następny
Przeszłam rozległą operację usunięcia nowotworu lewego płuca wraz z węzłami chłonnymi. Niedługo później konieczna była kolejna operacja, tym razem neurochirurgiczna, podczas której usunięto oponiaki podstawy czaszki.
Za mną liczne hospitalizacje, specjalistyczne badania i kolejne konsultacje. Choć najtrudniejsze zabiegi mam już za sobą, moje leczenie nadal trwa. Pozostaję pod stałą opieką specjalistów, a dalsze decyzje dotyczące terapii zależą od wyników kolejnych badań.
Dziś najbardziej boję się utraty wzroku
Coraz większą trudność sprawia mi czytanie, poruszanie się w nieznanych miejscach i wykonywanie zwykłych codziennych czynności. Każde kolejne badanie pola widzenia niesie nadzieję, ale jednocześnie przypomina, że nie na wszystko mam wpływ. Mam świadomość, że od zachowania wzroku zależy moja dalsza samodzielność. To właśnie ta myśl towarzyszy mi dziś najczęściej. Choroba sprawiła, że nie jestem już zdolna do pracy.
W wielu codziennych sprawach pomagają mi najbliżsi. Towarzyszą mi podczas wizyt lekarskich, pomagają w przemieszczaniu się i przejmują obowiązki, które przez całe życie wykonywałam sama.
Mimo wszystko nie tracę nadziei. Wierzę, że dalsze leczenie, rehabilitacja i opieka specjalistów pozwolą mi jak najdłużej zachować sprawność i niezależność.
Każde okazane wsparcie daje mi więcej spokoju
Przede mną jeszcze wiele badań, konsultacji okulistycznych, neurologicznych i onkologicznych oraz dalsze leczenie. Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy zdecydują się wesprzeć mnie w tej drodze. Wasza pomoc pozwala mi z większym spokojem skupić się na leczeniu.
Promuj zbiórkę
Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!
Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!
Przekaż 1,5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.
- Krok 1 – zaloguj się do e-Urzędu Skarbowego i skorzystaj z usługi e-PIT.
- Krok 2 – w formularzu rozliczenia PIT kliknij opcję Wybierz organizację.
- Krok 3 – na liście organizacji wyszukaj Fundację Cancer Fighters lub wprowadź numer KRS 0000581036.
- Krok 4 – w polu z celem szczegółowym 1,5% wskaż Podopiecznego wpisując poniższe dane:
-
Nr KRS0000581036
-
Cel szczegółowyMagdalena Garetti
Wpłaty i słowa wsparcia
-
Cel zbiórkiLeki, koszty bieżącego leczenia, dalsza diagnostyka, wizyty u specjalistów, transport, rehabilitacja
Promuj zbiórkę
Pobierz i udostępnij materiały
Przekaż 1,5% podatku
Podopiecznym Fundacji
Załóż skarbonkę
Skontaktuj sie z nami
Pobierz kod QR
Skarbonka pod ręką
Najpierw nowotwór płuca. Potem operacja mózgu. Dziś walczę o to, by choroba nie odebrała mi wzroku.
-
Cel zbiórkiLeki, koszty bieżącego leczenia, dalsza diagnostyka, wizyty u specjalistów, transport, rehabilitacja
Najważniejsze informacje
Poznaj historię
"Nigdy nie przypuszczałam, że największym marzeniem stanie się dla mnie możliwość samodzielnego przeczytania książki, wyjścia z domu bez lęku czy rozpoznania twarzy bliskich z daleka."
Najpierw zaczął zmieniać się mój świat
Pierwszym sygnałem było pogarszające się widzenie. Coraz trudniej było mi czytać. Zauważyłam, że zawęża się moje pole widzenia, zaczęłam mieć problemy z orientacją w przestrzeni. Pojawiły się także dolegliwości neurologiczne, których nie potrafiłam sobie wytłumaczyć. Zaczęły się kolejne badania. Z każdym z nich odpowiedzi było coraz więcej, ale zamiast przynosić ulgę, odsłaniały kolejne trudne rozpoznania.
Najpierw usłyszałam diagnozę nowotworu płuca. Niedługo później dowiedziałam się, że również w obrębie mózgu znajdują się zmiany wymagające leczenia neurochirurgicznego. Równocześnie postępowało uszkodzenie narządu wzroku.
Każdy zakończony etap otwierał następny
Przeszłam rozległą operację usunięcia nowotworu lewego płuca wraz z węzłami chłonnymi. Niedługo później konieczna była kolejna operacja, tym razem neurochirurgiczna, podczas której usunięto oponiaki podstawy czaszki.
Za mną liczne hospitalizacje, specjalistyczne badania i kolejne konsultacje. Choć najtrudniejsze zabiegi mam już za sobą, moje leczenie nadal trwa. Pozostaję pod stałą opieką specjalistów, a dalsze decyzje dotyczące terapii zależą od wyników kolejnych badań.
Dziś najbardziej boję się utraty wzroku
Coraz większą trudność sprawia mi czytanie, poruszanie się w nieznanych miejscach i wykonywanie zwykłych codziennych czynności. Każde kolejne badanie pola widzenia niesie nadzieję, ale jednocześnie przypomina, że nie na wszystko mam wpływ. Mam świadomość, że od zachowania wzroku zależy moja dalsza samodzielność. To właśnie ta myśl towarzyszy mi dziś najczęściej. Choroba sprawiła, że nie jestem już zdolna do pracy.
W wielu codziennych sprawach pomagają mi najbliżsi. Towarzyszą mi podczas wizyt lekarskich, pomagają w przemieszczaniu się i przejmują obowiązki, które przez całe życie wykonywałam sama.
Mimo wszystko nie tracę nadziei. Wierzę, że dalsze leczenie, rehabilitacja i opieka specjalistów pozwolą mi jak najdłużej zachować sprawność i niezależność.
Każde okazane wsparcie daje mi więcej spokoju
Przede mną jeszcze wiele badań, konsultacji okulistycznych, neurologicznych i onkologicznych oraz dalsze leczenie. Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy zdecydują się wesprzeć mnie w tej drodze. Wasza pomoc pozwala mi z większym spokojem skupić się na leczeniu.
Przekaż 1,5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.
Krok 1
Krok 2
Krok 3
Krok 4
-
Nr KRS0000581036
-
Cel szczegółowyMagdalena Garetti
Promuj zbiórkę
Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!
Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!







