- Strona główna
- Zbiórki
- Z ogromnym smutkiem żegnamy Oleha…
Najważniejsze informacje
-
PodopiecznyOleh Pavliuk
-
DiagnozaChłoniak nieziarniczy rozlany
-
Wiek Podopiecznego55 lat
-
Lokalizacja
Najważniejsze informacje
-
Cel zbiórkiLeki, rehabilitacja, wsparcie psychologiczne, koszty bieżącego leczenia
-
DiagnozaChłoniak nieziarniczy rozlany
-
Wiek55 lat
-
Lokalizacja
Aktualizacja
Odszedł zbyt wcześnie, zostawiając po sobie ciszę, której nie da się wypełnić, ale też dobroć, którą zdążył rozdać innym. Dziękujemy każdemu, kto wsparł zbiórkę Oleha. We wszystkich gestach pomocy, udostępnieniach i słowach otuchy było coś więcej niż wsparcie. Była w nich obecność, która dawała siłę jemu i jego bliskim. 10 czerwca 2026
Poznaj historię
Zaczęło się od bólu pleców
Ból pojawił się nagle. Najpierw był tylko lekkim dyskomfortem w okolicy lędźwiowej, który łatwo było przypisać zmęczeniu albo przeciążeniu organizmu. Oleh nie przejął się szczególnie, wziął tabletkę przeciwbólową i wrócił do codziennych spraw.
W ciągu kolejnych dni ból nie znikał, było wręcz przeciwnie. Stał się wyraźniejszy i mocniejszy. Standardowe tabletki przeciwbólowe okazywały się bezsilne. Oleh w końcu podjął decyzję, by umówić się na wizytę do lekarza, żeby sprawdzić, czy to nic poważnego.
Rozpoznanie pojawia się szybciej, niż można się na nie przygotować
W gabinecie wszystko potoczyło się szybko, a diagnoza była zupełnie niespodziewana: chłoniak nieziarniczy rozlany. Świat na moment się zatrzymał dla Oleha. Jeszcze kilka dni wcześniej wszystko było zwyczajne i przewidywalne.
Leczenie nie przebiega liniowo
Ostatni rok dla Oleha był jak długa podróż w nieznane. Trzykrotnie przechodził badania PET-CT, za każdym razem z nadzieją, że wyniki przyniosą choć odrobinę ulgi. Między kolejnymi badaniami w szpitalu, Oleh przeszedł chemioterapię, a następnie immunoterapię. Każda z tych metod była kolejną próbą zatrzymania choroby.
W trakcie leczenia pojawiło się wiele powikłań. Między innymi jego organizm dwukrotnie musiał zmierzyć się z sepsą. Z dnia na dzień było widać coraz większe osłabienie.
Pojawia się kolejna możliwość, ale nie oznacza ona prostego rozwiązania
Dziś Oleh został zgłoszony do leczenia metodą CAR-T. To właśnie ona może stać się kolejną szansą. Leczenie ma się odbyć w Katowicach, około 300 km od domu. Oleh oczekuje obecnie na decyzję o zakwalifikowaniu do programu.
Obecnie przebywa w szpitalu z powodu silnego bólu i obrzęku.
Gdy codzienność przestaje być stabilna
Całe życie Oleha zmieniło się w momencie, w którym usłyszał diagnozę. Choroba zaczęła powoli przejmować kontrolę nad jego codziennością. Dostał orzeczenie całkowitej niezdolności do pracy, przez co poczucie stabilności zostało zaburzone. Dla Oleha nie był to tylko dokument, to był moment, w którym musiał zmierzyć się z nową rzeczywistością.
Do tej pory był jedynym żywicielem rodziny. Z powodu choroby rodzina straciła jedyne źródło dochodu. Już od prawie roku jego żona jest jedynym opiekunem - zarówno dla niego, jak i swoich rodziców (tata 91 lat, mama 75 lat). Wymaga to od niej poświęcenia całego czasu i energii, przez co nie może podjąć pracy. Rodzina jest obecnie zależna od pomocy ze strony państwa oraz życzliwych ludzi.
Spokój wody i siła gór
Przed chorobą wędkowanie dla Oleha było czymś więcej niż hobby. Czas wtedy zwalniał, dźwięki cichły, a świat układał się w prostą zrozumiałą całość. Zupełnie inaczej było na wędrówkach górskich, tam każdy krok wymagał wysiłku i skupienia. Oleh podczas chwil spędzonych na świeżym powietrzu czuł się wolny.
Siła wsparcia
Dziś, gdy życie Oleha zwolniło, a każda chwila nabrała szczególnej wagi, każda forma wsparcia ma ogromne znaczenie. Dzięki wspólnemu zaangażowaniu pojawia się nadzieja na lepsze dni.