Potrzebna pomoc❗Adaś w ciężkiej walce z ostrą białaczką limfoblastyczną❗

Najważniejsze informacje

  • Diagnoza
    Ostra białaczka limfoblastyczna
  • Wiek Podopiecznego
    3 lata
  • Lokalizacja
  • Podopieczny
    Adam Padochin

Poznaj historię

„Czekamy na dzień, w którym nie usłyszymy już słowa: boli”.
Choroba pojawiła się nagle i bez ostrzeżenia

Adaś był radosnym, ciekawym świata dwulatkiem. Katar i podwyższona temperatura brzmiały jak zwyczajna dziecięca infekcja. Lekarze mówili o ząbkowaniu i typowych dolegliwościach, które mijają same. Rodziców niepokoiło jednak coś jeszcze. Coraz bardziej powiększający się brzuszek. Zgłosili to podczas wizyty u pediatry.

Z prywatnego gabinetu trafili tego samego dnia prosto na szpitalny oddział ratunkowy, z adnotacją o stanie zagrożenia życia, spowodowanym podejrzeniem hepatosplenomegalii. Badania odebrały wszelkie złudzenia. Wątroba powiększona do granic anatomicznych, sięgająca talerza biodrowego. Śledziona dwukrotnie większa niż u zdrowego dziecka. Adaś nie wrócił już do domu, a diagnoza, którą przekazano następnego dnia była druzgocąca. Ostra białaczka limfoblastyczna.

Adam Padochin - zbiorka na leczenie

Szpitalna codzienność

Pierwszy tydzień w szpitalu wypełniony był badaniami - liczne USG, RTG, rezonans magnetyczny i tomograf. Do tego codzienne pobrania krwi, kroplówki i leki doustne. Wszystko to było zupełnie nowe i przerażające. Bardzo szybko wdrożono leczenie sterydami, a po kilku dniach Adasiowi założono Broviaca. Tunelizowany cewnik, który stał się nieodłączną częścią codzienności. Adaś nazwał go swoim „Broviaczkiem”. To przez niego podawana jest chemioterapia i leki. To przez niego pobierana jest krew.
Pierwszy pobyt w szpitalu trwał dziesięć długich tygodni.

Leczenie przyniosło dramatyczne powikłania. Doszło do porażenia ośrodkowego układu nerwowego. Adaś przestał chodzić. Stracił władzę w rączkach. Przez kilka dni nie mówił. Polineuropatia pozostawiła ślady, z którymi mierzy się do dziś. Problemy z równowagą, szybkie męczenie się, przeprosty kolan, koślawość stóp i ból nóg, który wraca każdego dnia.

Kolejne protokoły nie oszczędziły jego organizmu. Adaś zmaga się neutropenią, która wymusza przetaczanie krwi oraz płytek. Pojawiły się poparzenia jamy ustnej i przełyku, zaburzenia pracy nadnerczy, wahania ciśnienia oraz drastyczne spadki cukru. Chemioterapia i sterydy zaburzyły naturalne odczuwanie głodu i sytości. Jedzenie przestało być czymś oczywistym, a ciało coraz częściej odmawiało współpracy.

Izolacja i strach

W połowie maja wykryto u Adasia zakażenie clostridium difficile w połączeniu z dodatnim wynikiem enzymu MBL. Oznaczało to realne i bezpośrednie zagrożenie życia. Od tego momentu każdy pobyt w szpitalu odbywał się w ścisłej izolacji. Zamknięte drzwi. Ograniczony kontakt. Cisza, która potęguje lęk. Rodzina żyje w nieustannym napięciu, pomiędzy leczeniem i próbą zachowania resztek normalności.

Rodzina zapłaciła wysoką cenę

Diagnoza zbiegła się z powrotem mamy do pracy po urlopie wychowawczym. Wszystkie plany zawodowe i marzenia o rozwoju musiały zostać odłożone na nieokreśloną przyszłość. Leczenie Adasia stało się jedynym punktem odniesienia. Cena okazała się ogromna również emocjonalnie. Rodzina pozostaje pod stałą opieką psychologiczną, a mama korzysta także z leczenia farmakologicznego.

Starsza siostra Adasia nagle straciła codzienną bliskość brata i mamy. Silny stres wywołał u niej zaburzenia widzenia i stany lękowe. Kiedy choruje dziecko, choruje cała rodzina.

Walczymy o powrót do sprawności

Największym marzeniem rodziców jest dziś powrót Adasia do sprawności fizycznej. Do życia bez bólu. Do dziecięcej swobody, która została brutalnie przerwana. Zebrane środki zostaną przeznaczone na intensywną fizjoterapię, trening rączek, indywidualne zajęcia wspierające rozwój intelektualny, leki, suplementy oraz opiekę psychologiczną.

