Dwie rzadkie diagnozy i jedno życie na granicy wytrzymałości❗Pomóż Justynie❗

Najważniejsze informacje

  • Diagnoza
    Czerwienica, przyzwojak w przestrzeni zaotrzewnowej. Rozpoznanie C75.5 oraz C94.1
  • Wiek Podopiecznego
    30 lat
  • Lokalizacja
  • Podopieczny
    Justyna Tomczyk

Poznaj historię

Cisza po wynikach

Listopad 2023 roku miał być zwyczajny. Rutynowa morfologia, badanie wykonane niemal odruchowo. Zamiast odpowiedzi pojawiła się cisza, ciężka i długa. Lekarz rodzinny zaniemówił. Słowo „czerwienica” padło niemal natychmiast, a potem wszystko potoczyło się szybko i bez pytania o zgodę. Karta DILO. Hematolodzy. Dziesiątki badań. Kolejne gabinety, w których nikt nie potrafił powiedzieć, skąd ta choroba się wzięła ani dokąd prowadzi.

Czerwienica to nowotwór szpiku, w którym organizm produkuje zbyt wiele krwinek, zagęszczając krew i realnie zwiększając ryzyko udaru, zawału oraz zakrzepów. Nie zawsze daje wyraźne objawy. Często po prostu odbiera siły. Justynie odebrała poczucie bezpieczeństwa. Z czasem przestała mieć żyły, w które dało się wkłuć. Sama myśl o igle wywoływała łzy. Diagnostyka trwa do dziś, choć diagnoza już zapadła.

Justyna Tomczyk - zbiorka na leczenie

Drugie uderzenie

Gdy organizm i psychika były już skrajnie wyczerpane, los dołożył kolejny ciężar. W marcu 2025 roku, przy okazji dalszych badań, wykryto drugi, niezwykle rzadki nowotwór. Przyzwojaka w przestrzeni zaotrzewnowej.

To guz, którego nie powinno się biopsjować. A jednak był biopsjowany. Najpierw bez znieczulenia, pod kontrolą tomografii. Potem ponownie, w Warszawie, pod narkozą. Igła trzy razy przebijała ciało w miejscu, o którym Justyna wcześniej nawet nie wiedziała, że istnieje. Ból został na długo. Wynik przyszedł w listopadzie. Przyzwojak. W Narodowym Instytucie Onkologii zapadła decyzja o obserwacji.

Operację uznano za skrajnie ryzykowną. Radioterapia została wykluczona. Chemioterapia nie wchodzi w grę. Guz znajduje się w miejscu, gdzie każdy milimetr decyduje o życiu, naczyniach i nerkach. Jeśli zacznie rosnąć, operacja może zakończyć się śmiercią na stole albo trwałym kalectwem.

I w tym miejscu kończy się plan systemowy.

Życie w napięciu

Justyna żyje w trybie ciągłej gotowości. Co miesiąc morfologia. Upusty krwi, gdy parametry stają się niebezpieczne. Hirudoterapia, którą musiała przerwać ze względu na koszty. Biopsje, hospitalizacje, konsultacje. Są tygodnie, w których codziennie jest u lekarza, a pomiędzy próbuje pracować, gotować, iść do kina, być obecna dla bliskich.

Latem jej ciało buntuje się szczególnie. Omdlenia, wysypki, obrzęki, uczucie jakby krew gęstniała w żyłach. Bywa, że czuje ból całego ciała, jakby w każdej żyle krążyły opiłki szkła. Czasem złość wzbiera tak, jakby organizm miał eksplodować od środka. A czasem przychodzi tylko zmęczenie. Ciężkie. Ołowiane.

Kosztowna samodzielność

Justyna nie ma wsparcia rodziców. Utraciła z nimi kontakt w czasie choroby, gdy najbardziej go potrzebowała. Żyje z partnerem i dwoma kotami w wynajmowanym mieszkaniu w Łodzi. To jej jedyny bezpieczny świat. Wynajem pochłania ponad połowę pensji. Oszczędności zniknęły na prywatne badania, konsultacje i dojazdy. Kredyt mieszkaniowy przestał być realny. Ubezpieczenie również.

Zaczęła chorować niedługo po podjęciu wymarzonej pracy w międzynarodowej firmie farmaceutycznej. Była doceniana, miała przed sobą realną perspektywę rozwoju i awansu. Choroba jednak stopniowo zaczęła wpływać na jej zawodową stabilność. Nie na jakość pracy czy zaangażowanie, lecz na możliwość planowania dalszego rozwoju na takich samych zasadach i zasobach jak osoby zdrowe.

Okresowe hospitalizacje i leczenie wstrzymywały procesy, które wcześniej były naturalne, a towarzysząca temu niepewność stała się kolejnym, cichym obciążeniem w trakcie terapii.

Między ciszą a strachem

Psychicznie Justyna jest na granicy. Potrzebuje regularnej terapii, pomocy w zachowaniu sił by dalej szukać. Dalej walczyć o nadzieję. Ciało rozpada się na drobne elementy, jakby wszystko było ze sobą połączone cienką, pękającą nicią.

Najbardziej boli utrata planów, życia, które już niemal pokazało się na horyzoncie. Myśl o dzieciach, które miały się pojawić, a teraz są wielką niewiadomą. Cisza w mieszkaniu, w którym nie biegają małe stopy. Poczucie, że przyszłość została wyrwana z rąk.

Potrzebna pomoc

Dojazdy na badania. Stała opieka psychologiczna. Zabezpieczenie podstawowych kosztów życia w momentach, gdy leczenie i osłabienie odbierają możliwość normalnego funkcjonowania.

To nie jest zbiórka na komfort. To zbiórka na czas, spokój i możliwość dalszego szukania rozwiązania. Na lupę, która pomoże znaleźć igłę w stogu siana. Na odbudowanie poczucia bezpieczeństwa, które los brutalnie odebrał.

Justyna kocha życie. Kocha ludzi, zwierzęta, światło, morze i chwile ciszy. Chce walczyć, ale jej zasoby się wyczerpały.

 

Promuj zbiórkę

Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!

Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!

Facebook
X / Twitter
WhatsApp
LinkedIn
Email
Threads

Przekaż 1,5% podatku

Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.

  • Krok 1 – zaloguj się do e-Urzędu Skarbowego i skorzystaj z usługi e-PIT.
  • Krok 2 – w formularzu rozliczenia PIT kliknij opcję Wybierz organizację.
  • Krok 3 – na liście organizacji wyszukaj Fundację Cancer Fighters lub wprowadź numer KRS 0000581036.
  • Krok 4 – w polu z celem szczegółowym 1,5% wskaż Podopiecznego wpisując poniższe dane:
  • Nr KRS
    0000581036
  • Cel szczegółowy
    Justyna Tomczyk

Wpłaty i słowa wsparcia

Anonimowa
31 / 01 / 2026
20,00zł
Anonimowa
31 / 01 / 2026
Wszystkiego najwspanialszego dla Ciebie!
200,00zł
Anonimowa
31 / 01 / 2026
50,00zł
Anonimowa
31 / 01 / 2026
50,00zł
Anonimowa
31 / 01 / 2026
20,00zł
Katarzyna
30 / 01 / 2026
Justyna, nie wierzę w to co czytam! Życzę Ci dużo siły!
100,00zł
Cancer Fighters
27 / 01 / 2026
1 000,00zł
Anonimowa
29 / 01 / 2026
500,00zł
Patrycja
30 / 01 / 2026
200,00zł
Anonimowa
30 / 01 / 2026
Sciskam 🩷M.
200,00zł
Anonimowa
31 / 01 / 2026
Wszystkiego najwspanialszego dla Ciebie!
200,00zł
Anonimowa
29 / 01 / 2026
Wierzę w Ciebie!
100,00zł
4.020,00 zł(6%)
do celu brakuje - 65.980 zł
Zbiórkę wsparło: 40 osób
  • Cel zbiórki
    Leki, konsultacje lekarskie, opieka psychologiczna, koszty bieżącego leczenia

Promuj zbiórkę

Pobierz i udostępnij materiały

Załóż skarbonkę

Skontaktuj sie z nami

Pobierz kod QR

Skarbonka pod ręką

Dwie rzadkie diagnozy i jedno życie na granicy wytrzymałości❗Pomóż Justynie❗

4.020,00 zł(6%)
do celu brakuje - 65.980 zł
Zbiórkę wsparło: 40 osób
  • Cel zbiórki
    Leki, konsultacje lekarskie, opieka psychologiczna, koszty bieżącego leczenia

Najważniejsze informacje

Poznaj historię

Cisza po wynikach

Listopad 2023 roku miał być zwyczajny. Rutynowa morfologia, badanie wykonane niemal odruchowo. Zamiast odpowiedzi pojawiła się cisza, ciężka i długa. Lekarz rodzinny zaniemówił. Słowo „czerwienica” padło niemal natychmiast, a potem wszystko potoczyło się szybko i bez pytania o zgodę. Karta DILO. Hematolodzy. Dziesiątki badań. Kolejne gabinety, w których nikt nie potrafił powiedzieć, skąd ta choroba się wzięła ani dokąd prowadzi.

Czerwienica to nowotwór szpiku, w którym organizm produkuje zbyt wiele krwinek, zagęszczając krew i realnie zwiększając ryzyko udaru, zawału oraz zakrzepów. Nie zawsze daje wyraźne objawy. Często po prostu odbiera siły. Justynie odebrała poczucie bezpieczeństwa. Z czasem przestała mieć żyły, w które dało się wkłuć. Sama myśl o igle wywoływała łzy. Diagnostyka trwa do dziś, choć diagnoza już zapadła.

Justyna Tomczyk - zbiorka na leczenie

Drugie uderzenie

Gdy organizm i psychika były już skrajnie wyczerpane, los dołożył kolejny ciężar. W marcu 2025 roku, przy okazji dalszych badań, wykryto drugi, niezwykle rzadki nowotwór. Przyzwojaka w przestrzeni zaotrzewnowej.

To guz, którego nie powinno się biopsjować. A jednak był biopsjowany. Najpierw bez znieczulenia, pod kontrolą tomografii. Potem ponownie, w Warszawie, pod narkozą. Igła trzy razy przebijała ciało w miejscu, o którym Justyna wcześniej nawet nie wiedziała, że istnieje. Ból został na długo. Wynik przyszedł w listopadzie. Przyzwojak. W Narodowym Instytucie Onkologii zapadła decyzja o obserwacji.

Operację uznano za skrajnie ryzykowną. Radioterapia została wykluczona. Chemioterapia nie wchodzi w grę. Guz znajduje się w miejscu, gdzie każdy milimetr decyduje o życiu, naczyniach i nerkach. Jeśli zacznie rosnąć, operacja może zakończyć się śmiercią na stole albo trwałym kalectwem.

I w tym miejscu kończy się plan systemowy.

Życie w napięciu

Justyna żyje w trybie ciągłej gotowości. Co miesiąc morfologia. Upusty krwi, gdy parametry stają się niebezpieczne. Hirudoterapia, którą musiała przerwać ze względu na koszty. Biopsje, hospitalizacje, konsultacje. Są tygodnie, w których codziennie jest u lekarza, a pomiędzy próbuje pracować, gotować, iść do kina, być obecna dla bliskich.

Latem jej ciało buntuje się szczególnie. Omdlenia, wysypki, obrzęki, uczucie jakby krew gęstniała w żyłach. Bywa, że czuje ból całego ciała, jakby w każdej żyle krążyły opiłki szkła. Czasem złość wzbiera tak, jakby organizm miał eksplodować od środka. A czasem przychodzi tylko zmęczenie. Ciężkie. Ołowiane.

