Rak piersi HER2 ultra low❗Przed Moniką mastektomia i dalsze leczenie❗
Najważniejsze informacje
-
DiagnozaNowotwór piersi HER2 ultra low
-
Wiek Podopiecznego38 lat
-
Lokalizacja
-
PodopiecznyMonika Grzywna
Poznaj historię
Te słowa wypowiedział ośmioletni syn Moniki. W szkole mówił wszystkim o chorobie mamy. Gdy zapytała go dlaczego, usłyszała te proste słowa. Od tamtej chwili Monika przestała wstydzić się choroby.
Ciało dało sygnał
Pod koniec sierpnia Monika poczuła kłucie w lewej piersi. Z sutka zaczął sączyć się płyn. Pojawił się niepokój i myśl, którą próbowała odsunąć jak najdalej. Próbowała trzymać się nadziei, że to jednak nic poważnego. Kolejne tygodnie przyniosły jednak badania, biopsje i narastające napięcie oczekiwania. Wreszcie padła diagnoza: rak piersi lewej, naciekający, HER2 ultra low. Wskaźnik Ki67 wskazywał na bardzo wysoką aktywność choroby.
Leczenie nie daje wytchnienia
W listopadzie rozpoczęła się chemioterapia. Najpierw cztery cykle tzw. czerwonej chemii, podawanej co dwa tygodnie. Włosy zaczęły wypadać bardzo szybko. Pojawiło się ogromne osłabienie, bóle mięśni i utrata paznokci u stóp. Już po pierwszej chemii organizm wszedł w menopauzę. Ciało zaczęło się zmieniać. Z kobiety pełnej energii Monika stała się osobą, która każdego dnia musi uczyć się nowych granic własnej siły.
Potem przyszło dwanaście kolejnych wlewów białej chemii, podawanej co tydzień. Wraz z nimi pojawiła się neuropatia. Mrowienie w dłoniach i stopach, drgania rąk nawet w nocy, bóle kolan i bolesne zmiany skórne.

17 kwietnia operacja
16 kwietnia Monika zostanie przyjęta do szpitala. Dzień później lekarze przeprowadzą mastektomię lewej piersi.
Podczas operacji zostanie założony ekspander. Rekonstrukcja planowana jest za kilka miesięcy. Jeśli deformacja będzie zbyt duża, możliwa będzie także operacja drugiej piersi, aby przywrócić równowagę ciała i odciążyć kręgosłup. O dalszym leczeniu lekarze zdecydują po operacji. W maju zaplanowano konsylium, na którym zapadnie decyzja dotycząca ewentualnej radioterapii. Monika bierze również udział w badaniu klinicznym dotyczącym wpływu leczenia na serce. Regularnie przechodzi szczegółowe badania kardiologiczne.
Dom musi dalej funkcjonować
Monika mieszka w Bytomiu z mężem i dwójką dzieci - ośmioletnim synem i trzynastoletnią córką. Mąż pracuje w systemie zmianowym, dlatego większość codziennych obowiązków wciąż spoczywa na niej.
Rodzice Moniki są już w podeszłym wieku, a ojciec sam przeszedł chorobę onkologiczną. Choć chcieliby pomóc więcej, Monika nie chce ich nadmiernie obciążać. Na szczęście w tej trudnej codzienności może liczyć na życzliwość przyjaciółki i sąsiadki, które wspierają ją w codziennych sprawach.
Najtrudniejsze jest jednak poczucie utraty samodzielności. Praca była dla Moniki ważną częścią życia i dawała jej ogromną satysfakcję. Dziś utrzymuje się z zasiłku rehabilitacyjnego.

