Guz germinalny z przerzutami❗ 2,5-letnia Sabinka walczy o życie❗
Najważniejsze informacje
-
DiagnozaGuz germinalny wydzielający z przerzutami na płuca i kości
-
Wiek Podopiecznego2,5 roku
-
Lokalizacja
-
PodopiecznySabina Zdunowska
Aktualizacja
Guz się zmniejszył. Lekarze zdecydowali o operacji.
Po sześciu blokach chemioterapii pojawiła się wiadomość, na którą rodzina Sabinki czekała z ogromną nadzieją. Przerzuty do kości i płuc zaczęły się cofać, a sam guz zmniejszył się na tyle, że lekarze uznali operację za możliwą.Podczas zabiegu okazało się jednak, że całkowite usunięcie zmiany nie jest bezpieczne. Guz znajduje się bardzo blisko odbytnicy i dalsza ingerencja mogłaby doprowadzić do jej uszkodzenia. Operację zakończono więc w momencie, który pozwalał zachować największe bezpieczeństwo Sabinki.
Najtrudniejsza jest cisza między badaniami
Sabinka pozostaje pod stałą opieką lekarzy. Kolejny rezonans zaplanowano na maj. Od jego wyniku zależeć będą dalsze decyzje dotyczące leczenia. Do tego czasu pozostaje cierpliwe czekać.Po siedmiu miesiącach pierwszy spacer
Sabinka nie przebywa już na oddziale całodobowym. Do szpitala przyjeżdża jedynie na oddział dzienny. Niedawno, po długich siedmiu miesiącach Sabinka po raz pierwszy mogła wyjść na krótki spacer.Ze względu na bardzo niską odporność konieczne jest zachowanie szczególnej ostrożności i unikanie kontaktu z innymi. Każda, nawet niewielka infekcja, może stanowić dla dziewczynki poważne zagrożenie. 8 kwietnia 2026
Poznaj historię
Nagle i bez ostrzeżenia pojawiła się choroba
W sierpniowe popołudnie mama Sabinki wyczuła na jej lewym pośladku twardą zmianę. Kolejne dni wprawiły rodzinę w coraz większy niepokój. Pediatra zalecił konsultację chirurgiczną, a pilne badanie USG doprowadziło do rozpoznania potworniaka kości krzyżowo-guzicznej. Rodzice natychmiast udali się na szpitalny oddział ratunkowy, gdzie ponownie potwierdzono diagnozę.

Sabinka nie wróciła już do domu. Wraz z tatą została przyjęta na oddział onkologii, a drugi dzień pobytu przyniósł kolejne rozstrzygnięcie. Wyniki badań wykazały, że to guz germinalny wydzielający.
W pierwszym tygodniu przeprowadzono rezonans, tomografię komputerową, badanie PET oraz zabieg założenia browiaka. Diagnostyka uwidoczniła patologiczne zmiany w okolicy przedkrzyżowej i dole kulszowym oraz przerzuty do węzła chłonnego pośladkowego lewego, płuca prawego i kości. Piątego września rozpoczęto leczenie chemioterapią VIP.
Ciężka walka w maleńkim ciele
Intensywna terapia stała się jedyną drogą, by zatrzymać rozwój choroby. Sabinka przeszła już pięć bloków chemioterapii, a leczenie przyniosło pierwsze widoczne efekty. Guz, który początkowo miał wymiary 61 × 51 × 64 mm, zmniejszył się do 25 × 33 × 18 mm. To zmiana, która pozwoliła lekarzom mówić z ostrożną nadzieją o pierwszych krokach ku opanowaniu nowotworu.
Wycofywać zaczęły się również przerzuty. Zmiany w dwóch kręgach ustąpiły, a wyniki obrazowe potwierdziły, że organizm Sabinki odpowiada na leczenie. Nadal jednak obecne są przerzuty w innych miejscach, a marker AFP, kluczowy dla decyzji o operacji, musi zostać unormowany. Tylko wtedy lekarze będą mogli bezpiecznie rozważyć zabieg usunięcia kości guzicznej, niezbędny dla dalszego leczenia.
