Złośliwy nowotwór wątroby i droga do przeszczepu❗Trudna walka Zuzi❗
Najważniejsze informacje
-
DiagnozaNowotwór złośliwy wątroby i przewodów żółciowych
-
Wiek Podopiecznego17 lat
-
Lokalizacja
-
PodopiecznyZuzanna Kowalczyk
Poznaj historię
Choroba przyszła nagle i bez ostrzeżenia
Na miesiąc przed diagnozą pojawił się ból barku. Potem osłabienie, łatwe do pomylenia z początkiem jesiennej infekcji. „Byłam przekonana, że ból barku to efekt noszenia ciężkiego plecaka z książkami” wspomina mama. Z czasem jednak ból narastał, aż w pewien weekend Zuzia trafiła na SOR. Seria badań, przeciągające się milczenie lekarzy i w końcu ta ekstremalna diagnoza. Słowa, na które żaden rodzic nie jest przygotowany. I pytania. Jak to? Nasza córka? Rak? To niemożliwe. Dlaczego ona, a nie ja? A jednak koszmar stał się rzeczywistością. Ogromny guz wątroby. Hepatoblastoma. Złośliwy nowotwór wątroby i dróg żółciowych.
Diagnoza nie pozostawiła złudzeń
Badania obrazowe ujawniły potężną zmianę nowotworową o wymiarach 22 × 18 × 21 cm oraz liczne inne ogniska sięgające 13,5 cm. Poziom AFP sięgał 296 347 ng/mL. Diagnoza była jednoznaczna. Zuzia została skierowana na intensywną chemioterapię oraz badania przygotowujące do transplantacji wątroby wraz z drogami żółciowymi. Strach odebrał rodzinie poczucie kontroli, a codzienność przestała istnieć.
Szpital zamiast życia
Do dnia diagnozy Zuzia nigdy wcześniej nie była w szpitalu. Od tamtej chwili jej świat zamknął się w salach Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. W izolacji, bólu i nieustannym czekaniu na lepsze jutro, na powrót do zwyczajnego życia i banalnych, codziennych problemów.
20 października 2025 roku Zuzia przeszła biopsję igłową wątroby oraz zabieg wszczepienia portu naczyniowego do chemioterapii. Kolejne liczne badania, w tym biopsja szpiku, na chwilę obecną wykluczyły przerzuty.

Rozpoczęto intensywną chemioterapię według protokołu POLPHITT. Trzy bloki leczenia cisplatyną i doksorubicyną. Terapia była i nadal jest wielokrotnie opóźniana, nawet o 3,5 tygodnia, z powodu ciężkich powikłań. To budzi ogromne obawy, ponieważ niesie ryzyko uodpornienia się nowotworu na leczenie.
W kontrolnym badaniu tomografii komputerowej z 9 grudnia 2025 roku guz uległ zmniejszeniu. Wyodrębniły się dwie jego części o wymiarach 16,5 × 15 × 17,6 cm oraz 4 × 3 × 4,5 cm. Pojawiły się również obszary świeżego krwawienia. Nadzieja i strach idą tu zawsze obok siebie.
Leczenie bez chwili wytchnienia
Od początku choroby Zuzia była w domu zaledwie cztery dni. Chemioterapia odebrała jej włosy, siły i odporność. Po pierwszej serii leczenia pojawiły się liczne powikłania, a organizm był już skrajnie osłabiony. Przeszła ciężkie zakażenie norowirusem. Nieustanne wymioty i biegunki, dramatyczna utrata wagi, całkowity brak przyjmowania pokarmów. Potem kolejne infekcje, antybiotykoterapia, wysuszone i krwawiące śluzówki, owrzodzenia całej jamy ustnej i ból tak silny, że konieczne stało się podanie morfiny.
