Nasz trzyletni synek walczy z białaczką❗Proszę, pomóżcie nam przejść przez leczenie❗

Najważniejsze informacje

  • Diagnoza
    Białaczka limfoblastyczna typu B
  • Wiek Podopiecznego
    3,5 roku
  • Lokalizacja
  • Podopieczny
    Kacper Wołczak

Poznaj historię

Pierwszy dzień marca. Ten poranek zapamiętam na zawsze

Tego dnia Kacperek obudził się z silnym bólem w pachwinach. Ledwo stał na nogach. Pojechaliśmy do lekarza rodzinnego. Lekarz potwierdził powiększenie węzłów chłonnych w pachwinach, ale powiedział, że spróbujemy jeszcze poczekać dzień lub dwa, bo może to być jakaś infekcja wirusowa.
Następnego dnia synka bardzo bolały nogi, ale poza tym nic więcej mu nie dolegało.
3 marca obudził się już z bardzo silnym bólem nóg, kręgosłupa, brzucha i klatki piersiowej. Pojechaliśmy do szpitala w Gorzowie Wielkopolskim. Kacperek został przyjęty na oddział i wykonano mu badania.
4 marca usłyszałam diagnozę: białaczka limfoblastyczna typu B.
Usłyszałam, że karetka już na nas czeka i że zostaniemy natychmiast przetransportowani do szpitala klinicznego w Szczecinie.
W jednej chwili wszystko wokół mnie zamilkło. Nie potrafiłam zrozumieć, dlaczego takie nieszczęście spotkało właśnie nasze maleństwo.

Nasza codzienność przeniosła się do szpitala

Obecnie Kacperek jest w trakcie chemioterapii. Leczenie prowadzone jest według programu AIEOP-BFM ALL i odbywa się głównie w warunkach szpitalnych w Szczecinie.
Ja jestem przy nim cały czas. Tata Kacperka został w domu w Gorzowie razem z naszym synkiem i córką. Starają się przyjeżdżać do nas co tydzień, żebyśmy mogli zobaczyć się choć na chwilę i żeby przywieźć najpotrzebniejsze rzeczy.

Kacper Wołczak - zbiorka na leczenie

Choroba zmieniła życie całej naszej rodziny

W czasie choroby synka nie mogę pracować zawodowo. Musiałam z niej zrezygnować, ponieważ cały czas jestem z Kacperkiem w szpitalu. Nie wiem, czy w ciągu najbliższych dwóch lat będę w stanie wrócić do pracy. Utrzymujemy się tylko z jednej pensji. Tata Kacperka również musiał znacznie ograniczyć swoją pracę, ponieważ musi zajmować się domem oraz naszym sześcioletnim synkiem, który wymaga stałej opieki i rehabilitacji, gdyż zdiagnozowano u niego afazję.

Nasza kondycja psychiczna jest bardzo ciężka. Staramy się wspierać nawzajem, ale nie potrafię do końca opisać tego, co czujemy. Pierwsze, co przychodzi na myśl, to paraliżujący strach, bezsilność i ogromne poczucie załamania. W tym roku nasz starszy synek zaczyna pierwszą klasę. Nie ma mnie przy nim, nie mogę mu w tym towarzyszyć.
Córka za dwa miesiące zdaje maturę. Przy niej również mnie nie ma.

Świat naszej rodziny nagle się zatrzymał. Całe nasze życie skupia się teraz na leczeniu naszego maleństwa.

Rodzeństwo bardzo przeżywa chorobę Kacperka

Nasza dziewiętnastoletnia córka bardzo to przeżyła. Była zdruzgotana i długo płakała, ale później zaczęła działać, bo wiedziała, że ktoś musi pomóc w opiece nad młodszym bratem.
Sześcioletni synek nie do końca rozumie, co się dzieje. Tłumaczymy mu, że braciszek jest bardzo chory i że przez dłuższy czas nie będzie nas w domu. Bardzo za nami tęskni.
Codziennie staramy się rozmawiać przez telefon i kamerę, żeby choć w ten sposób być razem. Tłumaczymy mu, że niedługo znów wszyscy będziemy razem.

Kacper Wołczak - zbiorka na leczenie

Najtrudniejsze są chwile bezsilności

Każdego dnia walczę razem z Kacperkiem o jego zdrowie i życie. To bardzo trudne psychicznie. Zdarza się, że wychodzę na szpitalny korytarz i płaczę z bezsilności.
W tym czasie tata Kacperka próbuje ogarnąć dom i wszystko zorganizować. Zawieźć synka do przedszkola, na rehabilitację, zdążyć do pracy. Nasz starszy syn ma cztery do pięciu godzin rehabilitacji tygodniowo i naprawdę trudno to wszystko pogodzić. Do tego dochodzą ciągłe dojazdy do Szczecina, żeby choć na chwilę zobaczyć Kacperka.

