4-letni Franek walczy z glejakiem w IV stadium! POMÓŻ!
Najważniejsze informacje
-
DiagnozaRozlany glejak pnia mózgu IV stadium
-
Wiek Podopiecznego4 lata
-
Lokalizacja
-
PodopiecznyFranciszek Królik
Poznaj historię
Nietypowe zachowanie
W grudniu ubiegłego roku nasz syn Franek, dotąd pełen energii i dziecięcej radości, zaczął się zmieniać. Stał się apatyczny i wycofany. Zauważyliśmy też coś, co bardzo nas zaniepokoiło: jedno oczko zaczęło mu uciekać, a główkę coraz częściej przekrzywiał w nienaturalny sposób.
Czuliśmy, że dzieje się coś niedobrego. Od razu udaliśmy się do lekarza. Po zbadaniu Franka lekarz od razu potraktował sytuację bardzo poważnie. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że za chwilę rozpocznie się najtrudniejszy rozdział w naszym życiu.
Diagnoza naszego synka
Kolejne dni upływały pod znakiem niepewności, strachu i niekończących się badań. Wszystko działo się bardzo szybko. Każda kolejna wizyta przynosiła więcej pytań niż odpowiedzi, a my z drżeniem serca czekaliśmy na wyniki.
Badanie obrazowe wykazało niepokojącą zmianę w głowie synka. Pod koniec grudnia Franek przeszedł biopsję guza. Na wyniki nie czekaliśmy długo: rozlany glejak pnia mózgu w IV stadium.
Pierwszy sukces i skutki uboczne
Dziś Franek jest już po pierwszym cyklu radioterapii. To dało nam promyk nadziei: guz udało się zmniejszyć.
Jednak choroba i leczenie odcisnęły piętno na jego małym organizmie. Franek szybko się męczy, czasami skarży się na ból głowy. Po 3 długich miesiącach spędzonych w szpitalnej sali wróciliśmy do domu.
Franek bierze również udział w badaniu klinicznym. Każda szansa, która może pomóc naszemu synkowi jest dla nas bezcenna.
Franio i Staś
Nasza rodzina żyje dziś między nadzieją a lękiem. Mamy jeszcze starszego synka, 6-letniego Stasia, który również zmaga się z chorobą. Chłopcy są ze sobą bardzo związani. To najlepsi przyjaciele, którzy uwielbiają wspólnie się bawić, śmiać i spędzać czas.
Wielkie marzenia
Franek ma też swoje wielkie marzenie. Kiedy dorośnie, chciałby zostać policjantem. Fascynują go radiowozy, mundury i wszystko, co związane z pomaganiem innym. Uwielbia też bawić się samochodami i godzinami tworzyć własne historie.
Jest po prostu małym chłopcem, który powinien myśleć o zabawie i spełnianiu marzeń, a nie o kolejnych badaniach, szpitalach i leczeniu.
Prosimy o wsparcie
Ze względu na stan zdrowia obu synów musiałam zrezygnować z pracy, aby być przy nich każdego dnia.
Otrzymaliśmy informację o leku dostępnym za granicą, który mógłby pomóc zahamować rozwój choroby Franka. Niestety są to ogromne koszty i przekraczają nasze możliwości.
Z całego serca prosimy o pomoc. Każde wsparcie przybliża nas do celu, jakim jest dalsze leczenie naszego synka.
Promuj zbiórkę
Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!
Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!
Przekaż 1,5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.
- Krok 1 – zaloguj się do e-Urzędu Skarbowego i skorzystaj z usługi e-PIT.
- Krok 2 – w formularzu rozliczenia PIT kliknij opcję Wybierz organizację.
- Krok 3 – na liście organizacji wyszukaj Fundację Cancer Fighters lub wprowadź numer KRS 0000581036.