Z powodu niemożności przyjmowania pokarmów Zuzia została objęta żywieniem pozajelitowym. Przez utrzymujące się nasilone wymioty wykonano gastroskopię i stwierdzono zapalenie przełyku, żołądka oraz dwunastnicy. Zlecono kolejne antybiotyki. Obecnie Zuzia jest odżywiana za pomocą sondy. Wymaga częstego przetaczania krwi ze względu na bardzo niskie wskaźniki w wynikach badań. Jej codzienność to leżenie, cierpienie i czekanie. Aż wyniki pozwolą na kolejną chemię. Od 13 października 2025 roku codziennością rodziny jest szpital. Od września Zuzia mieszka w Warszawie z mamą, która nie może wrócić do pracy, ponieważ córka jest bardzo słaba i wymaga opieki przez całą dobę. Tata Zuzi i starszy brat, student, dojeżdżają z Krakowa. Funkcjonują na walizkach. W ciągłym napięciu. Bez planów, bez stabilności, bez normalności.
Bardzo prosimy o wsparcie
Niestety dobra wola i miłość rodzicielska to za mało, by pokonać raka. Przed Zuzią kolejne etapy chemioterapii oraz transplantacja wątroby. To długa, trudna i obciążająca droga, także finansowo. Nierefundowane leki, rehabilitacja, leczenie powikłań, specjalistyczne badania, opieka psychologiczna i wiele innych kosztów, które z każdym miesiącem rosną.
Każdy gest wsparcia jest dla Zuzi ogromnym źródłem siły, pocieszenia i nadziei. To szansa, by znów pomyśleć o przyszłości z ufnością i spokojem.
Jeśli możecie pomóc Zuzi i jej rodzinie przejść przez ten czas choć odrobinę łatwiej, bardzo prosimy. Nawet mały gest robi różnicę.
Dziękujemy z całego serca.
Promuj zbiórkę
Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!
Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!
Przekaż 1,5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.
- Krok 1 – zaloguj się do e-Urzędu Skarbowego i skorzystaj z usługi e-PIT.
- Krok 2 – w formularzu rozliczenia PIT kliknij opcję Wybierz organizację.
- Krok 3 – na liście organizacji wyszukaj Fundację Cancer Fighters lub wprowadź numer KRS 0000581036.
- Krok 4 – w polu z celem szczegółowym 1,5% wskaż Podopiecznego wpisując poniższe dane:
-
Nr KRS0000581036
-
Cel szczegółowyZuzanna Kowalczyk
Wpłaty i słowa wsparcia
-
Cel zbiórkiLeki, konsultacje u specjalistów, rehabilitacja, opieka psychologa, koszty bieżącego leczenia
Promuj zbiórkę
Pobierz i udostępnij materiały
Przekaż 1,5% podatku
Pamiętaj, to nic nie kosztuje
Pobierz kod QR
Skarbonka pod ręką
Złośliwy nowotwór wątroby i droga do przeszczepu❗Trudna walka Zuzi❗
-
Cel zbiórkiLeki, konsultacje u specjalistów, rehabilitacja, opieka psychologa, koszty bieżącego leczenia
Najważniejsze informacje
Poznaj historię
Choroba przyszła nagle i bez ostrzeżenia
Na miesiąc przed diagnozą pojawił się ból barku. Potem osłabienie, łatwe do pomylenia z początkiem jesiennej infekcji. „Byłam przekonana, że ból barku to efekt noszenia ciężkiego plecaka z książkami” wspomina mama. Z czasem jednak ból narastał, aż w pewien weekend Zuzia trafiła na SOR. Seria badań, przeciągające się milczenie lekarzy i w końcu ta ekstremalna diagnoza. Słowa, na które żaden rodzic nie jest przygotowany. I pytania. Jak to? Nasza córka? Rak? To niemożliwe. Dlaczego ona, a nie ja? A jednak koszmar stał się rzeczywistością. Ogromny guz wątroby. Hepatoblastoma. Złośliwy nowotwór wątroby i dróg żółciowych.
Diagnoza nie pozostawiła złudzeń
Badania obrazowe ujawniły potężną zmianę nowotworową o wymiarach 22 × 18 × 21 cm oraz liczne inne ogniska sięgające 13,5 cm. Poziom AFP sięgał 296 347 ng/mL. Diagnoza była jednoznaczna. Zuzia została skierowana na intensywną chemioterapię oraz badania przygotowujące do transplantacji wątroby wraz z drogami żółciowymi. Strach odebrał rodzinie poczucie kontroli, a codzienność przestała istnieć.
