Nowotwór złośliwy szyjki macicy! Pomóż mi w powrocie do zdrowia!
Najważniejsze informacje
-
DiagnozaNowotwór złośliwy szyjki macicy
-
Wiek Podopiecznego36 lat
-
Lokalizacja
-
PodopiecznyKinga Dzikowska
Poznaj historię
Wiosna 2022
Na początku pojawił się silny ból pleców. Z dnia na dzień stawał się coraz bardziej dokuczliwy. Miałam problem z normalnym chodzeniem i zaburzoną kontrolę wyróżnień. Wiedziałam, że coś jest nie tak. Poszłam do lekarza, licząc, że znajdzie przyczynę i pomoże. Usłyszałam jednak, że nie ma powodów do niepokoju.
Mijały kolejne miesiące. Gdy pojawiło się krwawienie, zgłosiłam się do ginekologa. Badanie USG i cytologia miały rozwiać wątpliwości. Zamiast ulgi pojawił się strach.
Diagnoza
Najpierw usłyszałam diagnozę: dysplazja szyjki macicy. Potem przyszły tygodnie pełne strachu, niepewności i czekania na kolejne wyniki. W lutym padły słowa, których boi się każdy: nowotwór złośliwy szyjki macicy.
Trudno opisać, co wtedy czułam. Strach mieszał się z niedowierzaniem, a w głowie pojawiało się coraz więcej pytań. Wiedziałam tylko, że od tej chwili moje życie już nie będzie takie samo.
Trudne leczenie
Guz był nieoperacyjny. Rozpoczęłam radiochemioterapię z nadzieją, że zatrzyma chorobę. Niestety, leczenie bardzo wyniszczyło mój organizm. Pojawiła się ciężka anemia wymagająca przetaczania krwi, niedobór witaminy D3 i inne skutki uboczne.
Przeszłam również 4 brachyterapie. Każdy kolejny dzień był walką nie tylko z nowotworem, ale także z wyniszczającymi skutkami leczenia. Od lat zmagam się również z astmą oskrzelową i alergiczną, dlatego mój organizm ma jeszcze mniej sił, by stawić czoła wszystkim przeciwnościom.
Ogromne wsparcie
Dziś mieszkam w Karpaczu razem z córką, synem i partnerem. To oni są moją największą podporą. Widzę ich troskę każdego dnia i wiem, że przeżywają tę chorobę razem ze mną. To dla nich walczę i nie pozwalam sobie stracić nadziei.
Jeszcze niedawno uwielbiałam tańczyć. Kochałam wycieczki, odkrywanie nowych miejsc i zwykłe chwile spędzane aktywnie. Choroba odebrała mi to wszystko. Dziś często brakuje mi sił nawet na najprostsze codzienne czynności.
Potrzebuję wsparcia
Niestety, choroba odebrała mi nie tylko zdrowie i spokój, ale także poczucie bezpieczeństwa finansowego. Koszty związane z leczeniem są ogromne. Nasza rodzina robi wszystko, co może, jednak sami nie jesteśmy w stanie udźwignąć tak dużego ciężaru, dlatego z całego serca proszę o pomoc.
Każda wpłata, każde udostępnienie mojej historii i każde dobre słowo dają mi nie tylko wsparcie, ale także nadzieję, że w tej walce nie jestem sama.
Dziękuję za każdą okazaną życzliwość i za to, że jesteście ze mną.
Promuj zbiórkę
Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!
Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!
Przekaż 1,5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.
- Krok 1 – zaloguj się do e-Urzędu Skarbowego i skorzystaj z usługi e-PIT.
- Krok 2 – w formularzu rozliczenia PIT kliknij opcję Wybierz organizację.
- Krok 3 – na liście organizacji wyszukaj Fundację Cancer Fighters lub wprowadź numer KRS 0000581036.
- Krok 4 – w polu z celem szczegółowym 1,5% wskaż Podopiecznego wpisując poniższe dane:
-
Nr KRS0000581036
-
Cel szczegółowyKinga Dzikowska
Wpłaty i słowa wsparcia
-
Cel zbiórkiLeki nierefundowane, koszty bieżącego leczenia, rehabilitacja, transport, opieka psychologa
Promuj zbiórkę
Pobierz i udostępnij materiały
Przekaż 1,5% podatku
Podopiecznym Fundacji
Załóż skarbonkę
Skontaktuj sie z nami
Pobierz kod QR
Skarbonka pod ręką
Nowotwór złośliwy szyjki macicy! Pomóż mi w powrocie do zdrowia!
-
Cel zbiórkiLeki nierefundowane, koszty bieżącego leczenia, rehabilitacja, transport, opieka psychologa
Poznaj historię
Wiosna 2022
Na początku pojawił się silny ból pleców. Z dnia na dzień stawał się coraz bardziej dokuczliwy. Miałam problem z normalnym chodzeniem i zaburzoną kontrolę wyróżnień. Wiedziałam, że coś jest nie tak. Poszłam do lekarza, licząc, że znajdzie przyczynę i pomoże. Usłyszałam jednak, że nie ma powodów do niepokoju.
Mijały kolejne miesiące. Gdy pojawiło się krwawienie, zgłosiłam się do ginekologa. Badanie USG i cytologia miały rozwiać wątpliwości. Zamiast ulgi pojawił się strach.
Diagnoza
Najpierw usłyszałam diagnozę: dysplazja szyjki macicy. Potem przyszły tygodnie pełne strachu, niepewności i czekania na kolejne wyniki. W lutym padły słowa, których boi się każdy: nowotwór złośliwy szyjki macicy.
Trudno opisać, co wtedy czułam. Strach mieszał się z niedowierzaniem, a w głowie pojawiało się coraz więcej pytań. Wiedziałam tylko, że od tej chwili moje życie już nie będzie takie samo.
Trudne leczenie
Guz był nieoperacyjny. Rozpoczęłam radiochemioterapię z nadzieją, że zatrzyma chorobę. Niestety, leczenie bardzo wyniszczyło mój organizm. Pojawiła się ciężka anemia wymagająca przetaczania krwi, niedobór witaminy D3 i inne skutki uboczne.
Przeszłam również 4 brachyterapie. Każdy kolejny dzień był walką nie tylko z nowotworem, ale także z wyniszczającymi skutkami leczenia. Od lat zmagam się również z astmą oskrzelową i alergiczną, dlatego mój organizm ma jeszcze mniej sił, by stawić czoła wszystkim przeciwnościom.
Ogromne wsparcie
Dziś mieszkam w Karpaczu razem z córką, synem i partnerem. To oni są moją największą podporą. Widzę ich troskę każdego dnia i wiem, że przeżywają tę chorobę razem ze mną. To dla nich walczę i nie pozwalam sobie stracić nadziei.
Jeszcze niedawno uwielbiałam tańczyć. Kochałam wycieczki, odkrywanie nowych miejsc i zwykłe chwile spędzane aktywnie. Choroba odebrała mi to wszystko. Dziś często brakuje mi sił nawet na najprostsze codzienne czynności.
Potrzebuję wsparcia
Niestety, choroba odebrała mi nie tylko zdrowie i spokój, ale także poczucie bezpieczeństwa finansowego. Koszty związane z leczeniem są ogromne. Nasza rodzina robi wszystko, co może, jednak sami nie jesteśmy w stanie udźwignąć tak dużego ciężaru, dlatego z całego serca proszę o pomoc.
Każda wpłata, każde udostępnienie mojej historii i każde dobre słowo dają mi nie tylko wsparcie, ale także nadzieję, że w tej walce nie jestem sama.
Dziękuję za każdą okazaną życzliwość i za to, że jesteście ze mną.
Przekaż 1,5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.
Krok 1
Krok 2
Krok 3
Krok 4
-
Nr KRS0000581036
-
Cel szczegółowyKinga Dzikowska
Promuj zbiórkę
Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!
Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!