To nie jest walka o komfort. To walka o to, by trzylatek mógł znów być dzieckiem.

Prosimy o pomoc

Adaś przeszedł przez doświadczenia, których nie powinien znać żaden maluch. Przed nim długotrwała fizjoterapia i próba odbudowy tego, co odebrała choroba i jej ciężkie leczenie. Każde wsparcie przybliża go do sprawności, ulgi i dzieciństwa, które wciąż czeka, by do niego wrócić.

Promuj zbiórkę

Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!

Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!

Facebook
X / Twitter
WhatsApp
LinkedIn
Email
Threads

Przekaż 1,5% podatku

Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.

  • Krok 1 – zaloguj się do e-Urzędu Skarbowego i skorzystaj z usługi e-PIT.
  • Krok 2 – w formularzu rozliczenia PIT kliknij opcję Wybierz organizację.
  • Krok 3 – na liście organizacji wyszukaj Fundację Cancer Fighters lub wprowadź numer KRS 0000581036.
  • Krok 4 – w polu z celem szczegółowym 1,5% wskaż Podopiecznego wpisując poniższe dane:
  • Nr KRS
    0000581036
  • Cel szczegółowy
    Adam Padochin

Wpłaty i słowa wsparcia

Gosia
01 / 02 / 2026
Dacie radę!
100,00zł
Agnieszka
01 / 02 / 2026
50,00zł
Krzysztof
01 / 02 / 2026
dużo zdrowia
100,00zł
Anonimowa
01 / 02 / 2026
200,00zł
Piotr
01 / 02 / 2026
Dużo siły
500,00zł
Anna
01 / 02 / 2026
20,00zł
Cancer Fighters
21 / 01 / 2026
1 000,00zł
Anonimowa
21 / 01 / 2026
500,00zł
Piotr
01 / 02 / 2026
Dużo siły
500,00zł
Daniel
28 / 01 / 2026
300,00zł
Anonimowa
21 / 01 / 2026
200,00zł
Anonimowa
22 / 01 / 2026
200,00zł
7.724,00 zł(15%)
do celu brakuje - 42.276 zł
Zbiórkę wsparło: 79 osób
  • Cel zbiórki
    Leki, suplementy, fizjoterapia, konsultacje lekarskie, opieka psychologiczna, wsparcie edukacyjne

Promuj zbiórkę

Pobierz i udostępnij materiały

Załóż skarbonkę

Skontaktuj sie z nami

Pobierz kod QR

Skarbonka pod ręką

Potrzebna pomoc❗Adaś w ciężkiej walce z ostrą białaczką limfoblastyczną❗

7.724,00 zł(15%)
do celu brakuje - 42.276 zł
Zbiórkę wsparło: 79 osób
  • Cel zbiórki
    Leki, suplementy, fizjoterapia, konsultacje lekarskie, opieka psychologiczna, wsparcie edukacyjne

Najważniejsze informacje

Poznaj historię

„Czekamy na dzień, w którym nie usłyszymy już słowa: boli”.
Choroba pojawiła się nagle i bez ostrzeżenia

Adaś był radosnym, ciekawym świata dwulatkiem. Katar i podwyższona temperatura brzmiały jak zwyczajna dziecięca infekcja. Lekarze mówili o ząbkowaniu i typowych dolegliwościach, które mijają same. Rodziców niepokoiło jednak coś jeszcze. Coraz bardziej powiększający się brzuszek. Zgłosili to podczas wizyty u pediatry.

Z prywatnego gabinetu trafili tego samego dnia prosto na szpitalny oddział ratunkowy, z adnotacją o stanie zagrożenia życia, spowodowanym podejrzeniem hepatosplenomegalii. Badania odebrały wszelkie złudzenia. Wątroba powiększona do granic anatomicznych, sięgająca talerza biodrowego. Śledziona dwukrotnie większa niż u zdrowego dziecka. Adaś nie wrócił już do domu, a diagnoza, którą przekazano następnego dnia była druzgocąca. Ostra białaczka limfoblastyczna.

Adam Padochin - zbiorka na leczenie

Szpitalna codzienność

Pierwszy tydzień w szpitalu wypełniony był badaniami - liczne USG, RTG, rezonans magnetyczny i tomograf. Do tego codzienne pobrania krwi, kroplówki i leki doustne. Wszystko to było zupełnie nowe i przerażające. Bardzo szybko wdrożono leczenie sterydami, a po kilku dniach Adasiowi założono Broviaca. Tunelizowany cewnik, który stał się nieodłączną częścią codzienności. Adaś nazwał go swoim „Broviaczkiem”. To przez niego podawana jest chemioterapia i leki. To przez niego pobierana jest krew.
Pierwszy pobyt w szpitalu trwał dziesięć długich tygodni.

