Rak jajnika z przerzutami do opłucnej! Walczę o zdrowie!

Najważniejsze informacje

  • Diagnoza
    Nowotwór jajnika z przerzutami
  • Wiek Podopiecznego
    46 lat
  • Lokalizacja
  • Podopieczny
    Justyna Łagan

Poznaj historię

Zaczęło się od wody w płucach. Lekarze podejrzewali zapalenie serca, ale badanie płynu pokazało coś znacznie groźniejszego: komórki rakowe. W kolejnych miesiącach lekarze szukali źródła mojej choroby. W końcu usłyszałam diagnozę: złośliwy rak jajnika z przerzutami do opłucnej.

Zaczęło się od problemów z płucami

Najpierw pojawiła się woda w płucach. Lekarze, do których się zgłosiłam, podejrzewali zapalenie serca, jednak prawda okazała się jeszcze gorsza. W pobranym płynie wykryto komórki rakowe. Przeżyłam szok. Ale to był początek bardzo trudnej diagnostyki.

Lekarze szukali źródła choroby przez prawie pół roku. Wykonano między innymi badanie PET, pobierano wymazy z macicy w narkozie, przeszłam operację VATS.

Dopiero po wielu badaniach udało się ustalić rozpoznanie: rak jajnika surowiczy high-grade w IV stopniu zaawansowania, z przerzutami do opłucnej.

Leczenie już trwa

Leczę się w Łodzi. Obecnie przyjmuję chemioterapię. Na razie odpowiedź organizmu na leczenie jest dobra, ale pełniejszą ocenę będzie można zrobić dopiero po zakończeniu 6. cyklu chemii.

Czekam także na wyniki badań BRCA1/2. Jeśli pojawi się taka możliwość, po chemioterapii lekarze rozważą leczenie celowane, które mogłoby pomóc podtrzymać efekt terapii. To daje nadzieję, ale przede mną nadal długa i niepewna droga.

Choroba uderzyła nagle

Zawsze byłam aktywną osobą. Jeździłam na rowerze, zajmowałam się ogrodem, gotowałam, spacerowałam i prowadziłam zwykłe, spokojne życie bez używek. Trudno mi było uwierzyć, że choroba może pojawić się tak nagle i tak gwałtownie wszystko zatrzymać.

Dziś większość czasu spędzam w domu. Do szpitala jeżdżę głównie na wlewy. Zmagam się też z cukrzycą typu 2, nadciśnieniem oraz skutkami zapalenia mięśnia sercowego.

Po chemioterapii przychodzą silne bóle, ogromne osłabienie i lęk o to, co będzie dalej.

Najbardziej boję się o syna

Choroba zabrała mi poczucie bezpieczeństwa. Wcześniej opiekowałam się mamą po udarze i dorabiałam bez umowy, dlatego dziś zostałam bez stabilnego wsparcia finansowego.

Mój mąż pracuje na kilka zmian w dwóch pracach, więc często nie ma go w domu. Ogromną pomocą jest mój syn, który wspiera mnie na co dzień. To właśnie o niego boję się najbardziej. Widzi, jak tracę siły, choć wcześniej byłam aktywna i pełna życia. Boję się, co stanie się z nim, jeśli mnie zabraknie.

Każdy dzień to walka

Mierzę się nie tylko z chorobą, ale też ze strachem, bólem i wyczerpaniem. Moje zdrowie psychiczne bardzo ucierpiało – potrzebuję wsparcia psychoterapeuty i psychiatry, bo pojawiło się podejrzenie depresji.

Najtrudniejsze są pytania, na które nikt nie potrafi dziś odpowiedzieć: czy leczenie zadziała, co będzie po chemii, jak poradzi sobie moja rodzina, jeśli choroba znów przyspieszy.

Proszę o wsparcie

Każda wpłata pomoże mi przejść przez kolejne etapy leczenia i da większe poczucie bezpieczeństwa w czasie, kiedy wszystko zależy od wyników badań, reakcji organizmu na chemię i dalszych decyzji lekarzy.

Walczę z zaawansowanym rakiem jajnika. Chcę żyć, leczyć się i być przy swojej rodzinie jak najdłużej. Proszę o pomoc.

Promuj zbiórkę

Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!

Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!

Facebook
X / Twitter
WhatsApp
LinkedIn
Email
Threads

Przekaż 1,5% podatku

Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.

  • Krok 1 – zaloguj się do e-Urzędu Skarbowego i skorzystaj z usługi e-PIT.
  • Krok 2 – w formularzu rozliczenia PIT kliknij opcję Wybierz organizację.
  • Krok 3 – na liście organizacji wyszukaj Fundację Cancer Fighters lub wprowadź numer KRS 0000581036.
  • Krok 4 – w polu z celem szczegółowym 1,5% wskaż Podopiecznego wpisując poniższe dane:
  • Nr KRS
    0000581036
  • Cel szczegółowy
    Justyna Łagan

Wpłaty i słowa wsparcia

Cancer Fighters
25 / 05 / 2026
1 000,00zł
Cancer Fighters
25 / 05 / 2026
1 000,00zł
1.000,00 zł(3%)
do celu brakuje - 29.000 zł
Zbiórkę wsparło: 1 osób
  • Cel zbiórki
    Leki nierefundowane, konsultacje u specjalistów, transport, koszty bieżącego leczenia

Promuj zbiórkę

Pobierz i udostępnij materiały

Załóż skarbonkę

Skontaktuj sie z nami

Pobierz kod QR

Skarbonka pod ręką

Rak jajnika z przerzutami do opłucnej! Walczę o zdrowie!

