Marika chce odzyskać swoje zdrowie! Potrzebuje Waszej pomocy

Najważniejsze informacje

  • Diagnoza
    Sinonasal squamous cell carcinoma w stadium T4 + N2 z przerzutami
  • Wiek Podopiecznego
    30 lat
  • Lokalizacja
  • Podopieczny
    Marika Mazurkiewicz

Poznaj historię

Marika ma 30 lat i jeszcze niedawno prowadziła normalne życie: pracowała, planowała przyszłość z narzeczonym i cieszyła się codziennością. Dziś jej rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Zaawansowany nowotwór twarzoczaszki odebrał jej zdrowie, poczucie bezpieczeństwa i możliwość normalnego funkcjonowania. Intensywne leczenie uratowało jej życie, ale pozostawiło po sobie ogromne spustoszenie, z którym każdego dnia próbuje się mierzyć.

Choroba zaczęła się niewinnie

Pierwsze objawy pojawiły się podczas pracy w kwietniu 2025 roku. Marika pracowała przy przygotowywaniu elementów do malowania dla producenta anten GPS wykorzystywanych między innymi dla wojska i lotnictwa. Codziennie pracowała w małym, zamkniętym pomieszczeniu pełnym pyłu powstającego podczas szlifowania różnych materiałów i powłok.

Z czasem zaczęły pojawiać się krwawienia z nosa oraz objawy przypominające przewlekłe zapalenie zatok. Marika wielokrotnie zgłaszała się do lekarza rodzinnego, jednak przez długi czas leczono ją wyłącznie w kierunku problemów zatokowych. Objawy stawały się coraz silniejsze. Marika zaczęła podejrzewać, że jej stan zdrowia może mieć związek z warunkami pracy i podjęła decyzję o odejściu z pracy.

Mimo licznych wizyt i pogarszającego się stanu zdrowia właściwa diagnoza przyszła dopiero po wielu miesiącach. Marika sama znalazła prywatną klinikę, gdzie wykonano badanie endoskopowe nosa. Już wtedy lekarze zauważyli bardzo niepokojące zmiany i pilnie skierowali ją na biopsję. Diagnoza była dramatyczna – sinonasal squamous cell carcinoma w stadium T4 + N2 z przerzutami do węzłów chłonnych.

Wyniszczające leczenie i ogromne powikłania

Rozpoczęła się bardzo ciężka walka o życie. Marika przeszła sześć cykli chemioterapii oraz trzydzieści sesji radioterapii prowadzonej niemal codziennie przez wiele tygodni. Leczenie było niezwykle agresywne i pozostawiło po sobie ogromne skutki uboczne. Doszło do rozległych uszkodzeń jamy ustnej, gardła i podniebienia, silnych poparzeń popromiennych, problemów z przełykaniem oraz ogromnego osłabienia organizmu.

W styczniu 2026 roku konieczne było usunięcie wszystkich górnych zębów z powodu uszkodzenia struktur szczęki przez nowotwór. Choroba i leczenie doprowadziły również do powstania bardzo dużego ubytku podniebienia oraz deformacji górnej szczęki, co obecnie utrudnia mówienie, jedzenie i codzienne funkcjonowanie. Są dni, kiedy nawet najprostsze czynności wymagają ogromnego wysiłku.

Choroba odebrała jej samodzielność

W najcięższym okresie leczenia Marika była tak osłabiona, że nie była w stanie samodzielnie wstać z łóżka. Najbliżsi opiekowali się nią praktycznie przez całą dobę – pomagali przy karmieniu, myciu, przemieszczaniu się i codziennej opiece. Po utracie mieszkania w Newbury Marika wraz z narzeczonym musieli przeprowadzić się do rodziców w Luton. Całe życie rodziny zostało podporządkowane leczeniu, organizowaniu transportu do szpitali oraz walce o jej zdrowie.

Dojazdy na leczenie trwały nawet po kilka godzin dziennie. Każda radioterapia, konsultacja i badanie wymagały ogromnego wysiłku fizycznego i psychicznego. Nowotwór wpłynął także bardzo mocno na psychikę Mariki. Zmiany wyglądu, utrata włosów, uszkodzenie twarzoczaszki i problemy z mową odebrały jej poczucie pewności siebie i spokoju.