Mimo regresji guz wciąż znajduje się zbyt blisko jelit, co uniemożliwia wykonanie operacji. Dopiero dalsze ustąpienie zmian i stabilizacja parametrów pozwolą lekarzom zaplanować kolejny etap terapii.
Kontrolne badania ujawniły także złamanie kompresyjne kręgu L3, które powstało podczas wycofywania się przerzutu. Sabinka przez wiele tygodni musi nosić specjalnie przygotowaną ortezę, aby chronić kręgosłup i umożliwić prawidłowy zrost. Wymaga to stałej ostrożności i kompleksowego nadzoru medycznego.
Chemioterapia, choć niezbędna, niesie za sobą ogromne obciążenie. Sabinka zmaga się z wymiotami, spadkiem apetytu, wybiórczością jedzeniową i neutropenią, która wymusza przetaczanie krwi oraz płytek.
Życie między szpitalem a domem
Od końca sierpnia Sabinka żyje w dwóch rzeczywistościach. W szpitalu jest z tatą, który towarzyszy jej dniem i nocą. Do pracy wraca jedynie wtedy, gdy stan córki pozwala na kilkudniowy pobyt w domu. W tym czasie mama zajmuje się dziesięciomiesięczną Rozalką i czteroletnim Jędrusiem, którzy czekają na moment, kiedy ich rodzina znów będzie razem.

Rozalka nie rozumie rozłąki. Jędruś pyta, kiedy siostra wróci i wyobraża sobie chorobę jako potwora, którego trzeba przepędzić. Każde spotkanie, każdy powrót Sabinki do domu jest pełen czułości. Ona nie odstępuje mamy na krok, a rodzeństwo nie opuszcza taty, próbując nadrobić tygodnie rozłąki.
Codzienność pełna wyzwań
Złamanie kręgu wymaga unieruchomienia, a Sabinka zawsze była dzieckiem pełnym ruchu. Teraz każdy obrót i każdy krok muszą być przemyślane i ostrożne. Rodzina funkcjonuje w rytmie, w którym priorytetem jest jej bezpieczeństwo. Podczas pobytów Sabinki w domu wszyscy żyją w izolacji, aby nie narażać jej na infekcje. Jędruś nie uczęszcza do przedszkola ani na zajęcia dodatkowe. Jej odporność jest jak u noworodka, a organizm wymaga nieustannej ochrony. Jednak dla wszystkich największym wyzwaniem pozostaje rozłąka. To ona najbardziej nadwyręża siły i wytrzymałość rodziny.
Sabinka i świat, który ją cieszy
W chwilach lepszego samopoczucia Sabinka pozostaje dzieckiem, które chce doświadczać życia. Tworzy biżuterię, lepi z ciastoliny, bawi się w lekarza, układa puzzle, buduje z klocków i przegląda swoje ukochane książeczki. Pomaga w kuchni, kiedy tylko ma siłę. Ten świat drobnych zabaw jest jej przestrzenią do zaczerpnięcia oddechu, który przywraca jej namiastkę dzieciństwa.
Zebrane środki pokryją koszty leków, opieki lekarskiej, przyszłej rehabilitacji oraz bieżących potrzeb związanych z leczeniem Sabinki. To pomoc, która pozwala działać natychmiast i bez zwłoki. W chorobie nowotworowej każdy dzień i każda decyzja mają ogromne znaczenie.
Promuj zbiórkę
Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!
Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!
Przekaż 1,5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.
- Krok 1 – zaloguj się do e-Urzędu Skarbowego i skorzystaj z usługi e-PIT.
- Krok 2 – w formularzu rozliczenia PIT kliknij opcję Wybierz organizację.
- Krok 3 – na liście organizacji wyszukaj Fundację Cancer Fighters lub wprowadź numer KRS 0000581036.