- Krok 4 – w polu z celem szczegółowym 1,5% wskaż Podopiecznego wpisując poniższe dane:
-
Nr KRS0000581036
-
Cel szczegółowyFranciszek Królik
Wpłaty i słowa wsparcia
-
Cel zbiórkiLeki nierefundowane, koszty bieżącego leczenia, wizyty u specjalistów
Promuj zbiórkę
Pobierz i udostępnij materiały
Przekaż 1,5% podatku
Podopiecznym Fundacji
Załóż skarbonkę
Skontaktuj sie z nami
Pobierz kod QR
Skarbonka pod ręką
4-letni Franek walczy z glejakiem w IV stadium! POMÓŻ!
-
Cel zbiórkiLeki nierefundowane, koszty bieżącego leczenia, wizyty u specjalistów
Poznaj historię
Nietypowe zachowanie
W grudniu ubiegłego roku nasz syn Franek, dotąd pełen energii i dziecięcej radości, zaczął się zmieniać. Stał się apatyczny i wycofany. Zauważyliśmy też coś, co bardzo nas zaniepokoiło: jedno oczko zaczęło mu uciekać, a główkę coraz częściej przekrzywiał w nienaturalny sposób.
Czuliśmy, że dzieje się coś niedobrego. Od razu udaliśmy się do lekarza. Po zbadaniu Franka lekarz od razu potraktował sytuację bardzo poważnie. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że za chwilę rozpocznie się najtrudniejszy rozdział w naszym życiu.
Diagnoza naszego synka
Kolejne dni upływały pod znakiem niepewności, strachu i niekończących się badań. Wszystko działo się bardzo szybko. Każda kolejna wizyta przynosiła więcej pytań niż odpowiedzi, a my z drżeniem serca czekaliśmy na wyniki.
Badanie obrazowe wykazało niepokojącą zmianę w głowie synka. Pod koniec grudnia Franek przeszedł biopsję guza. Na wyniki nie czekaliśmy długo: rozlany glejak pnia mózgu w IV stadium.
Pierwszy sukces i skutki uboczne
Dziś Franek jest już po pierwszym cyklu radioterapii. To dało nam promyk nadziei: guz udało się zmniejszyć.
Jednak choroba i leczenie odcisnęły piętno na jego małym organizmie. Franek szybko się męczy, czasami skarży się na ból głowy. Po 3 długich miesiącach spędzonych w szpitalnej sali wróciliśmy do domu.
Franek bierze również udział w badaniu klinicznym. Każda szansa, która może pomóc naszemu synkowi jest dla nas bezcenna.
Franio i Staś
Nasza rodzina żyje dziś między nadzieją a lękiem. Mamy jeszcze starszego synka, 6-letniego Stasia, który również zmaga się z chorobą. Chłopcy są ze sobą bardzo związani. To najlepsi przyjaciele, którzy uwielbiają wspólnie się bawić, śmiać i spędzać czas.
Wielkie marzenia
Franek ma też swoje wielkie marzenie. Kiedy dorośnie, chciałby zostać policjantem. Fascynują go radiowozy, mundury i wszystko, co związane z pomaganiem innym. Uwielbia też bawić się samochodami i godzinami tworzyć własne historie.
Jest po prostu małym chłopcem, który powinien myśleć o zabawie i spełnianiu marzeń, a nie o kolejnych badaniach, szpitalach i leczeniu.
Prosimy o wsparcie
Ze względu na stan zdrowia obu synów musiałam zrezygnować z pracy, aby być przy nich każdego dnia.
Otrzymaliśmy informację o leku dostępnym za granicą, który mógłby pomóc zahamować rozwój choroby Franka. Niestety są to ogromne koszty i przekraczają nasze możliwości.
Z całego serca prosimy o pomoc. Każde wsparcie przybliża nas do celu, jakim jest dalsze leczenie naszego synka.
Przekaż 1,5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.
Krok 1
Krok 2
Krok 3
Krok 4
-
Nr KRS0000581036
-
Cel szczegółowyFranciszek Królik
Promuj zbiórkę
Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!
Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!