Codzienność w zmienionym rytmie
O diagnozie Monika dowiedziała się trzy dni przed urodzinami córki. Dzieci rozumieją wiele, ale są jeszcze za młode, by unieść cały ciężar tej historii. Bywają dni buntu i zmęczenia długim leczeniem. Każdy dzień potrafi wyglądać inaczej. Są chwile względnego spokoju, ale zdarzają się też momenty, gdy organizm nagle odmawia posłuszeństwa, a krucha równowaga rodzinnej codzienności zaczyna się chwiać.
Wrócić nad morze
Monika kocha polskie morze. Rok temu po raz pierwszy zabrała dzieci nad Bałtyk. Od tamtej chwili morze stało się ich wspólną miłością. Spacer brzegiem morza, pływanie i wiatr na twarzy, to są chwile, które chciałaby jeszcze wiele razy przeżyć razem z dziećmi. Dziś najważniejsze jest leczenie, ale myśl o powrocie nad morze jest jedną z tych małych nadziei, które pomagają iść dalej.
Promuj zbiórkę
Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!
Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!
Przekaż 1,5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.
- Krok 1 – zaloguj się do e-Urzędu Skarbowego i skorzystaj z usługi e-PIT.
- Krok 2 – w formularzu rozliczenia PIT kliknij opcję Wybierz organizację.
- Krok 3 – na liście organizacji wyszukaj Fundację Cancer Fighters lub wprowadź numer KRS 0000581036.
- Krok 4 – w polu z celem szczegółowym 1,5% wskaż Podopiecznego wpisując poniższe dane:
-
Nr KRS0000581036
-
Cel szczegółowyMonika Grzywna
Wpłaty i słowa wsparcia
-
Cel zbiórkiLeki, konsultacje u specjalistów, koszty bieżącego leczenia
Promuj zbiórkę
Pobierz i udostępnij materiały
Przekaż 1,5% podatku
Podopiecznym Fundacji
Załóż skarbonkę
Skontaktuj sie z nami
Pobierz kod QR
Skarbonka pod ręką
Rak piersi HER2 ultra low❗Przed Moniką mastektomia i dalsze leczenie❗
-
Cel zbiórkiLeki, konsultacje u specjalistów, koszty bieżącego leczenia
Poznaj historię
Te słowa wypowiedział ośmioletni syn Moniki. W szkole mówił wszystkim o chorobie mamy. Gdy zapytała go dlaczego, usłyszała te proste słowa. Od tamtej chwili Monika przestała wstydzić się choroby.
Ciało dało sygnał
Pod koniec sierpnia Monika poczuła kłucie w lewej piersi. Z sutka zaczął sączyć się płyn. Pojawił się niepokój i myśl, którą próbowała odsunąć jak najdalej. Próbowała trzymać się nadziei, że to jednak nic poważnego. Kolejne tygodnie przyniosły jednak badania, biopsje i narastające napięcie oczekiwania. Wreszcie padła diagnoza: rak piersi lewej, naciekający, HER2 ultra low. Wskaźnik Ki67 wskazywał na bardzo wysoką aktywność choroby.
Leczenie nie daje wytchnienia
W listopadzie rozpoczęła się chemioterapia. Najpierw cztery cykle tzw. czerwonej chemii, podawanej co dwa tygodnie. Włosy zaczęły wypadać bardzo szybko. Pojawiło się ogromne osłabienie, bóle mięśni i utrata paznokci u stóp. Już po pierwszej chemii organizm wszedł w menopauzę. Ciało zaczęło się zmieniać. Z kobiety pełnej energii Monika stała się osobą, która każdego dnia musi uczyć się nowych granic własnej siły.
Potem przyszło dwanaście kolejnych wlewów białej chemii, podawanej co tydzień. Wraz z nimi pojawiła się neuropatia. Mrowienie w dłoniach i stopach, drgania rąk nawet w nocy, bóle kolan i bolesne zmiany skórne.

17 kwietnia operacja
16 kwietnia Monika zostanie przyjęta do szpitala. Dzień później lekarze przeprowadzą mastektomię lewej piersi.
Podczas operacji zostanie założony ekspander. Rekonstrukcja planowana jest za kilka miesięcy. Jeśli deformacja będzie zbyt duża, możliwa będzie także operacja drugiej piersi, aby przywrócić równowagę ciała i odciążyć kręgosłup. O dalszym leczeniu lekarze zdecydują po operacji. W maju zaplanowano konsylium, na którym zapadnie decyzja dotycząca ewentualnej radioterapii. Monika bierze również udział w badaniu klinicznym dotyczącym wpływu leczenia na serce. Regularnie przechodzi szczegółowe badania kardiologiczne.
Dom musi dalej funkcjonować
Monika mieszka w Bytomiu z mężem i dwójką dzieci - ośmioletnim synem i trzynastoletnią córką. Mąż pracuje w systemie zmianowym, dlatego większość codziennych obowiązków wciąż spoczywa na niej.
Rodzice Moniki są już w podeszłym wieku, a ojciec sam przeszedł chorobę onkologiczną. Choć chcieliby pomóc więcej, Monika nie chce ich nadmiernie obciążać. Na szczęście w tej trudnej codzienności może liczyć na życzliwość przyjaciółki i sąsiadki, które wspierają ją w codziennych sprawach.
Najtrudniejsze jest jednak poczucie utraty samodzielności. Praca była dla Moniki ważną częścią życia i dawała jej ogromną satysfakcję. Dziś utrzymuje się z zasiłku rehabilitacyjnego.

Codzienność w zmienionym rytmie
O diagnozie Monika dowiedziała się trzy dni przed urodzinami córki. Dzieci rozumieją wiele, ale są jeszcze za młode, by unieść cały ciężar tej historii. Bywają dni buntu i zmęczenia długim leczeniem. Każdy dzień potrafi wyglądać inaczej. Są chwile względnego spokoju, ale zdarzają się też momenty, gdy organizm nagle odmawia posłuszeństwa, a krucha równowaga rodzinnej codzienności zaczyna się chwiać.
Wrócić nad morze
Monika kocha polskie morze. Rok temu po raz pierwszy zabrała dzieci nad Bałtyk. Od tamtej chwili morze stało się ich wspólną miłością. Spacer brzegiem morza, pływanie i wiatr na twarzy, to są chwile, które chciałaby jeszcze wiele razy przeżyć razem z dziećmi. Dziś najważniejsze jest leczenie, ale myśl o powrocie nad morze jest jedną z tych małych nadziei, które pomagają iść dalej.
Przekaż 1,5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.
Krok 1
Krok 2
Krok 3
Krok 4
-
Nr KRS0000581036
-
Cel szczegółowyMonika Grzywna
Promuj zbiórkę
Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!
Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!