Szpital zamiast życia
Do dnia diagnozy Zuzia nigdy wcześniej nie była w szpitalu. Od tamtej chwili jej świat zamknął się w salach Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. W izolacji, bólu i nieustannym czekaniu na lepsze jutro, na powrót do zwyczajnego życia i banalnych, codziennych problemów.
20 października 2025 roku Zuzia przeszła biopsję igłową wątroby oraz zabieg wszczepienia portu naczyniowego do chemioterapii. Kolejne liczne badania, w tym biopsja szpiku, na chwilę obecną wykluczyły przerzuty.

Rozpoczęto intensywną chemioterapię według protokołu POLPHITT. Trzy bloki leczenia cisplatyną i doksorubicyną. Terapia była i nadal jest wielokrotnie opóźniana, nawet o 3,5 tygodnia, z powodu ciężkich powikłań. To budzi ogromne obawy, ponieważ niesie ryzyko uodpornienia się nowotworu na leczenie.
W kontrolnym badaniu tomografii komputerowej z 9 grudnia 2025 roku guz uległ zmniejszeniu. Wyodrębniły się dwie jego części o wymiarach 16,5 × 15 × 17,6 cm oraz 4 × 3 × 4,5 cm. Pojawiły się również obszary świeżego krwawienia. Nadzieja i strach idą tu zawsze obok siebie.
Leczenie bez chwili wytchnienia
Od początku choroby Zuzia była w domu zaledwie cztery dni. Chemioterapia odebrała jej włosy, siły i odporność. Po pierwszej serii leczenia pojawiły się liczne powikłania, a organizm był już skrajnie osłabiony. Przeszła ciężkie zakażenie norowirusem. Nieustanne wymioty i biegunki, dramatyczna utrata wagi, całkowity brak przyjmowania pokarmów. Potem kolejne infekcje, antybiotykoterapia, wysuszone i krwawiące śluzówki, owrzodzenia całej jamy ustnej i ból tak silny, że konieczne stało się podanie morfiny.
Z powodu niemożności przyjmowania pokarmów Zuzia została objęta żywieniem pozajelitowym. Przez utrzymujące się nasilone wymioty wykonano gastroskopię i stwierdzono zapalenie przełyku, żołądka oraz dwunastnicy. Zlecono kolejne antybiotyki. Obecnie Zuzia jest odżywiana za pomocą sondy. Wymaga częstego przetaczania krwi ze względu na bardzo niskie wskaźniki w wynikach badań. Jej codzienność to leżenie, cierpienie i czekanie. Aż wyniki pozwolą na kolejną chemię. Od 13 października 2025 roku codziennością rodziny jest szpital. Od września Zuzia mieszka w Warszawie z mamą, która nie może wrócić do pracy, ponieważ córka jest bardzo słaba i wymaga opieki przez całą dobę. Tata Zuzi i starszy brat, student, dojeżdżają z Krakowa. Funkcjonują na walizkach. W ciągłym napięciu. Bez planów, bez stabilności, bez normalności.
Bardzo prosimy o wsparcie
Niestety dobra wola i miłość rodzicielska to za mało, by pokonać raka. Przed Zuzią kolejne etapy chemioterapii oraz transplantacja wątroby. To długa, trudna i obciążająca droga, także finansowo. Nierefundowane leki, rehabilitacja, leczenie powikłań, specjalistyczne badania, opieka psychologiczna i wiele innych kosztów, które z każdym miesiącem rosną.
Każdy gest wsparcia jest dla Zuzi ogromnym źródłem siły, pocieszenia i nadziei. To szansa, by znów pomyśleć o przyszłości z ufnością i spokojem.
Jeśli możecie pomóc Zuzi i jej rodzinie przejść przez ten czas choć odrobinę łatwiej, bardzo prosimy. Nawet mały gest robi różnicę.
Dziękujemy z całego serca.
Przekaż 1,5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.
Krok 1
Krok 2
Krok 3
Krok 4
-
Nr KRS0000581036
-
Cel szczegółowyZuzanna Kowalczyk
Promuj zbiórkę
Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!
Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!







