Pierwsze nieprawidłowości u Mai zdiagnozowano, kiedy jeszcze byłam w ciąży. To był czas, który powinien być pełen radości, spokoju i oczekiwania na narodziny naszej córeczki. Zamiast tego pojawił się strach, niepewność i mnóstwo pytań, na które nie znałam odpowiedzi.
Maja urodziła się przedwcześnie. Pierwsze chwile jej życia, które wyobrażałam sobie zupełnie inaczej, zostały wypełnione troską o jej zdrowie, badaniami i oczekiwaniem na kolejne informacje od lekarzy.
Zamiast spokojnie poznawać swoje dziecko, musiałam nauczyć się funkcjonować w świecie szpitali, diagnoz i ciągłego niepokoju.
Diagnoza córki
Po porodzie rozpoznano u Mai potworniaka złośliwego (niedojrzałego) okolicy krzyżowo-guzicznej. To była wiadomość, która złamała mi serce. Patrzyłam na swoją maleńką córeczkę i trudno było mi uwierzyć, że tak krucha istota już na początku swojego życia musi stoczyć tak trudną walkę.
Od razu rozpoczęto leczenie Majeczki. Wiedziałam, że jest w najlepszych rękach, ale każde oczekiwanie, każda decyzja lekarzy i każda kolejna informacja były ogromnym obciążeniem emocjonalnym.
Operacja
Niedługo później specjaliści wykonali operację usunięcia guza w Uniwersyteckim Szpitalu w Zielonej Górze. Był to dla nas jeden z najtrudniejszych momentów. Ten rodzaj strachu to uczucie, którego nie da się opisać słowami. Czekałam na wiadomości z ogromnym napięciem.
Podczas operacji okazało się, że guz nacieka na okoliczne struktury, dlatego całkowite usunięcie nowotworu nie było możliwe. Ta informacja była dla mnie i taty Mai bardzo trudna.
Dalsza diagnostyka i leczenie
Córka wymaga dalszej diagnostyki i leczenia. W niedługim czasie jedziemy do Białegostoku na badanie PET i rezonans całego ciała, aby sprawdzić, czy choroba nie pozostawiła po sobie kolejnych ognisk.
Córka dodatkowo mierzy się z dysplazją oskrzelowo-płucną oraz niedokrwistością z niedoboru żelaza. Jej małe ciałko od pierwszych dni życia musi radzić sobie z ogromną ilością trudności. Mimo tego Maja każdego dnia pokazuje nam, jak wielką ma siłę.
Siostry
Maja ma starszą siostrę, która ma 2 lata. Ona również bardzo odczuwa zmiany w naszej codzienności. Nagle pojawiły się częste wyjazdy, wizyty u lekarzy i wiele sytuacji, których jako rodzina nigdy wcześniej nie znaliśmy. Staramy się jednak dać obu naszym córkom tyle bliskości, miłości i poczucia bezpieczeństwa, ile tylko możemy. Chcemy, aby obie wiedziały, że są dla nas najważniejsze.
Obecnie Maja przebywa w domu pod naszą opieką, jednocześnie pozostając pod stałą opieką specjalistów. Cieszę się każdą chwilą, każdym uśmiechem i każdym małym postępem. Jednocześnie wiem, że przed nami jeszcze wiele wyzwań, Maja potrzebuje również rehabilitacji.
Prosimy o wsparcie dla Mai
Wszystkie wydatki związane z jej walką o zdrowie przekraczają nasze możliwości. Jako rodzice chcemy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby zapewnić naszej córeczce najlepszą możliwą opiekę i dać jej szansę na zdrową przyszłość, dlatego z całego serca proszę o wsparcie dla Mai.
Każda pomoc, każde udostępnienie i każde dobre słowo są dla nas ogromnym wsparciem. Maja jest dla nas całym światem. Chcemy zrobić wszystko, aby mogła dorastać, bawić się, poznawać świat i cieszyć się dzieciństwem tak, jak każde dziecko powinno.
Share and promote
Encourage your friends to support and share. Share the fundraiser link on your social media
Donate 1.5% tax
Your e-PIT is the easiest way to file taxes and support the beneficiary.
Step 1 – log in to the e-Tax Office and use the e-PIT service.
Step 2 – in the PIT settlement form, click Select organization.
Step 3 – search for the Cancer Fighters Foundation or enter KRS number 0000581036.
Step 4 – in the 1.5% specific purpose field, designate the beneficiary using the details below: