Nigdy nie zapomnę tej chwili
Od tamtej pory Nikodem dzielnie walczy. Każdy dzień to kolejne wyzwania, którym musi stawić czoła, choć jest przecież tylko małym chłopcem. Jest leczony chemioterapią, ma założony cewnik Broviac, przeszedł przetaczanie preparatów krwi oraz płytek. Za każdym razem, gdy patrzę, ile musi znieść, pęka mi serce. Jest niezwykle dzielny.
Podczas leczenia pojawiły się powikłania. Zapalenie śluzówek jamy ustnej, później doszło również zapalenie wątroby. Konieczna była rehabilitacja, by odzyskać choć część sił. Choroba odbiera mu dzieciństwo kawałek po kawałku. Zamiast beztroskich dni są kolejne pobyty w szpitalu.
Pomiędzy protokołami leczenia
Obecnie przebywamy w domu. To krótka przerwa pomiędzy protokołami leczenia. Staramy się cieszyć każdą wspólną chwilą, choć wiemy, że pod koniec lipca znów wrócimy do szpitala na drugi protokół. Nadzieja miesza się z lękiem, bo wiemy, że przed nami jeszcze bardzo długa droga.
Nie jesteśmy w stanie z mężem pracować. Całe nasze życie podporządkowane jest leczeniu Nikodema. Mamy również 2-letnią córeczkę, która także potrzebuje naszej obecności i opieki. Kiedy jedno z nas jest z Nikosiem w szpitalu, drugie zostaje z nią w domu. Żyjemy w ciągłym rozdarciu, bo każde z naszych dzieci potrzebuje nas tak samo mocno.
Dzieciństwo
Siostra Nikodema jest jeszcze bardzo mała i nie rozumie do końca, dlaczego wszystko tak bardzo się zmieniło. Widzi jednak, że często nie ma mamy albo taty, że jej brat znika na długie dni i wraca zmęczony leczeniem. Bardzo za nami tęskni. Tęskni za swoim bratem. Od dnia diagnozy stała się smutniejsza.
Przed chorobą Nikodem był wesołym, pełnym energii chłopcem. Uwielbiał śpiewać i tańczyć. Ma ogromny talent i zawsze zarażał wszystkich swoim uśmiechem. Największą radość sprawiała mu zabawa z rówieśnikami. Dziś najbardziej marzę o tym, aby znów mógł robić to wszystko bez bólu, bez szpitalnych sal i bez strachu.
Proszę o pomoc
Koszty związane z leczeniem naszego synka oraz zapewnieniem mu wszystkiego, czego potrzebuje podczas tej trudnej walki, są bardzo wysokie. Nie jesteśmy w stanie sami udźwignąć tego ciężaru. Dlatego z całego serca proszę o wsparcie zbiórki dla naszego Nikosia. Każda pomoc daje nadzieję, że będziemy mogli skupić się na tym, co dziś najważniejsze: walce o zdrowie naszego synka.
Dziękuję za każdą okazaną dobroć i za to, że jesteście z nami w tej trudnej walce.