Złośliwy nowotwór pnia mózgu zagraża życiu naszej trzyletniej córeczki. Walczymy!
Najważniejsze informacje
-
DiagnozaNowotwór złośliwy mózgu (pień mózgu)
-
Wiek Podopiecznego3 lata
-
Lokalizacja
-
PodopiecznyAlicja Kostrzewa
Poznaj historię
Niepokojące zmiany
Na początku maja zauważyliśmy, że Alicja, skupiając wzrok na przedmiotach, zaczęła przekrzywiać główkę w lewą stronę i patrzeć w nietypowy sposób. Początkowo zdarzało się to sporadycznie. Z czasem takich momentów było jednak coraz więcej. Niedługo później zauważyliśmy, że zaczyna uciekać jej prawe oczko. Kolejne dni przynosiły następne niepokojące sygnały. Kiedy pojawił się ból głowy, wiedzieliśmy już, że nie możemy dłużej czekać. Rodzicielska intuicja podpowiadała nam, że dzieje się coś, czego bardzo chcielibyśmy się nie bać.
Dziewięć dni między nadzieją a lękiem
Tomografia wykonana na SOR-ze nie wykazała nieprawidłowości. Następnego dnia zostaliśmy przewiezieni do Poznania, gdzie rozpoczęła się dalsza diagnostyka.
Przyszły kolejne badania, konsultacje i długie godziny oczekiwania. Każdy wynik, który nie przynosił odpowiedzi, na chwilę dawał ulgę, by zaraz potem pozostawić jeszcze więcej pytań.
Badanie okulistyczne nie wykazało nieprawidłowości. Nakłucie lędźwiowe również nie wyjaśniło przyczyny objawów. Na odpowiedź czekaliśmy dziewięć dni. Z naszej perspektywy były to jedne z najdłuższych dni w życiu. 27 maja wykonano rezonans magnetyczny.
To wtedy dowiedzieliśmy się, z czym mierzy się nasza córeczka. Złośliwy nowotwór pnia mózgu.
Nie pamiętamy już wielu słów, które padły tamtego dnia. Pamiętamy za to uczucie, jakby grunt usuwał się spod nóg. Jeszcze chwilę wcześniej żyliśmy zwyczajnym życiem, które jak większość ludzi traktowaliśmy jako coś oczywistego. Dopiero wtedy zrozumieliśmy, jak bardzo będzie nam go brakowało.
W jednej chwili wszystko, co do tej pory wydawało się ważne, straciło znaczenie. Praca, obowiązki i codzienne sprawy odsunęły się na dalszy plan. Pozostała tylko Alicja i ogromne pragnienie, by zrobić wszystko, co możliwe, aby ją uratować.
Plan leczenia i droga, którą musimy przejść
4 czerwca lekarze wszczepili Alicji port naczyniowy. Kilkanaście dni później rozpoczęła się radioterapia. Przed naszą córeczką zaplanowano trzydzieści cykli leczenia.
Od poniedziałku do piątku mieszkamy w szpitalu oddalonym od domu o 241 kilometrów. Na weekend wracamy do domu, próbując odzyskać choć namiastkę normalności.
Najtrudniejsze są powroty na oddział. Alicja bardzo przeżywa każdą kolejną podróż do szpitala. Towarzyszy jej lęk, płacz i napięcie, których nie potrafimy ukoić samą obecnością.
Jako rodzice chcielibyśmy zabrać ten strach na siebie. Chcielibyśmy ochronić ją przed bólem, niepewnością i wszystkim, co wiąże się z leczeniem.
Patrzymy jednak, jak szuka w nas poczucia bezpieczeństwa i musimy prowadzić ją przez kolejne etapy terapii, wiedząc, że właśnie tego wymaga jej zdrowie.
To jedna z najtrudniejszych rzeczy, jakich przyszło nam doświadczyć. Nam również każdego dnia towarzyszy lęk o przyszłość. Staramy się jednak nie tracić nadziei.
Dla Alicji jesteśmy gotowi zrobić wszystko.
Dziękujemy za każdą pomoc i każde okazane naszej córeczce serce.
Promuj zbiórkę
Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!
Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!
Przekaż 1,5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.
- Krok 1 – zaloguj się do e-Urzędu Skarbowego i skorzystaj z usługi e-PIT.
- Krok 2 – w formularzu rozliczenia PIT kliknij opcję Wybierz organizację.
- Krok 3 – na liście organizacji wyszukaj Fundację Cancer Fighters lub wprowadź numer KRS 0000581036.