- Krok 4 – w polu z celem szczegółowym 1,5% wskaż Podopiecznego wpisując poniższe dane:
-
Nr KRS0000581036
-
Cel szczegółowySabina Zdunowska
Wpłaty i słowa wsparcia
-
Cel zbiórkiLeki, rehabilitacja, konsultacje lekarskie, koszty bieżącego leczenia
Promuj zbiórkę
Pobierz i udostępnij materiały
Przekaż 1,5% podatku
Podopiecznym Fundacji
Załóż skarbonkę
Skontaktuj sie z nami
Pobierz kod QR
Skarbonka pod ręką
Guz germinalny z przerzutami❗ 2,5-letnia Sabinka walczy o życie❗
-
Cel zbiórkiLeki, rehabilitacja, konsultacje lekarskie, koszty bieżącego leczenia
Najważniejsze informacje
Cel zbiórki i aktualizacje
Guz się zmniejszył. Lekarze zdecydowali o operacji.
Po sześciu blokach chemioterapii pojawiła się wiadomość, na którą rodzina Sabinki czekała z ogromną nadzieją. Przerzuty do kości i płuc zaczęły się cofać, a sam guz zmniejszył się na tyle, że lekarze uznali operację za możliwą.Podczas zabiegu okazało się jednak, że całkowite usunięcie zmiany nie jest bezpieczne. Guz znajduje się bardzo blisko odbytnicy i dalsza ingerencja mogłaby doprowadzić do jej uszkodzenia. Operację zakończono więc w momencie, który pozwalał zachować największe bezpieczeństwo Sabinki.
Najtrudniejsza jest cisza między badaniami
Sabinka pozostaje pod stałą opieką lekarzy. Kolejny rezonans zaplanowano na maj. Od jego wyniku zależeć będą dalsze decyzje dotyczące leczenia. Do tego czasu pozostaje cierpliwe czekać.Po siedmiu miesiącach pierwszy spacer
Sabinka nie przebywa już na oddziale całodobowym. Do szpitala przyjeżdża jedynie na oddział dzienny. Niedawno, po długich siedmiu miesiącach Sabinka po raz pierwszy mogła wyjść na krótki spacer.Ze względu na bardzo niską odporność konieczne jest zachowanie szczególnej ostrożności i unikanie kontaktu z innymi. Każda, nawet niewielka infekcja, może stanowić dla dziewczynki poważne zagrożenie. 8 kwietnia 2026
Poznaj historię
Nagle i bez ostrzeżenia pojawiła się choroba
W sierpniowe popołudnie mama Sabinki wyczuła na jej lewym pośladku twardą zmianę. Kolejne dni wprawiły rodzinę w coraz większy niepokój. Pediatra zalecił konsultację chirurgiczną, a pilne badanie USG doprowadziło do rozpoznania potworniaka kości krzyżowo-guzicznej. Rodzice natychmiast udali się na szpitalny oddział ratunkowy, gdzie ponownie potwierdzono diagnozę.

Sabinka nie wróciła już do domu. Wraz z tatą została przyjęta na oddział onkologii, a drugi dzień pobytu przyniósł kolejne rozstrzygnięcie. Wyniki badań wykazały, że to guz germinalny wydzielający.
W pierwszym tygodniu przeprowadzono rezonans, tomografię komputerową, badanie PET oraz zabieg założenia browiaka. Diagnostyka uwidoczniła patologiczne zmiany w okolicy przedkrzyżowej i dole kulszowym oraz przerzuty do węzła chłonnego pośladkowego lewego, płuca prawego i kości. Piątego września rozpoczęto leczenie chemioterapią VIP.
Ciężka walka w maleńkim ciele
Intensywna terapia stała się jedyną drogą, by zatrzymać rozwój choroby. Sabinka przeszła już pięć bloków chemioterapii, a leczenie przyniosło pierwsze widoczne efekty. Guz, który początkowo miał wymiary 61 × 51 × 64 mm, zmniejszył się do 25 × 33 × 18 mm. To zmiana, która pozwoliła lekarzom mówić z ostrożną nadzieją o pierwszych krokach ku opanowaniu nowotworu.
Wycofywać zaczęły się również przerzuty. Zmiany w dwóch kręgach ustąpiły, a wyniki obrazowe potwierdziły, że organizm Sabinki odpowiada na leczenie. Nadal jednak obecne są przerzuty w innych miejscach, a marker AFP, kluczowy dla decyzji o operacji, musi zostać unormowany. Tylko wtedy lekarze będą mogli bezpiecznie rozważyć zabieg usunięcia kości guzicznej, niezbędny dla dalszego leczenia.
