Rak ślinianki z przerzutami do płuc i wątroby❗Pomóż mi kontynuować leczenie❗
Najważniejsze informacje
-
DiagnozaRak ślinianki w stadium uogólnienia
-
Wiek Podopiecznego60 lat
-
Lokalizacja
-
PodopiecznyRobert Olczyński
Poznaj historię
Niewielkie zgrubienie na szyi
Pewnego dnia, zupełnie przypadkiem, wyczułem na szyi małe zgrubienie, którego wcześniej nie było. Nie bolało, nie przeszkadzało, wydawało się czymś zupełnie niegroźnym. Mijały jednak kolejne tygodnie, a guzek wciąż był wyczuwalny. Z czasem zacząłem rozumieć, że nie powinienem tego lekceważyć. Zgłosiłem się do lekarza.
Kiedy padła diagnoza
Moment diagnozy pamiętam bardzo wyraźnie. Gabinet lekarski, rozmowę i napięcie, które temu towarzyszyło. Słowa, które wówczas padły, nagle zmieniły perspektywę patrzenia na własne życie. W jednej chwili wszystko się zatrzymało. Jeszcze chwilę temu miałem swoje zwyczajne życie - pracę, plany i codzienność, które naprawdę lubiłem.
Informację o diagnozie poznałem najpierw z wyniku badania histopatologicznego, który odebrałem sekretariatu. Dopiero później przyszły rozmowy z lekarzami i decyzje dotyczące dalszego leczenia.
Decyzje trzeba było podejmować szybko
Lekarze działali bardzo szybko. Decyzje zapadały jedna po drugiej. Zaplanowano dwie operacje i serię naświetlań. Wszystko przebiegało pomyślnie, zacząłem odzyskiwać spokój, myślałem, że najgorsze mam już za sobą. Niestety, po 13 latach choroba wróciła. Tamten moment znów odebrał mi spokój. Przyszły kolejne badania, zabiegi i operacje.
Kolejne etapy terapii
Od 2021 do 2023 roku przyjmowałem chemię w tabletkach, wówczas pojawiły się przerzuty do płuc i wątroby. Lekarze podjęli decyzję o zmianie leczenia. Niestety mój nowotwór, to rak ACC I słabo reaguje na standardową chemioterapię. W ubiegłym roku roku przeszedłem zabieg termoablacji zmian w wątrobie. Obecnie rozważany jest powrót do chemioterapii dożylnej.
Jednym ze skutków zastosowanej terapii jest porażenie jednej ze strun głosowych. Mówienie, które kiedyś było czymś naturalnym, stało się dla mnie trudne i wymagające wysiłku.
To co kiedyś sprawiało największą radość, już nie cieszy
Przez chorobę musiałem znacznie ograniczyć aktywność zawodową, która przez lata dawała mi poczucie sensu i stabilności. Dziś, nawet rzeczy, które kiedyś tak bardzo kochałem, straciły sens.
Mieszkam sam, dlatego codzienność bywa trudniejsza, zwłaszcza gdy leczenie wymaga częstych wyjazdów i kolejnych konsultacji. W samotności cisza, która mnie otacza, bywa szczególnie dotkliwa.
Dziękuję za każde okazane wsparcie - Robert
Promuj zbiórkę
Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!
Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!
Przekaż 1,5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.
- Krok 1 – zaloguj się do e-Urzędu Skarbowego i skorzystaj z usługi e-PIT.
- Krok 2 – w formularzu rozliczenia PIT kliknij opcję Wybierz organizację.
- Krok 3 – na liście organizacji wyszukaj Fundację Cancer Fighters lub wprowadź numer KRS 0000581036.
- Krok 4 – w polu z celem szczegółowym 1,5% wskaż Podopiecznego wpisując poniższe dane:
-
Nr KRS0000581036
-
Cel szczegółowyRobert Olczyński
Wpłaty i słowa wsparcia
-
Cel zbiórkiLeki, konsultacje u specjalistów, psychoterapia, koszty bieżącego leczenia
Promuj zbiórkę
Pobierz i udostępnij materiały
Przekaż 1,5% podatku
Podopiecznym Fundacji
Załóż skarbonkę
Skontaktuj sie z nami
Pobierz kod QR
Skarbonka pod ręką
Rak ślinianki z przerzutami do płuc i wątroby❗Pomóż mi kontynuować leczenie❗
-
Cel zbiórkiLeki, konsultacje u specjalistów, psychoterapia, koszty bieżącego leczenia
Poznaj historię
Niewielkie zgrubienie na szyi
Pewnego dnia, zupełnie przypadkiem, wyczułem na szyi małe zgrubienie, którego wcześniej nie było. Nie bolało, nie przeszkadzało, wydawało się czymś zupełnie niegroźnym. Mijały jednak kolejne tygodnie, a guzek wciąż był wyczuwalny. Z czasem zacząłem rozumieć, że nie powinienem tego lekceważyć. Zgłosiłem się do lekarza.
Kiedy padła diagnoza
Moment diagnozy pamiętam bardzo wyraźnie. Gabinet lekarski, rozmowę i napięcie, które temu towarzyszyło. Słowa, które wówczas padły, nagle zmieniły perspektywę patrzenia na własne życie. W jednej chwili wszystko się zatrzymało. Jeszcze chwilę temu miałem swoje zwyczajne życie - pracę, plany i codzienność, które naprawdę lubiłem.
Informację o diagnozie poznałem najpierw z wyniku badania histopatologicznego, który odebrałem sekretariatu. Dopiero później przyszły rozmowy z lekarzami i decyzje dotyczące dalszego leczenia.
Decyzje trzeba było podejmować szybko
Lekarze działali bardzo szybko. Decyzje zapadały jedna po drugiej. Zaplanowano dwie operacje i serię naświetlań. Wszystko przebiegało pomyślnie, zacząłem odzyskiwać spokój, myślałem, że najgorsze mam już za sobą. Niestety, po 13 latach choroba wróciła. Tamten moment znów odebrał mi spokój. Przyszły kolejne badania, zabiegi i operacje.
Kolejne etapy terapii
Od 2021 do 2023 roku przyjmowałem chemię w tabletkach, wówczas pojawiły się przerzuty do płuc i wątroby. Lekarze podjęli decyzję o zmianie leczenia. Niestety mój nowotwór, to rak ACC I słabo reaguje na standardową chemioterapię. W ubiegłym roku roku przeszedłem zabieg termoablacji zmian w wątrobie. Obecnie rozważany jest powrót do chemioterapii dożylnej.
Jednym ze skutków zastosowanej terapii jest porażenie jednej ze strun głosowych. Mówienie, które kiedyś było czymś naturalnym, stało się dla mnie trudne i wymagające wysiłku.
To co kiedyś sprawiało największą radość, już nie cieszy
Przez chorobę musiałem znacznie ograniczyć aktywność zawodową, która przez lata dawała mi poczucie sensu i stabilności. Dziś, nawet rzeczy, które kiedyś tak bardzo kochałem, straciły sens.
Mieszkam sam, dlatego codzienność bywa trudniejsza, zwłaszcza gdy leczenie wymaga częstych wyjazdów i kolejnych konsultacji. W samotności cisza, która mnie otacza, bywa szczególnie dotkliwa.
Dziękuję za każde okazane wsparcie - Robert
Przekaż 1,5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.
Krok 1
Krok 2
Krok 3
Krok 4
-
Nr KRS0000581036
-
Cel szczegółowyRobert Olczyński
Promuj zbiórkę
Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!
Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!







