Zaledwie tydzień po przyjściu naszej córeczki na świat zauważyliśmy coś niepokojącego w okolicy jej szczęki. Nie spodziewaliśmy się, że za tą zmianą kryje się diagnoza, która odmieni naszą codzienność.
Narodziny naszej córeczki
W lutym tego roku wydarzyło się coś, na co czekaliśmy z ogromną radością. Na świat przyszła nasza córeczka Agatka. Jej narodziny były wyjątkowym momentem dla całej naszej rodziny. Był to czas pełen szczęścia, wzruszeń i pierwszych wspólnych chwil.
Jednak zaledwie około tygodnia po narodzinach Agatki zauważyliśmy coś, co bardzo nas zaniepokoiło. W okolicy jej szczęki pojawiła się zmiana. Jako rodzice natychmiast poczuliśmy ogromny strach. Zamiast spokojnie cieszyć się pierwszymi dniami z naszą córeczką, zaczęliśmy szukać odpowiedzi i pomocy.
Diagnoza, której się nie spodziewaliśmy
Nie czekaliśmy ani chwili. Pojechaliśmy na konsultację, a lekarz od razu bardzo poważnie potraktował sytuację. Otrzymaliśmy skierowanie do Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Olsztynie, gdzie Agatka przeszła wiele badań.
Później wszystko potoczyło się bardzo szybko. Pod koniec marca Agatka miała wykonaną biopsję, a już dwa tygodnie później przeszła operację wyłuszczenia guza szczęki.
W tym samym czasie lekarz przekazał nam diagnozę naszej córeczki. Melanotyczny guz neuroektodermalny niemowląt. Był to moment, którego żaden rodzic nigdy nie chciałby przeżyć. W jednej chwili nasze życie całkowicie się zmieniło. Zamiast planować pierwsze miesiące z naszym maleństwem, musieliśmy zmierzyć się z chorobą i rozpocząć walkę o jej zdrowie.
Kontrolny rezonans
Po operacji mieliśmy ogromną nadzieję, że najtrudniejsze chwile są już za nami. Powoli próbowaliśmy wrócić do naszej codzienności. Chcieliśmy znów cieszyć się zwykłymi momentami: byciem razem, spokojem i czasem spędzanym z naszymi dziećmi.
Niestety, kontrolny rezonans przyniósł wiadomość, której bardzo się obawialiśmy. Guz zaczął rosnąć.
Otrzymaliśmy skierowanie na onkologię. Agatce założono Broviaca i rozpoczęło się leczenie chemioterapią. Nasza maleńka córeczka, zamiast beztrosko poznawać świat, musiała rozpocząć trudną walkę z chorobą.
200 kilometrów od domu
Obecnie przebywam z Agatką w szpitalu w Olsztynie. Od naszego domu dzieli nas 200 kilometrów. Mąż został z naszymi starszymi dziećmi: 6-letnim Filipem, 10-letnim Kubą i 13-letnią Wiktorią. Na co dzień pracuje i jednocześnie opiekuje się nimi, starając się, aby mimo wszystko czuli się bezpiecznie.
Dla całej naszej rodziny jest to bardzo trudny czas. Filip, Kuba i Wiktoria bardzo tęsknią za mną i za swoją małą siostrzyczką. Martwią się o Agatkę i każdego dnia pytają, kiedy znów będziemy wszyscy razem. Codziennie dzwonimy do siebie, rozmawiamy i próbujemy być blisko, mimo dzielącej nas odległości.
Potrzebujemy wsparcia w leczeniu córki
Leczenie Agatki wiąże się z ogromnymi kosztami. Wszystkie potrzeby związane z terapią są dużym obciążeniem dla naszej rodziny. Dlatego zwracamy się z ogromną prośbą o pomoc i wsparcie dla naszej córeczki.
Każda pomoc, każde udostępnienie i każde dobre słowo mają dla nas ogromne znaczenie.
Teilen und fördern
Ermutigen Sie Ihre Freunde zu unterstützen und zu teilen. Teilen Sie den Link zur Spendenaktion in sozialen Medien
1,5 % Steuer spenden
Ihr e-PIT ist der einfachste Weg, Steuern einzureichen und die begünstigte Person zu unterstützen.
Schritt 1 – melden Sie sich beim e-Finanzamt an und nutzen Sie den e-PIT-Service.
Schritt 2 – klicken Sie im PIT-Formular auf Organisation auswählen.
Schritt 3 – suchen Sie die Cancer Fighters Foundation oder geben Sie die KRS-Nummer 0000581036 ein.
Schritt 4 – geben Sie im Feld für den spezifischen Zweck von 1,5 % die begünstigte Person mit den untenstehenden Daten an: