Mięsak trzonu macicy❗Chłoniak T-komórkowy❗Gdy choroba przychodzi po wszystko naraz❗

Najważniejsze informacje

  • Diagnoza
    Mięsak podścieliskowy trzonu macicy, Białaczka T komórkowa, naciek chłoniaka z limfocytów T
  • Wiek Podopiecznego
    76 lat
  • Lokalizacja
  • Podopieczny
    Stanisława Cyrnek

Poznaj historię

„Nie mogłam uwierzyć, że to dzieje się naprawdę. Jakby jeden nowotwór nie wystarczył.”
Początek choroby

Zabieg łyżeczkowania macicy wykonany w lipcu 2025 roku miał być rutynową procedurą. Materiał przekazany do badania histopatologicznego nie budził wówczas szczególnego niepokoju. Strach pojawił się dopiero wraz z wynikiem. W usuniętym mięśniaku wykryto złośliwego mięsaka trzonu macicy.

Decyzja o leczeniu była natychmiastowa. Konieczne było usunięcie macicy.

Sierpień i wrzesień 2025 roku upłynęły pod znakiem kolejnych operacji. Najpierw histerektomia, następnie usunięcie trzonu macicy, przydatków i węzłów chłonnych. Dwie rozległe operacje przeprowadzone miesiąc po miesiącu. Rana nie chciała się goić, organizm wyraźnie słabł, a poczucie bezpieczeństwa zaczęło się kruszyć.

Kolejna diagnoza

W grudniu 2025 roku przyszła kolejna, zupełnie nieoczekiwana diagnoza. Konsultacja hematologiczna ujawniła chłoniaka T-komórkowego krwi, potwierdzonego badaniami immunofenotypowymi i trepanobiopsją, z rearanżacją genów TRG i TRB. Mięsak nie był końcem. Choroba sięgnęła dalej, obejmując kolejne obszary organizmu.

Leczenie, które wyczerpuje

Od grudnia 2025 roku Stanisława pozostaje pod stałą opieką hematologów oraz ginekologa onkologa. Co trzy miesiące wykonywany jest rezonans magnetyczny w celu kontroli ewentualnych przerzutów. Równolegle rozpoczęto chemioterapię CHOP.

Za Stanisławą są już dwa cykle leczenia. Kolejny zaplanowano na 3 lutego. Docelowo konieczne będzie jeszcze osiem cykli, podawanych w odstępach dwudziestu jeden dni. Terapia jest niezbędna, lecz każdy wlew stanowi ogromne obciążenie dla organizmu.

Skrajne osłabienie, skurcze jelit, spadki parametrów krwi to codzienność, z którą musi się mierzyć. Leukocytoza, która w grudniu sięgała trzystu tysięcy, obecnie spadła do osiemdziesięciu tysięcy. Cena leczenia jest wysoka i odczuwalna każdego dnia.

„Jeden dzień jest lepszy, drugi gorszy. Mam jednak w sobie ogromną wolę walki. Chcę i będę walczyć.”
Utrata dawnego życia

Jeszcze do sierpnia 2025 roku Stanisława była osobą niezwykle aktywną. Mieszka na czwartym piętrze i codziennie, bez większego wysiłku, pokonywała schody kilka razy dziennie. Przez lata angażowała się w działalność Caritas, odwiedzała chorych, wspierała potrzebujących. Pomaganie innym było naturalną częścią jej codzienności.

Taką samą drogą szła jej córka, organizując zbiórki, wspierając rodziny dzieci onkologicznych, pomagając odnaleźć się w szpitalnej rzeczywistości, także poza granicami kraju. Dziś role się odwróciły.

„Całe życie pomagałam innym. Teraz to ja muszę prosić o pomoc.”
Codzienność zależna od córki

Obecnie Stanisława przebywa w domu, pozostając w stałej gotowości do natychmiastowego wyjazdu na oddział hematologii w razie pogorszenia stanu zdrowia. W codziennym funkcjonowaniu może liczyć wyłącznie na córkę.

To ona towarzyszy jej przy każdej chemioterapii, dowozi na cotygodniowe badania krwi, podaje zastrzyki, robi zakupy i pomaga w podstawowych czynnościach. Po operacjach ginekologicznych zmieniała opatrunki kilka razy dziennie, czuwając bez przerwy.

Mąż Stanisławy ma osiemdziesiąt jeden lat i sam zmaga się z problemami zdrowotnymi. Realne wsparcie może zapewnić jedynie córka.

Trudne emocje

Chorobie towarzyszą silne wahania nastroju, stany depresyjne, płacz i poczucie bezradności. Stanisława potrzebuje wsparcia psychoterapeutycznego, by poradzić sobie z nagromadzonym napięciem i stratą dotychczasowej niezależności. Najtrudniejsze pozostaje pogodzenie się z faktem, że bez pomocy nie jest już w stanie samodzielnie funkcjonować.

Na co potrzebne jest wsparcie

Zebrane środki zostaną przeznaczone na dalsze leczenie i codzienne funkcjonowanie. Na leki nierefundowane, suplementację, zakup aparatury do wodorowo-tlenoterapii, kosztowne badania nierefundowane, w tym specjalistyczne testy wykonywane częściowo poza granicami kraju. Niezbędne są również rehabilitacja, opieka psychologiczna, wizyty u specjalistów oraz transport na chemioterapię i cotygodniowe badania krwi.

Lista potrzeb wydłużyła się do granic możliwości. Każda z pozycji jest konieczna. Z żadnej nie można zrezygnować.

Przez całe życie Stanisława była po tej stronie, która dawała wsparcie. Dziś dobro, które przez lata przekazywała innym, ma szansę do niej wrócić.

Promuj zbiórkę

Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!

Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!

Facebook
X / Twitter
WhatsApp
LinkedIn
Email
Threads

Przekaż 1,5% podatku

Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.

  • Krok 1 – zaloguj się do e-Urzędu Skarbowego i skorzystaj z usługi e-PIT.
  • Krok 2 – w formularzu rozliczenia PIT kliknij opcję Wybierz organizację.
  • Krok 3 – na liście organizacji wyszukaj Fundację Cancer Fighters lub wprowadź numer KRS 0000581036.
  • Krok 4 – w polu z celem szczegółowym 1,5% wskaż Podopiecznego wpisując poniższe dane:
  • Nr KRS
    0000581036
  • Cel szczegółowy
    Stanisława Cyrnek

Wpłaty i słowa wsparcia

Cancer Fighters
28 / 01 / 2026
1 000,00zł
Cancer Fighters
28 / 01 / 2026
1 000,00zł
1.000,00 zł(3%)
do celu brakuje - 29.000 zł
Zbiórkę wsparło: 1 osób
  • Cel zbiórki
    Leki, konsultacje lekarskie, rehabilitacja, opieka psychologiczna, koszty bieżącego leczenia

Promuj zbiórkę

Pobierz i udostępnij materiały

Załóż skarbonkę

Skontaktuj sie z nami

Pobierz kod QR

Skarbonka pod ręką

Mięsak trzonu macicy❗Chłoniak T-komórkowy❗Gdy choroba przychodzi po wszystko naraz❗

1.000,00 zł(3%)
do celu brakuje - 29.000 zł
Zbiórkę wsparło: 1 osób
  • Cel zbiórki
    Leki, konsultacje lekarskie, rehabilitacja, opieka psychologiczna, koszty bieżącego leczenia

Najważniejsze informacje

Poznaj historię

„Nie mogłam uwierzyć, że to dzieje się naprawdę. Jakby jeden nowotwór nie wystarczył.”
Początek choroby

Zabieg łyżeczkowania macicy wykonany w lipcu 2025 roku miał być rutynową procedurą. Materiał przekazany do badania histopatologicznego nie budził wówczas szczególnego niepokoju. Strach pojawił się dopiero wraz z wynikiem. W usuniętym mięśniaku wykryto złośliwego mięsaka trzonu macicy.

Decyzja o leczeniu była natychmiastowa. Konieczne było usunięcie macicy.

Sierpień i wrzesień 2025 roku upłynęły pod znakiem kolejnych operacji. Najpierw histerektomia, następnie usunięcie trzonu macicy, przydatków i węzłów chłonnych. Dwie rozległe operacje przeprowadzone miesiąc po miesiącu. Rana nie chciała się goić, organizm wyraźnie słabł, a poczucie bezpieczeństwa zaczęło się kruszyć.

Kolejna diagnoza

W grudniu 2025 roku przyszła kolejna, zupełnie nieoczekiwana diagnoza. Konsultacja hematologiczna ujawniła chłoniaka T-komórkowego krwi, potwierdzonego badaniami immunofenotypowymi i trepanobiopsją, z rearanżacją genów TRG i TRB. Mięsak nie był końcem. Choroba sięgnęła dalej, obejmując kolejne obszary organizmu.

Leczenie, które wyczerpuje

Od grudnia 2025 roku Stanisława pozostaje pod stałą opieką hematologów oraz ginekologa onkologa. Co trzy miesiące wykonywany jest rezonans magnetyczny w celu kontroli ewentualnych przerzutów. Równolegle rozpoczęto chemioterapię CHOP.

Za Stanisławą są już dwa cykle leczenia. Kolejny zaplanowano na 3 lutego. Docelowo konieczne będzie jeszcze osiem cykli, podawanych w odstępach dwudziestu jeden dni. Terapia jest niezbędna, lecz każdy wlew stanowi ogromne obciążenie dla organizmu.

Skrajne osłabienie, skurcze jelit, spadki parametrów krwi to codzienność, z którą musi się mierzyć. Leukocytoza, która w grudniu sięgała trzystu tysięcy, obecnie spadła do osiemdziesięciu tysięcy. Cena leczenia jest wysoka i odczuwalna każdego dnia.

„Jeden dzień jest lepszy, drugi gorszy. Mam jednak w sobie ogromną wolę walki. Chcę i będę walczyć.”
Utrata dawnego życia

Jeszcze do sierpnia 2025 roku Stanisława była osobą niezwykle aktywną. Mieszka na czwartym piętrze i codziennie, bez większego wysiłku, pokonywała schody kilka razy dziennie. Przez lata angażowała się w działalność Caritas, odwiedzała chorych, wspierała potrzebujących. Pomaganie innym było naturalną częścią jej codzienności.

Taką samą drogą szła jej córka, organizując zbiórki, wspierając rodziny dzieci onkologicznych, pomagając odnaleźć się w szpitalnej rzeczywistości, także poza granicami kraju. Dziś role się odwróciły.

„Całe życie pomagałam innym. Teraz to ja muszę prosić o pomoc.”
Codzienność zależna od córki

Obecnie Stanisława przebywa w domu, pozostając w stałej gotowości do natychmiastowego wyjazdu na oddział hematologii w razie pogorszenia stanu zdrowia. W codziennym funkcjonowaniu może liczyć wyłącznie na córkę.

To ona towarzyszy jej przy każdej chemioterapii, dowozi na cotygodniowe badania krwi, podaje zastrzyki, robi zakupy i pomaga w podstawowych czynnościach. Po operacjach ginekologicznych zmieniała opatrunki kilka razy dziennie, czuwając bez przerwy.

Mąż Stanisławy ma osiemdziesiąt jeden lat i sam zmaga się z problemami zdrowotnymi. Realne wsparcie może zapewnić jedynie córka.

Trudne emocje

Chorobie towarzyszą silne wahania nastroju, stany depresyjne, płacz i poczucie bezradności. Stanisława potrzebuje wsparcia psychoterapeutycznego, by poradzić sobie z nagromadzonym napięciem i stratą dotychczasowej niezależności. Najtrudniejsze pozostaje pogodzenie się z faktem, że bez pomocy nie jest już w stanie samodzielnie funkcjonować.

Na co potrzebne jest wsparcie

Zebrane środki zostaną przeznaczone na dalsze leczenie i codzienne funkcjonowanie. Na leki nierefundowane, suplementację, zakup aparatury do wodorowo-tlenoterapii, kosztowne badania nierefundowane, w tym specjalistyczne testy wykonywane częściowo poza granicami kraju. Niezbędne są również rehabilitacja, opieka psychologiczna, wizyty u specjalistów oraz transport na chemioterapię i cotygodniowe badania krwi.

Lista potrzeb wydłużyła się do granic możliwości. Każda z pozycji jest konieczna. Z żadnej nie można zrezygnować.

Przez całe życie Stanisława była po tej stronie, która dawała wsparcie. Dziś dobro, które przez lata przekazywała innym, ma szansę do niej wrócić.

Przekaż 1,5% podatku

Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.

Krok 1

Zaloguj się i skorzystaj z usługi Twój e-PIT

Krok 2

W formularzu rozliczenia PIT kliknij opcję Wybierz organizację

Krok 3

Na liście organizacji wyszukaj Fundacja Cancer Fighters lub wprowadź numer KRS 0000581036

Krok 4

W polu z celem szczegółowym 1,5% wskaż Podopiecznego, wpisując poniższe dane:
  • Nr KRS
    0000581036
  • Cel szczegółowy
    Stanisława Cyrnek

Promuj zbiórkę

Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!

Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!

Facebook
X / Twitter
WhatsApp
LinkedIn
Email
Threads

Wpłaty i słowa wsparcia

Cancer Fighters
28 / 01 / 2026
1 000,00zł
Cancer Fighters
28 / 01 / 2026
1 000,00zł