Kacperek to wciąż mały chłopiec

Mimo choroby Kacperek nadal jest naszym pogodnym, ciekawym świata dzieckiem. Ma ogromną wyobraźnię. Czasem rozkłada na stole papierową klawiaturę narysowaną przez brata, bierze stary telefon na kablu i udaje, że pracuje w biurze albo w restauracji. My mamy wtedy składać zamówienia, a brat przygotowuje dla nas jedzenie w drewnianej kuchni.

Patrzę na niego i wiem, że musimy zrobić wszystko, aby mógł jeszcze długo cieszyć się swoim dzieciństwem.

Promuj zbiórkę

Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!

Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!

Facebook
X / Twitter
WhatsApp
LinkedIn
Email
Threads

Przekaż 1,5% podatku

Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.

  • Krok 1 – zaloguj się do e-Urzędu Skarbowego i skorzystaj z usługi e-PIT.
  • Krok 2 – w formularzu rozliczenia PIT kliknij opcję Wybierz organizację.
  • Krok 3 – na liście organizacji wyszukaj Fundację Cancer Fighters lub wprowadź numer KRS 0000581036.
  • Krok 4 – w polu z celem szczegółowym 1,5% wskaż Podopiecznego wpisując poniższe dane:
  • Nr KRS
    0000581036
  • Cel szczegółowy
    Kacper Wołczak

Wpłaty i słowa wsparcia

Kamila
16 / 03 / 2026
Jesteś dzielnym Chłopcem. Dużo sił dla rodziców.
50,00zł
Anonimowa
16 / 03 / 2026
Trzymaj się Kacperku!
20,00zł
Joanna
16 / 03 / 2026
20,00zł
Martyna
16 / 03 / 2026
20,00zł
Anonimowa
16 / 03 / 2026
50,00zł
Patrycja
16 / 03 / 2026
🫶
50,00zł
Cancer Fighters
13 / 03 / 2026
1 000,00zł
Diana
16 / 03 / 2026
500,00zł
Julita
16 / 03 / 2026
Zdrówka ❤️
200,00zł
Natalia
16 / 03 / 2026
Ściskam ❤️
200,00zł
Edyta
16 / 03 / 2026
100,00zł
Zuza
16 / 03 / 2026
🩷
100,00zł
4.660,00 zł(9%)
do celu brakuje - 45.340 zł
Zbiórkę wsparło: 60 osób
  • Cel zbiórki
    Leki, rehabilitacja, konsultacje lekarskie, specjalistyczna dieta, koszty bieżącego leczenia

Promuj zbiórkę

Pobierz i udostępnij materiały

Załóż skarbonkę

Skontaktuj sie z nami

Pobierz kod QR

Skarbonka pod ręką

Nasz trzyletni synek walczy z białaczką❗Proszę, pomóżcie nam przejść przez leczenie❗

4.660,00 zł(9%)
do celu brakuje - 45.340 zł
Zbiórkę wsparło: 60 osób
  • Cel zbiórki
    Leki, rehabilitacja, konsultacje lekarskie, specjalistyczna dieta, koszty bieżącego leczenia

Najważniejsze informacje

Poznaj historię

Pierwszy dzień marca. Ten poranek zapamiętam na zawsze

Tego dnia Kacperek obudził się z silnym bólem w pachwinach. Ledwo stał na nogach. Pojechaliśmy do lekarza rodzinnego. Lekarz potwierdził powiększenie węzłów chłonnych w pachwinach, ale powiedział, że spróbujemy jeszcze poczekać dzień lub dwa, bo może to być jakaś infekcja wirusowa.
Następnego dnia synka bardzo bolały nogi, ale poza tym nic więcej mu nie dolegało.
3 marca obudził się już z bardzo silnym bólem nóg, kręgosłupa, brzucha i klatki piersiowej. Pojechaliśmy do szpitala w Gorzowie Wielkopolskim. Kacperek został przyjęty na oddział i wykonano mu badania.
4 marca usłyszałam diagnozę: białaczka limfoblastyczna typu B.
Usłyszałam, że karetka już na nas czeka i że zostaniemy natychmiast przetransportowani do szpitala klinicznego w Szczecinie.
W jednej chwili wszystko wokół mnie zamilkło. Nie potrafiłam zrozumieć, dlaczego takie nieszczęście spotkało właśnie nasze maleństwo.

Nasza codzienność przeniosła się do szpitala

Obecnie Kacperek jest w trakcie chemioterapii. Leczenie prowadzone jest według programu AIEOP-BFM ALL i odbywa się głównie w warunkach szpitalnych w Szczecinie.
Ja jestem przy nim cały czas. Tata Kacperka został w domu w Gorzowie razem z naszym synkiem i córką. Starają się przyjeżdżać do nas co tydzień, żebyśmy mogli zobaczyć się choć na chwilę i żeby przywieźć najpotrzebniejsze rzeczy.