Kosztowna samodzielność

Justyna nie ma wsparcia rodziców. Utraciła z nimi kontakt w czasie choroby, gdy najbardziej go potrzebowała. Żyje z partnerem i dwoma kotami w wynajmowanym mieszkaniu w Łodzi. To jej jedyny bezpieczny świat. Wynajem pochłania ponad połowę pensji. Oszczędności zniknęły na prywatne badania, konsultacje i dojazdy. Kredyt mieszkaniowy przestał być realny. Ubezpieczenie również.

Zaczęła chorować niedługo po podjęciu wymarzonej pracy w międzynarodowej firmie farmaceutycznej. Była doceniana, miała przed sobą realną perspektywę rozwoju i awansu. Choroba jednak stopniowo zaczęła wpływać na jej zawodową stabilność. Nie na jakość pracy czy zaangażowanie, lecz na możliwość planowania dalszego rozwoju na takich samych zasadach i zasobach jak osoby zdrowe.

Okresowe hospitalizacje i leczenie wstrzymywały procesy, które wcześniej były naturalne, a towarzysząca temu niepewność stała się kolejnym, cichym obciążeniem w trakcie terapii.

Między ciszą a strachem

Psychicznie Justyna jest na granicy. Potrzebuje regularnej terapii, pomocy w zachowaniu sił by dalej szukać. Dalej walczyć o nadzieję. Ciało rozpada się na drobne elementy, jakby wszystko było ze sobą połączone cienką, pękającą nicią.

Najbardziej boli utrata planów, życia, które już niemal pokazało się na horyzoncie. Myśl o dzieciach, które miały się pojawić, a teraz są wielką niewiadomą. Cisza w mieszkaniu, w którym nie biegają małe stopy. Poczucie, że przyszłość została wyrwana z rąk.

Potrzebna pomoc

Dojazdy na badania. Stała opieka psychologiczna. Zabezpieczenie podstawowych kosztów życia w momentach, gdy leczenie i osłabienie odbierają możliwość normalnego funkcjonowania.

To nie jest zbiórka na komfort. To zbiórka na czas, spokój i możliwość dalszego szukania rozwiązania. Na lupę, która pomoże znaleźć igłę w stogu siana. Na odbudowanie poczucia bezpieczeństwa, które los brutalnie odebrał.

Justyna kocha życie. Kocha ludzi, zwierzęta, światło, morze i chwile ciszy. Chce walczyć, ale jej zasoby się wyczerpały.

 

Przekaż 1,5% podatku

Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.

Krok 1

Zaloguj się i skorzystaj z usługi Twój e-PIT

Krok 2

W formularzu rozliczenia PIT kliknij opcję Wybierz organizację

Krok 3

Na liście organizacji wyszukaj Fundacja Cancer Fighters lub wprowadź numer KRS 0000581036

Krok 4

W polu z celem szczegółowym 1,5% wskaż Podopiecznego, wpisując poniższe dane:
  • Nr KRS
    0000581036
  • Cel szczegółowy
    Justyna Tomczyk

Promuj zbiórkę

Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!

Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!

Facebook
X / Twitter
WhatsApp
LinkedIn
Email
Threads

Wpłaty i słowa wsparcia

Anonimowa
31 / 01 / 2026
20,00zł
Anonimowa
31 / 01 / 2026
Wszystkiego najwspanialszego dla Ciebie!
200,00zł
Anonimowa
31 / 01 / 2026
50,00zł
Anonimowa
31 / 01 / 2026
50,00zł
Anonimowa
31 / 01 / 2026
20,00zł
Katarzyna
30 / 01 / 2026
Justyna, nie wierzę w to co czytam! Życzę Ci dużo siły!
100,00zł
Cancer Fighters
27 / 01 / 2026
1 000,00zł
Anonimowa
29 / 01 / 2026
500,00zł
Patrycja
30 / 01 / 2026
200,00zł
Anonimowa
30 / 01 / 2026
Sciskam 🩷M.
200,00zł
Anonimowa
31 / 01 / 2026
Wszystkiego najwspanialszego dla Ciebie!
200,00zł
Anonimowa
29 / 01 / 2026
Wierzę w Ciebie!
100,00zł