Leczenie przyniosło dramatyczne powikłania. Doszło do porażenia ośrodkowego układu nerwowego. Adaś przestał chodzić. Stracił władzę w rączkach. Przez kilka dni nie mówił. Polineuropatia pozostawiła ślady, z którymi mierzy się do dziś. Problemy z równowagą, szybkie męczenie się, przeprosty kolan, koślawość stóp i ból nóg, który wraca każdego dnia.

Kolejne protokoły nie oszczędziły jego organizmu. Adaś zmaga się neutropenią, która wymusza przetaczanie krwi oraz płytek. Pojawiły się poparzenia jamy ustnej i przełyku, zaburzenia pracy nadnerczy, wahania ciśnienia oraz drastyczne spadki cukru. Chemioterapia i sterydy zaburzyły naturalne odczuwanie głodu i sytości. Jedzenie przestało być czymś oczywistym, a ciało coraz częściej odmawiało współpracy.

Izolacja i strach

W połowie maja wykryto u Adasia zakażenie clostridium difficile w połączeniu z dodatnim wynikiem enzymu MBL. Oznaczało to realne i bezpośrednie zagrożenie życia. Od tego momentu każdy pobyt w szpitalu odbywał się w ścisłej izolacji. Zamknięte drzwi. Ograniczony kontakt. Cisza, która potęguje lęk. Rodzina żyje w nieustannym napięciu, pomiędzy leczeniem i próbą zachowania resztek normalności.

Rodzina zapłaciła wysoką cenę

Diagnoza zbiegła się z powrotem mamy do pracy po urlopie wychowawczym. Wszystkie plany zawodowe i marzenia o rozwoju musiały zostać odłożone na nieokreśloną przyszłość. Leczenie Adasia stało się jedynym punktem odniesienia. Cena okazała się ogromna również emocjonalnie. Rodzina pozostaje pod stałą opieką psychologiczną, a mama korzysta także z leczenia farmakologicznego.

Starsza siostra Adasia nagle straciła codzienną bliskość brata i mamy. Silny stres wywołał u niej zaburzenia widzenia i stany lękowe. Kiedy choruje dziecko, choruje cała rodzina.

Walczymy o powrót do sprawności

Największym marzeniem rodziców jest dziś powrót Adasia do sprawności fizycznej. Do życia bez bólu. Do dziecięcej swobody, która została brutalnie przerwana. Zebrane środki zostaną przeznaczone na intensywną fizjoterapię, trening rączek, indywidualne zajęcia wspierające rozwój intelektualny, leki, suplementy oraz opiekę psychologiczną.

To nie jest walka o komfort. To walka o to, by trzylatek mógł znów być dzieckiem.

Prosimy o pomoc

Adaś przeszedł przez doświadczenia, których nie powinien znać żaden maluch. Przed nim długotrwała fizjoterapia i próba odbudowy tego, co odebrała choroba i jej ciężkie leczenie. Każde wsparcie przybliża go do sprawności, ulgi i dzieciństwa, które wciąż czeka, by do niego wrócić.

Przekaż 1,5% podatku

Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.

Krok 1

Zaloguj się i skorzystaj z usługi Twój e-PIT

Krok 2

W formularzu rozliczenia PIT kliknij opcję Wybierz organizację

Krok 3

Na liście organizacji wyszukaj Fundacja Cancer Fighters lub wprowadź numer KRS 0000581036

Krok 4

W polu z celem szczegółowym 1,5% wskaż Podopiecznego, wpisując poniższe dane:
  • Nr KRS
    0000581036
  • Cel szczegółowy
    Adam Padochin

Promuj zbiórkę

Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!

Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!

Facebook
X / Twitter
WhatsApp
LinkedIn
Email
Threads

Wpłaty i słowa wsparcia

Gosia
01 / 02 / 2026
Dacie radę!
100,00zł
Agnieszka
01 / 02 / 2026
50,00zł
Krzysztof
01 / 02 / 2026
dużo zdrowia
100,00zł
Anonimowa
01 / 02 / 2026
200,00zł
Piotr
01 / 02 / 2026
Dużo siły
500,00zł
Anna
01 / 02 / 2026
20,00zł
Cancer Fighters
21 / 01 / 2026
1 000,00zł
Anonimowa
21 / 01 / 2026
500,00zł
Piotr
01 / 02 / 2026
Dużo siły
500,00zł
Daniel
28 / 01 / 2026
300,00zł
Anonimowa
21 / 01 / 2026
200,00zł
Anonimowa
22 / 01 / 2026
200,00zł