Marzy o odzyskaniu choć części dawnego życia

Przed chorobą Sylwia znajdowała ukojenie w muzyce i kontakcie ze zwierzętami. Dziś większość jej codzienności podporządkowana jest leczeniu, wizytom lekarskim i dbaniu o organizm, który po raz kolejny musi walczyć z nowotworem.

Zebrane środki zostaną przeznaczone na leki, żywność medyczną, transport na badania i wizyty specjalistyczne oraz codzienne wsparcie związane z leczeniem i rekonwalescencją. Prosimy o wsparcie dla Sylwii. Ona już raz pokazała, że potrafi walczyć z rakiem z ogromną siłą. Pomóżmy jej przejść przez tę drogę jeszcze raz i odzyskać nadzieję na spokojne życie bez ciągłego strachu o jutro.

Promuj zbiórkę

Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!

Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!

Facebook
X / Twitter
WhatsApp
LinkedIn
Email
Threads

Przekaż 1,5% podatku

Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.

  • Krok 1 – zaloguj się do e-Urzędu Skarbowego i skorzystaj z usługi e-PIT.
  • Krok 2 – w formularzu rozliczenia PIT kliknij opcję Wybierz organizację.
  • Krok 3 – na liście organizacji wyszukaj Fundację Cancer Fighters lub wprowadź numer KRS 0000581036.
  • Krok 4 – w polu z celem szczegółowym 1,5% wskaż Podopiecznego wpisując poniższe dane:
  • Nr KRS
    0000581036
  • Cel szczegółowy
    Marika Mazurkiewicz

Wpłaty i słowa wsparcia

Cancer Fighters
25 / 05 / 2026
1 000,00zł
Cancer Fighters
25 / 05 / 2026
1 000,00zł
1.000,00 zł(3%)
do celu brakuje - 29.000 zł
Zbiórkę wsparło: 1 osób
  • Cel zbiórki
    Bieżące koszty leczenia w Wielkiej Brytanii, konsultacje u specjalistów, dodatkowa diagnostyka, protetyka, transport

Promuj zbiórkę

Pobierz i udostępnij materiały

Załóż skarbonkę

Skontaktuj sie z nami

Pobierz kod QR

Skarbonka pod ręką

Marika chce odzyskać swoje zdrowie! Potrzebuje Waszej pomocy

1.000,00 zł(3%)
do celu brakuje - 29.000 zł
Zbiórkę wsparło: 1 osób
  • Cel zbiórki
    Bieżące koszty leczenia w Wielkiej Brytanii, konsultacje u specjalistów, dodatkowa diagnostyka, protetyka, transport

Najważniejsze informacje

Poznaj historię

Marika ma 30 lat i jeszcze niedawno prowadziła normalne życie: pracowała, planowała przyszłość z narzeczonym i cieszyła się codziennością. Dziś jej rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Zaawansowany nowotwór twarzoczaszki odebrał jej zdrowie, poczucie bezpieczeństwa i możliwość normalnego funkcjonowania. Intensywne leczenie uratowało jej życie, ale pozostawiło po sobie ogromne spustoszenie, z którym każdego dnia próbuje się mierzyć.

Choroba zaczęła się niewinnie

Pierwsze objawy pojawiły się podczas pracy w kwietniu 2025 roku. Marika pracowała przy przygotowywaniu elementów do malowania dla producenta anten GPS wykorzystywanych między innymi dla wojska i lotnictwa. Codziennie pracowała w małym, zamkniętym pomieszczeniu pełnym pyłu powstającego podczas szlifowania różnych materiałów i powłok.

Z czasem zaczęły pojawiać się krwawienia z nosa oraz objawy przypominające przewlekłe zapalenie zatok. Marika wielokrotnie zgłaszała się do lekarza rodzinnego, jednak przez długi czas leczono ją wyłącznie w kierunku problemów zatokowych. Objawy stawały się coraz silniejsze. Marika zaczęła podejrzewać, że jej stan zdrowia może mieć związek z warunkami pracy i podjęła decyzję o odejściu z pracy.