Mimo regresji guz wciąż znajduje się zbyt blisko jelit, co uniemożliwia wykonanie operacji. Dopiero dalsze ustąpienie zmian i stabilizacja parametrów pozwolą lekarzom zaplanować kolejny etap terapii.
Kontrolne badania ujawniły także złamanie kompresyjne kręgu L3, które powstało podczas wycofywania się przerzutu. Sabinka przez wiele tygodni musi nosić specjalnie przygotowaną ortezę, aby chronić kręgosłup i umożliwić prawidłowy zrost. Wymaga to stałej ostrożności i kompleksowego nadzoru medycznego.
Chemioterapia, choć niezbędna, niesie za sobą ogromne obciążenie. Sabinka zmaga się z wymiotami, spadkiem apetytu, wybiórczością jedzeniową i neutropenią, która wymusza przetaczanie krwi oraz płytek.
Życie między szpitalem a domem
Od końca sierpnia Sabinka żyje w dwóch rzeczywistościach. W szpitalu jest z tatą, który towarzyszy jej dniem i nocą. Do pracy wraca jedynie wtedy, gdy stan córki pozwala na kilkudniowy pobyt w domu. W tym czasie mama zajmuje się dziesięciomiesięczną Rozalką i czteroletnim Jędrusiem, którzy czekają na moment, kiedy ich rodzina znów będzie razem.

Rozalka nie rozumie rozłąki. Jędruś pyta, kiedy siostra wróci i wyobraża sobie chorobę jako potwora, którego trzeba przepędzić. Każde spotkanie, każdy powrót Sabinki do domu jest pełen czułości. Ona nie odstępuje mamy na krok, a rodzeństwo nie opuszcza taty, próbując nadrobić tygodnie rozłąki.
Codzienność pełna wyzwań
Złamanie kręgu wymaga unieruchomienia, a Sabinka zawsze była dzieckiem pełnym ruchu. Teraz każdy obrót i każdy krok muszą być przemyślane i ostrożne. Rodzina funkcjonuje w rytmie, w którym priorytetem jest jej bezpieczeństwo. Podczas pobytów Sabinki w domu wszyscy żyją w izolacji, aby nie narażać jej na infekcje. Jędruś nie uczęszcza do przedszkola ani na zajęcia dodatkowe. Jej odporność jest jak u noworodka, a organizm wymaga nieustannej ochrony. Jednak dla wszystkich największym wyzwaniem pozostaje rozłąka. To ona najbardziej nadwyręża siły i wytrzymałość rodziny.
Sabinka i świat, który ją cieszy
W chwilach lepszego samopoczucia Sabinka pozostaje dzieckiem, które chce doświadczać życia. Tworzy biżuterię, lepi z ciastoliny, bawi się w lekarza, układa puzzle, buduje z klocków i przegląda swoje ukochane książeczki. Pomaga w kuchni, kiedy tylko ma siłę. Ten świat drobnych zabaw jest jej przestrzenią do zaczerpnięcia oddechu, który przywraca jej namiastkę dzieciństwa.
Zebrane środki pokryją koszty leków, opieki lekarskiej, przyszłej rehabilitacji oraz bieżących potrzeb związanych z leczeniem Sabinki. To pomoc, która pozwala działać natychmiast i bez zwłoki. W chorobie nowotworowej każdy dzień i każda decyzja mają ogromne znaczenie.
Przekaż 1,5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.
Krok 1
Krok 2
Krok 3
Krok 4
-
Nr KRS0000581036
-
Cel szczegółowySabina Zdunowska
Promuj zbiórkę
Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!
Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!
Podczas zabiegu okazało się jednak, że całkowite usunięcie zmiany nie jest bezpieczne. Guz znajduje się bardzo blisko odbytnicy i dalsza ingerencja mogłaby doprowadzić do jej uszkodzenia.
Operację zakończono więc w momencie, który pozwalał zachować największe bezpieczeństwo Sabinki.
Ze względu na bardzo niską odporność konieczne jest zachowanie szczególnej ostrożności i unikanie kontaktu z innymi.
Każda, nawet niewielka infekcja, może stanowić dla dziewczynki poważne zagrożenie.
8 kwietnia 2026