Kacper Wołczak - zbiorka na leczenie

Choroba zmieniła życie całej naszej rodziny

W czasie choroby synka nie mogę pracować zawodowo. Musiałam z niej zrezygnować, ponieważ cały czas jestem z Kacperkiem w szpitalu. Nie wiem, czy w ciągu najbliższych dwóch lat będę w stanie wrócić do pracy. Utrzymujemy się tylko z jednej pensji. Tata Kacperka również musiał znacznie ograniczyć swoją pracę, ponieważ musi zajmować się domem oraz naszym sześcioletnim synkiem, który wymaga stałej opieki i rehabilitacji, gdyż zdiagnozowano u niego afazję.

Nasza kondycja psychiczna jest bardzo ciężka. Staramy się wspierać nawzajem, ale nie potrafię do końca opisać tego, co czujemy. Pierwsze, co przychodzi na myśl, to paraliżujący strach, bezsilność i ogromne poczucie załamania. W tym roku nasz starszy synek zaczyna pierwszą klasę. Nie ma mnie przy nim, nie mogę mu w tym towarzyszyć.
Córka za dwa miesiące zdaje maturę. Przy niej również mnie nie ma.

Świat naszej rodziny nagle się zatrzymał. Całe nasze życie skupia się teraz na leczeniu naszego maleństwa.

Rodzeństwo bardzo przeżywa chorobę Kacperka

Nasza dziewiętnastoletnia córka bardzo to przeżyła. Była zdruzgotana i długo płakała, ale później zaczęła działać, bo wiedziała, że ktoś musi pomóc w opiece nad młodszym bratem.
Sześcioletni synek nie do końca rozumie, co się dzieje. Tłumaczymy mu, że braciszek jest bardzo chory i że przez dłuższy czas nie będzie nas w domu. Bardzo za nami tęskni.
Codziennie staramy się rozmawiać przez telefon i kamerę, żeby choć w ten sposób być razem. Tłumaczymy mu, że niedługo znów wszyscy będziemy razem.

Kacper Wołczak - zbiorka na leczenie

Najtrudniejsze są chwile bezsilności

Każdego dnia walczę razem z Kacperkiem o jego zdrowie i życie. To bardzo trudne psychicznie. Zdarza się, że wychodzę na szpitalny korytarz i płaczę z bezsilności.
W tym czasie tata Kacperka próbuje ogarnąć dom i wszystko zorganizować. Zawieźć synka do przedszkola, na rehabilitację, zdążyć do pracy. Nasz starszy syn ma cztery do pięciu godzin rehabilitacji tygodniowo i naprawdę trudno to wszystko pogodzić. Do tego dochodzą ciągłe dojazdy do Szczecina, żeby choć na chwilę zobaczyć Kacperka.

Kacperek to wciąż mały chłopiec

Mimo choroby Kacperek nadal jest naszym pogodnym, ciekawym świata dzieckiem. Ma ogromną wyobraźnię. Czasem rozkłada na stole papierową klawiaturę narysowaną przez brata, bierze stary telefon na kablu i udaje, że pracuje w biurze albo w restauracji. My mamy wtedy składać zamówienia, a brat przygotowuje dla nas jedzenie w drewnianej kuchni.

Patrzę na niego i wiem, że musimy zrobić wszystko, aby mógł jeszcze długo cieszyć się swoim dzieciństwem.

Przekaż 1,5% podatku

Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.

Krok 1

Zaloguj się i skorzystaj z usługi Twój e-PIT

Krok 2

W formularzu rozliczenia PIT kliknij opcję Wybierz organizację

Krok 3

Na liście organizacji wyszukaj Fundacja Cancer Fighters lub wprowadź numer KRS 0000581036

Krok 4

W polu z celem szczegółowym 1,5% wskaż Podopiecznego, wpisując poniższe dane:
  • Nr KRS
    0000581036
  • Cel szczegółowy
    Kacper Wołczak

Promuj zbiórkę

Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!

Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!

Facebook
X / Twitter
WhatsApp
LinkedIn
Email
Threads

Wpłaty i słowa wsparcia

Kamila
16 / 03 / 2026
Jesteś dzielnym Chłopcem. Dużo sił dla rodziców.
50,00zł
Anonimowa
16 / 03 / 2026
Trzymaj się Kacperku!
20,00zł
Joanna
16 / 03 / 2026
20,00zł
Martyna
16 / 03 / 2026
20,00zł
Anonimowa
16 / 03 / 2026
50,00zł
Patrycja
16 / 03 / 2026
🫶
50,00zł
Cancer Fighters
13 / 03 / 2026
1 000,00zł
Diana
16 / 03 / 2026
500,00zł
Julita
16 / 03 / 2026
Zdrówka ❤️
200,00zł
Natalia
16 / 03 / 2026
Ściskam ❤️
200,00zł
Edyta
16 / 03 / 2026
100,00zł
Zuza
16 / 03 / 2026
🩷
100,00zł