1.000,00 zł(3%)
do celu brakuje - 29.000 zł
Zbiórkę wsparło: 1 osób
  • Cel zbiórki
    Leki nierefundowane, konsultacje u specjalistów, transport, koszty bieżącego leczenia

Najważniejsze informacje

Poznaj historię

Zaczęło się od wody w płucach. Lekarze podejrzewali zapalenie serca, ale badanie płynu pokazało coś znacznie groźniejszego: komórki rakowe. W kolejnych miesiącach lekarze szukali źródła mojej choroby. W końcu usłyszałam diagnozę: złośliwy rak jajnika z przerzutami do opłucnej.

Zaczęło się od problemów z płucami

Najpierw pojawiła się woda w płucach. Lekarze, do których się zgłosiłam, podejrzewali zapalenie serca, jednak prawda okazała się jeszcze gorsza. W pobranym płynie wykryto komórki rakowe. Przeżyłam szok. Ale to był początek bardzo trudnej diagnostyki.

Lekarze szukali źródła choroby przez prawie pół roku. Wykonano między innymi badanie PET, pobierano wymazy z macicy w narkozie, przeszłam operację VATS.

Dopiero po wielu badaniach udało się ustalić rozpoznanie: rak jajnika surowiczy high-grade w IV stopniu zaawansowania, z przerzutami do opłucnej.

Leczenie już trwa

Leczę się w Łodzi. Obecnie przyjmuję chemioterapię. Na razie odpowiedź organizmu na leczenie jest dobra, ale pełniejszą ocenę będzie można zrobić dopiero po zakończeniu 6. cyklu chemii.

Czekam także na wyniki badań BRCA1/2. Jeśli pojawi się taka możliwość, po chemioterapii lekarze rozważą leczenie celowane, które mogłoby pomóc podtrzymać efekt terapii. To daje nadzieję, ale przede mną nadal długa i niepewna droga.

Choroba uderzyła nagle

Zawsze byłam aktywną osobą. Jeździłam na rowerze, zajmowałam się ogrodem, gotowałam, spacerowałam i prowadziłam zwykłe, spokojne życie bez używek. Trudno mi było uwierzyć, że choroba może pojawić się tak nagle i tak gwałtownie wszystko zatrzymać.

Dziś większość czasu spędzam w domu. Do szpitala jeżdżę głównie na wlewy. Zmagam się też z cukrzycą typu 2, nadciśnieniem oraz skutkami zapalenia mięśnia sercowego.

Po chemioterapii przychodzą silne bóle, ogromne osłabienie i lęk o to, co będzie dalej.

Najbardziej boję się o syna

Choroba zabrała mi poczucie bezpieczeństwa. Wcześniej opiekowałam się mamą po udarze i dorabiałam bez umowy, dlatego dziś zostałam bez stabilnego wsparcia finansowego.

Mój mąż pracuje na kilka zmian w dwóch pracach, więc często nie ma go w domu. Ogromną pomocą jest mój syn, który wspiera mnie na co dzień. To właśnie o niego boję się najbardziej. Widzi, jak tracę siły, choć wcześniej byłam aktywna i pełna życia. Boję się, co stanie się z nim, jeśli mnie zabraknie.

Każdy dzień to walka

Mierzę się nie tylko z chorobą, ale też ze strachem, bólem i wyczerpaniem. Moje zdrowie psychiczne bardzo ucierpiało – potrzebuję wsparcia psychoterapeuty i psychiatry, bo pojawiło się podejrzenie depresji.

Najtrudniejsze są pytania, na które nikt nie potrafi dziś odpowiedzieć: czy leczenie zadziała, co będzie po chemii, jak poradzi sobie moja rodzina, jeśli choroba znów przyspieszy.

Proszę o wsparcie

Każda wpłata pomoże mi przejść przez kolejne etapy leczenia i da większe poczucie bezpieczeństwa w czasie, kiedy wszystko zależy od wyników badań, reakcji organizmu na chemię i dalszych decyzji lekarzy.

Walczę z zaawansowanym rakiem jajnika. Chcę żyć, leczyć się i być przy swojej rodzinie jak najdłużej. Proszę o pomoc.

Przekaż 1,5% podatku

Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.

Krok 1

Zaloguj się i skorzystaj z usługi Twój e-PIT

Krok 2

W formularzu rozliczenia PIT kliknij opcję Wybierz organizację

Krok 3

Na liście organizacji wyszukaj Fundacja Cancer Fighters lub wprowadź numer KRS 0000581036

Krok 4

W polu z celem szczegółowym 1,5% wskaż Podopiecznego, wpisując poniższe dane:
  • Nr KRS
    0000581036
  • Cel szczegółowy
    Justyna Łagan

Promuj zbiórkę

Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!

Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!

Facebook
X / Twitter
WhatsApp
LinkedIn
Email
Threads

Wpłaty i słowa wsparcia

Cancer Fighters
25 / 05 / 2026
1 000,00zł
Cancer Fighters
25 / 05 / 2026
1 000,00zł