- Strona główna
- Zbiórki
- Z ogromnym smutkiem żegnamy Renatę
Z ogromnym smutkiem żegnamy Renatę
Najważniejsze informacje
-
PodopiecznyRenata Barańska
-
DiagnozaNowotwór złośliwy płuca, rak gruczołowy zrazikowy z przerzutami
-
Wiek Podopiecznego58 lat
-
Lokalizacja
Najważniejsze informacje
-
Cel zbiórkiLeki, suplementy, koszty bieżącego leczenia
-
DiagnozaNowotwór złośliwy płuca, rak gruczołowy zrazikowy z przerzutami
-
Wiek58 lat
-
Lokalizacja
Aktualizacja
Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o odejściu Renaty
W tych trudnych chwilach ciężko znaleźć słowa, które mogłyby w pełni oddać skalę straty oraz ból, jaki towarzyszy pożegnaniu. Renata na zawsze pozostanie w naszej pamięci jako osoba niezwykle serdeczna, życzliwa i pełna dobroci. Jej obecność niosła spokój, a uśmiech i ciepłe słowo potrafiły rozjaśnić nawet najtrudniejsze momenty. Odejście Renaty napełnia serca smutkiem. Wiemy jednak, że pozostawiła po sobie trwały ślad dobra, który będzie żył w pamięci najbliższych. Bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia i głębokiego żalu. Łączymy się z Wami w bólu. 29 czerwca 2026
Poznaj historię
Początek choroby nie wskazywał na nowotwór
Pierwszym sygnałem nie był kaszel ani duszność. Był nim ból kręgosłupa. Zwykłe pochylenie zakończyło się złamaniem kręgu w odcinku lędźwiowym. Dopiero w szpitalu, w lutym 2023 roku, okazało się, że przyczyna przyczyna sięga znacznie głębiej. Rak płuca z przerzutami do kręgosłupa.
Rozpoznanie było jednoznaczne i bezlitosne. Nowotwór złośliwy płuca, rak gruczołowy zrazikowy z komponentą drobnobrodawkową. Przerzuty do kręgów L4 oraz C3–C6. W chwili diagnozy choroba była już zaawansowana.
Operacje ratowały życie, ale nie kończyły walki
Rok 2023 przyniósł serię ciężkich decyzji i rozległych zabiegów. Najpierw wykonano lobektomię, usuwając cały płat płuca wraz z guzem. Następnie przeprowadzono operację kręgosłupa z resekcją przerzutu oraz stabilizacją odcinka L3–L5.
To jednak nie był koniec. Choroba pojawiała się w kolejnych miejscach, zmuszając do dalszych interwencji. Radioterapia kręgosłupa lędźwiowego, później szyjnego. Progresja i następne przerzuty obejmujące kręgi szyjne C2–C6, piersiowe Th2–Th4, żebra, kość łonową, krzyżową i udową. Każda kolejna decyzja medyczna miała ten sam cel. Spowolnić chorobę. Ograniczyć ból. Zyskać czas.

Leczenie paliatywne i kolejny cios
Od stycznia 2025 roku Renata pozostaje w leczeniu paliatywnym ozymertynibem, wspieranym terapią kwasem zoledronowym. To leczenie, które nie cofa choroby, lecz pozwala ją kontrolować i utrzymać możliwie największą stabilność.
Niestety pojawił się kolejny przerzut. Tym razem do wątroby. To następny etap, który jeszcze bardziej obciąża organizm i psychikę, nakładając się na wcześniejsze doświadczenia bólu, ograniczeń ruchowych i postępującego osłabienia.
Samotność wpisana w codzienność
Renata mieszka sama. Nie ma stałej opieki bliskich. Rodzeństwo mieszka daleko i pomaga na tyle, na ile pozwala codzienność, dowożąc ją na leczenie i wspierając w zakupach. Przyznana pomoc socjalna obejmuje około dwudziestu godzin miesięcznie. To zaledwie namiastka wsparcia w sytuacji, w której największym wyzwaniem bywa samo wstanie z łóżka, umycie się i wykonanie podstawowych czynności dnia codziennego.
Rodzina na odległość
Choroba odebrała Renacie możliwość pełnego uczestniczenia w życiu najbliższych. Jedna z córek mieszka w Anglii. Druga niedawno została mamą. Renata nie ma sił, by być przy nich tak, jakby chciała. Kontakt ogranicza się do rozmów i krótkich chwil, które nigdy nie są wystarczające. Kiedyś podróżowała, spędzała czas ze starszą wnuczką. Dziś większość energii pochłania walka z bólem i organizacja kolejnego dnia.