- Strona główna
- Zbiórki
- Z ogromnym smutkiem żegnamy Jacka
Najważniejsze informacje
-
PodopiecznyJacek Polak
-
DiagnozaRak płuca z przerzutami
-
Wiek Podopiecznego37 lat
-
Lokalizacja
Najważniejsze informacje
-
Cel zbiórkiLeki, rehabilitacja, koszty bieżącego leczenia
-
DiagnozaRak płuca z przerzutami
-
Wiek37 lat
-
Lokalizacja
Aktualizacja
Z głębokim i szczerym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o odejściu Jacka.
W naszej pamięci pozostanie jako osoba wyjątkowa: pełna dobroci, życzliwości oraz wewnętrznego ciepła, którym potrafił obdarzać innych nawet w najzwyklejszych chwilach codzienności. Dziś pozostaje po nim cisza, której nie sposób wypełnić, oraz wspomnienia, które będą nam towarzyszyć przez długie lata. Rodzinie oraz wszystkim bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia i głębokiego żalu. Łączymy się z Wami w bólu, myślami i sercem. 29 czerwca 2026
Poznaj historię
Nie było sygnałów ostrzegawczych
Jacek nie chorował, nie odczuwał niepokojących objawów. Ból pojawił się nagle, w chwili, która miała należeć do zwyczajnej radości wspólnie spędzanego czasu.
Złamanie kompresyjne kręgosłupa stało się początkiem diagnostyki. W jej trakcie lekarze odkryli niewielką zmianę w płucu oraz liczne ogniska w kościach. Rozpoznanie brzmiało: rak gruczołowy płuca z przerzutami.

Mały guz, który działał z niezwykłą agresją
Zmiana w płucu była niewielka, lecz choroba zdążyła rozprzestrzenić się do węzłów chłonnych oraz układu kostnego. Przerzuty objęły kręgosłup, żebra, mostek, staw barkowy i staw skokowy. Diagnoza nie pozostawiła złudzeń co do zaawansowania choroby.
Leczenie stało się codziennością
Od października 2024 roku Jacek pozostaje w trakcie terapii celowanej. Kolejne miesiące przyniosły radioterapię obejmującą zmiany w kręgosłupie oraz kościach miednicy. W lutym 2026 roku przeprowadzono napromienianie stereotaktyczne łopatki. Trwają przygotowania do dalszego leczenia kolejnych ognisk choroby.
Towarzyszą temu regularne wizyty onkologiczne oraz opieka poradni medycyny paliatywnej, której zadaniem jest łagodzenie bólu i poprawa jakości życia.
Organizm ponosi ciężar terapii
Leczenie wiąże się z powikłaniami: niedokrwistością, małopłytkowością i ogólnym osłabieniem. Pojawiają się zmiany skórne oraz stany zapalne układu oddechowego i pokarmowego. Trudności te, choć niewidoczne z zewnątrz, w znacznym stopniu ograniczają codzienne funkcjonowanie.
Dom zmienił swoje znaczenie
Jacek przebywa w domu pod opieką żony i trzynastoletniego syna. Choroba odebrała mu możliwość pracy i samodzielnego utrzymania rodziny. Bliscy również mierzą się z ciężarem tej sytuacji. Żona i syn pozostają pod opieką psychologiczną, ucząc się życia w rzeczywistości wypełnionej niepewnością i stałym napięciem.
Najtrudniejsza jest bezradność wobec bólu
Choroba przyniosła nie tylko ograniczenia fizyczne, lecz także doświadczenie bezsilności wobec cierpienia, które nie zawsze można natychmiast złagodzić. To codzienność budowana wokół leczenia, wizyt lekarskich i prób zachowania równowagi psychicznej.
Zwyczajne rzeczy nabierają nowego znaczenia
Jacek zawsze cenił sport, jazdę na rowerze i czas spędzany z książką. Dziś te proste formy obecności przy życiu pomagają zachować poczucie normalności i ciągłości. Przed jego rodziną czas wymagający nie tylko leczenia, lecz także siły do funkcjonowania w rzeczywistości przewlekłej choroby i nieustannej niepewności.
Po prostu toczy się w węższej przestrzeni, między dniami lepszymi i tymi, które trzeba po prostu przetrwać.