Chłoniak Burkitta typu B! Nasz 12-letni syn Kornel walczy z nowotworem!
Najważniejsze informacje
-
DiagnozaChłoniak Burkitta typu B
-
Wiek Podopiecznego12 lat
-
Lokalizacja
-
PodopiecznyKornel Bieńko
Poznaj historię
Ból brzucha
Wszystko zaczęło się od bólu brzucha. Nasz syn, Kornel, skarżył się na ból, który nie ustępował. Z każdą godziną nasz niepokój narastał. Czuliśmy, że dzieje się coś złego, choć jeszcze nie wiedzieliśmy, jak bardzo nasze życie za chwilę się zmieni.
Trafiliśmy do szpitala w Legnicy. Początkowo lekarze podejrzewali wyrostek robaczkowy lub przepuklinę. Badania wykluczyły jednak oba scenariusze. Zamiast odpowiedzi pojawiły się kolejne pytania. Tomografia komputerowa wykazała masę w jamie brzusznej niewiadomego pochodzenia.
Czekanie na kolejne wyniki było niezwykle trudne. Dni mijały w niepewności, a stan Kornela zaczął się pogarszać. Pojawiły się duszności, obfite poty i wzdęcia brzucha. Patrzyliśmy na naszego syna i czuliśmy bezradność, której nie da się opisać słowami.
Diagnoza
Wkrótce Kornel został przewieziony do Przylądka Nadziei we Wrocławiu. Tam wykonano szereg specjalistycznych badań. USG pokazało, że płyn w jamie opłucnej gromadzi się w bardzo szybkim tempie. Konieczne było natychmiastowe wykonanie drenażu prawego płuca.
To były jedne z najtrudniejszych chwil w naszym życiu. Każda godzina ciągnęła się w nieskończoność.
Niedługo później usłyszeliśmy diagnozę. Chłoniak Burkitta typu B.
Leczenie
Lekarze szybko wdrożyli leczenie. Kornel wykazał się niezwykłą siłą i odwagą. Jego organizm dobrze zareagował na chemioterapię, dając nam pierwszą iskierkę nadziei po wielu dniach strachu i niepewności.
Dziś Kornel nadal przebywa w szpitalu. Leczenie trwa, a przed nami wciąż długa droga. Każdy dzień przynosi nowe wyzwania, ale również nadzieję, że nasz syn wróci do zdrowia i znów będzie mógł cieszyć się dzieciństwem bez bólu, szpitalnych sal i kolejnych badań.
Pasje
Jeszcze niedawno dni Kornela wypełniały pasje, które kochał całym sercem. Grał na perkusji, trenował taekwondo i rozwijał się w piłce ręcznej. Był pełnym energii chłopcem, który nie potrafił usiedzieć w miejscu.
Dziś jego codzienność wygląda zupełnie inaczej. Zamiast treningów, gry i spotkań z rówieśnikami są szpitalne sale, badania i leczenie. To trudna rzeczywistość dla dziecka, które chciałoby po prostu wrócić do tego, co kocha najbardziej.
Wsparcie
Dziś nie jestem w stanie wrócić do pracy, ponieważ każdy dzień spędzam przy synu. Tata Kornela pracuje, aby zapewnić nam co potrzebne, ale koszty związane z leczeniem stale rosną.
Z całego serca prosimy o wsparcie. Każda pomoc i każde dobre słowo dają nam siłę, by dalej walczyć. Dziękujemy, że jesteście z nami w tej trudnej drodze.
Promuj zbiórkę
Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!
Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!
Przekaż 1,5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.
- Krok 1 – zaloguj się do e-Urzędu Skarbowego i skorzystaj z usługi e-PIT.
- Krok 2 – w formularzu rozliczenia PIT kliknij opcję Wybierz organizację.
- Krok 3 – na liście organizacji wyszukaj Fundację Cancer Fighters lub wprowadź numer KRS 0000581036.