Mimo licznych wizyt i pogarszającego się stanu zdrowia właściwa diagnoza przyszła dopiero po wielu miesiącach. Marika sama znalazła prywatną klinikę, gdzie wykonano badanie endoskopowe nosa. Już wtedy lekarze zauważyli bardzo niepokojące zmiany i pilnie skierowali ją na biopsję. Diagnoza była dramatyczna – sinonasal squamous cell carcinoma w stadium T4 + N2 z przerzutami do węzłów chłonnych.

Wyniszczające leczenie i ogromne powikłania

Rozpoczęła się bardzo ciężka walka o życie. Marika przeszła sześć cykli chemioterapii oraz trzydzieści sesji radioterapii prowadzonej niemal codziennie przez wiele tygodni. Leczenie było niezwykle agresywne i pozostawiło po sobie ogromne skutki uboczne. Doszło do rozległych uszkodzeń jamy ustnej, gardła i podniebienia, silnych poparzeń popromiennych, problemów z przełykaniem oraz ogromnego osłabienia organizmu.

W styczniu 2026 roku konieczne było usunięcie wszystkich górnych zębów z powodu uszkodzenia struktur szczęki przez nowotwór. Choroba i leczenie doprowadziły również do powstania bardzo dużego ubytku podniebienia oraz deformacji górnej szczęki, co obecnie utrudnia mówienie, jedzenie i codzienne funkcjonowanie. Są dni, kiedy nawet najprostsze czynności wymagają ogromnego wysiłku.

Choroba odebrała jej samodzielność

W najcięższym okresie leczenia Marika była tak osłabiona, że nie była w stanie samodzielnie wstać z łóżka. Najbliżsi opiekowali się nią praktycznie przez całą dobę – pomagali przy karmieniu, myciu, przemieszczaniu się i codziennej opiece. Po utracie mieszkania w Newbury Marika wraz z narzeczonym musieli przeprowadzić się do rodziców w Luton. Całe życie rodziny zostało podporządkowane leczeniu, organizowaniu transportu do szpitali oraz walce o jej zdrowie.

Dojazdy na leczenie trwały nawet po kilka godzin dziennie. Każda radioterapia, konsultacja i badanie wymagały ogromnego wysiłku fizycznego i psychicznego. Nowotwór wpłynął także bardzo mocno na psychikę Mariki. Zmiany wyglądu, utrata włosów, uszkodzenie twarzoczaszki i problemy z mową odebrały jej poczucie pewności siebie i spokoju.

Marzy o odzyskaniu choć części dawnego życia

Przed chorobą Sylwia znajdowała ukojenie w muzyce i kontakcie ze zwierzętami. Dziś większość jej codzienności podporządkowana jest leczeniu, wizytom lekarskim i dbaniu o organizm, który po raz kolejny musi walczyć z nowotworem.

Zebrane środki zostaną przeznaczone na leki, żywność medyczną, transport na badania i wizyty specjalistyczne oraz codzienne wsparcie związane z leczeniem i rekonwalescencją. Prosimy o wsparcie dla Sylwii. Ona już raz pokazała, że potrafi walczyć z rakiem z ogromną siłą. Pomóżmy jej przejść przez tę drogę jeszcze raz i odzyskać nadzieję na spokojne życie bez ciągłego strachu o jutro.

Przekaż 1,5% podatku

Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.

Krok 1

Zaloguj się i skorzystaj z usługi Twój e-PIT

Krok 2

W formularzu rozliczenia PIT kliknij opcję Wybierz organizację

Krok 3

Na liście organizacji wyszukaj Fundacja Cancer Fighters lub wprowadź numer KRS 0000581036

Krok 4

W polu z celem szczegółowym 1,5% wskaż Podopiecznego, wpisując poniższe dane:
  • Nr KRS
    0000581036
  • Cel szczegółowy
    Marika Mazurkiewicz

Promuj zbiórkę

Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!

Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!

Facebook
X / Twitter
WhatsApp
LinkedIn
Email
Threads

Wpłaty i słowa wsparcia

Cancer Fighters
25 / 05 / 2026
1 000,00zł
Cancer Fighters
25 / 05 / 2026
1 000,00zł