- Krok 4 – w polu z celem szczegółowym 1,5% wskaż Podopiecznego wpisując poniższe dane:
-
Nr KRS0000581036
-
Cel szczegółowyAlicja Kostrzewa
Wpłaty i słowa wsparcia
-
Cel zbiórkiLeki, koszty związane z leczeniem, transport, rehabilitacja
Promuj zbiórkę
Pobierz i udostępnij materiały
Przekaż 1,5% podatku
Podopiecznym Fundacji
Załóż skarbonkę
Skontaktuj sie z nami
Pobierz kod QR
Skarbonka pod ręką
Złośliwy nowotwór pnia mózgu zagraża życiu naszej trzyletniej córeczki. Walczymy!
-
Cel zbiórkiLeki, koszty związane z leczeniem, transport, rehabilitacja
Najważniejsze informacje
-
Diagnoza
-
Wiek3 lata
-
Lokalizacja
-
ZbiórkaAlicja Kostrzewa
Poznaj historię
Niepokojące zmiany
Na początku maja zauważyliśmy, że Alicja, skupiając wzrok na przedmiotach, zaczęła przekrzywiać główkę w lewą stronę i patrzeć w nietypowy sposób. Początkowo zdarzało się to sporadycznie. Z czasem takich momentów było jednak coraz więcej. Niedługo później zauważyliśmy, że zaczyna uciekać jej prawe oczko. Kolejne dni przynosiły następne niepokojące sygnały. Kiedy pojawił się ból głowy, wiedzieliśmy już, że nie możemy dłużej czekać. Rodzicielska intuicja podpowiadała nam, że dzieje się coś, czego bardzo chcielibyśmy się nie bać.
Dziewięć dni między nadzieją a lękiem
Tomografia wykonana na SOR-ze nie wykazała nieprawidłowości. Następnego dnia zostaliśmy przewiezieni do Poznania, gdzie rozpoczęła się dalsza diagnostyka.
Przyszły kolejne badania, konsultacje i długie godziny oczekiwania. Każdy wynik, który nie przynosił odpowiedzi, na chwilę dawał ulgę, by zaraz potem pozostawić jeszcze więcej pytań.
Badanie okulistyczne nie wykazało nieprawidłowości. Nakłucie lędźwiowe również nie wyjaśniło przyczyny objawów. Na odpowiedź czekaliśmy dziewięć dni. Z naszej perspektywy były to jedne z najdłuższych dni w życiu. 27 maja wykonano rezonans magnetyczny.
To wtedy dowiedzieliśmy się, z czym mierzy się nasza córeczka. Złośliwy nowotwór pnia mózgu.
Nie pamiętamy już wielu słów, które padły tamtego dnia. Pamiętamy za to uczucie, jakby grunt usuwał się spod nóg. Jeszcze chwilę wcześniej żyliśmy zwyczajnym życiem, które jak większość ludzi traktowaliśmy jako coś oczywistego. Dopiero wtedy zrozumieliśmy, jak bardzo będzie nam go brakowało.
W jednej chwili wszystko, co do tej pory wydawało się ważne, straciło znaczenie. Praca, obowiązki i codzienne sprawy odsunęły się na dalszy plan. Pozostała tylko Alicja i ogromne pragnienie, by zrobić wszystko, co możliwe, aby ją uratować.
Plan leczenia i droga, którą musimy przejść
4 czerwca lekarze wszczepili Alicji port naczyniowy. Kilkanaście dni później rozpoczęła się radioterapia. Przed naszą córeczką zaplanowano trzydzieści cykli leczenia.
Od poniedziałku do piątku mieszkamy w szpitalu oddalonym od domu o 241 kilometrów. Na weekend wracamy do domu, próbując odzyskać choć namiastkę normalności.
Najtrudniejsze są powroty na oddział. Alicja bardzo przeżywa każdą kolejną podróż do szpitala. Towarzyszy jej lęk, płacz i napięcie, których nie potrafimy ukoić samą obecnością.
Jako rodzice chcielibyśmy zabrać ten strach na siebie. Chcielibyśmy ochronić ją przed bólem, niepewnością i wszystkim, co wiąże się z leczeniem.
Patrzymy jednak, jak szuka w nas poczucia bezpieczeństwa i musimy prowadzić ją przez kolejne etapy terapii, wiedząc, że właśnie tego wymaga jej zdrowie.
To jedna z najtrudniejszych rzeczy, jakich przyszło nam doświadczyć. Nam również każdego dnia towarzyszy lęk o przyszłość. Staramy się jednak nie tracić nadziei.
Dla Alicji jesteśmy gotowi zrobić wszystko.
Dziękujemy za każdą pomoc i każde okazane naszej córeczce serce.
Przekaż 1,5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.
Krok 1
Krok 2
Krok 3
Krok 4
-
Nr KRS0000581036
-
Cel szczegółowyAlicja Kostrzewa
Promuj zbiórkę
Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!
Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!