- Krok 4 – w polu z celem szczegółowym 1,5% wskaż Podopiecznego wpisując poniższe dane:
-
Nr KRS0000581036
-
Cel szczegółowyKornel Bieńko
Wpłaty i słowa wsparcia
-
Cel zbiórkiLeki, koszty bieżącego leczenia, transport, rehabilitacja
Promuj zbiórkę
Pobierz i udostępnij materiały
Przekaż 1,5% podatku
Podopiecznym Fundacji
Załóż skarbonkę
Skontaktuj sie z nami
Pobierz kod QR
Skarbonka pod ręką
Chłoniak Burkitta typu B! Nasz 12-letni syn Kornel walczy z nowotworem!
-
Cel zbiórkiLeki, koszty bieżącego leczenia, transport, rehabilitacja
Poznaj historię
Ból brzucha
Wszystko zaczęło się od bólu brzucha. Nasz syn, Kornel, skarżył się na ból, który nie ustępował. Z każdą godziną nasz niepokój narastał. Czuliśmy, że dzieje się coś złego, choć jeszcze nie wiedzieliśmy, jak bardzo nasze życie za chwilę się zmieni.
Trafiliśmy do szpitala w Legnicy. Początkowo lekarze podejrzewali wyrostek robaczkowy lub przepuklinę. Badania wykluczyły jednak oba scenariusze. Zamiast odpowiedzi pojawiły się kolejne pytania. Tomografia komputerowa wykazała masę w jamie brzusznej niewiadomego pochodzenia.
Czekanie na kolejne wyniki było niezwykle trudne. Dni mijały w niepewności, a stan Kornela zaczął się pogarszać. Pojawiły się duszności, obfite poty i wzdęcia brzucha. Patrzyliśmy na naszego syna i czuliśmy bezradność, której nie da się opisać słowami.
Diagnoza
Wkrótce Kornel został przewieziony do Przylądka Nadziei we Wrocławiu. Tam wykonano szereg specjalistycznych badań. USG pokazało, że płyn w jamie opłucnej gromadzi się w bardzo szybkim tempie. Konieczne było natychmiastowe wykonanie drenażu prawego płuca.
To były jedne z najtrudniejszych chwil w naszym życiu. Każda godzina ciągnęła się w nieskończoność.
Niedługo później usłyszeliśmy diagnozę. Chłoniak Burkitta typu B.
Leczenie
Lekarze szybko wdrożyli leczenie. Kornel wykazał się niezwykłą siłą i odwagą. Jego organizm dobrze zareagował na chemioterapię, dając nam pierwszą iskierkę nadziei po wielu dniach strachu i niepewności.
Dziś Kornel nadal przebywa w szpitalu. Leczenie trwa, a przed nami wciąż długa droga. Każdy dzień przynosi nowe wyzwania, ale również nadzieję, że nasz syn wróci do zdrowia i znów będzie mógł cieszyć się dzieciństwem bez bólu, szpitalnych sal i kolejnych badań.
Pasje
Jeszcze niedawno dni Kornela wypełniały pasje, które kochał całym sercem. Grał na perkusji, trenował taekwondo i rozwijał się w piłce ręcznej. Był pełnym energii chłopcem, który nie potrafił usiedzieć w miejscu.
Dziś jego codzienność wygląda zupełnie inaczej. Zamiast treningów, gry i spotkań z rówieśnikami są szpitalne sale, badania i leczenie. To trudna rzeczywistość dla dziecka, które chciałoby po prostu wrócić do tego, co kocha najbardziej.
Wsparcie
Dziś nie jestem w stanie wrócić do pracy, ponieważ każdy dzień spędzam przy synu. Tata Kornela pracuje, aby zapewnić nam co potrzebne, ale koszty związane z leczeniem stale rosną.
Z całego serca prosimy o wsparcie. Każda pomoc i każde dobre słowo dają nam siłę, by dalej walczyć. Dziękujemy, że jesteście z nami w tej trudnej drodze.
Przekaż 1,5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.
Krok 1
Krok 2
Krok 3
Krok 4
-
Nr KRS0000581036
-
Cel szczegółowyKornel Bieńko
Promuj zbiórkę
Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!
Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!







