- Strona główna
- Zbiórki
- Maciej odszedł. Zostaje pamięć, cisza i wdzięczność za okazaną pomoc
Najważniejsze informacje
-
PodopiecznyMaciej Kłys
-
DiagnozaNowotwór jądra
-
Wiek Podopiecznego28 lat
-
Lokalizacja
Najważniejsze informacje
-
DiagnozaNowotwór jądra
-
Wiek28 lat
-
Lokalizacja
Aktualizacja
Z ogromnym smutkiem informujemy, że Maciej odszedł.
Ostatnie miesiące Jego życia były czasem niezwykle trudnym, wypełnionym codzienną próbą wytrwania i zachowania godności w sytuacji, która wymagała ogromnej siły i cierpliwości. Do samego końca był otoczony troską i opieką. Nie był w tej drodze sam. Dzięki wsparciu wielu osób ostatni czas mógł upłynąć w możliwie największym spokoju i poczuciu bezpieczeństwa. Każdy gest, każda myśl i każda forma pomocy miały realne znaczenie. Dziś pozostaje cisza, wdzięczność i pamięć. Rodzinie i bliskim Macieja składamy najszczersze wyrazy współczucia. Niech towarzyszy im spokój, a pamięć o nim zostanie zapisana z czułością i szacunkiem. 22 grudnia 2025Sześć miesięcy unieruchomienia. Każdy dzień to próba podtrzymania sił Macieja
Od sześciu miesięcy Maciej nie wstaje z łóżka. Każdy dzień upływa mu w warunkach domowej opieki hospicyjnej. Jego organizm jest skrajnie osłabiony, dlatego niezbędne stało się włączenie wielu form terapii, które mają podtrzymać funkcje życiowe, łagodzić dolegliwości i wspierać proces leczenia.Maciej otrzymuje chemioterapię karboplatyną, a wraz z nią preparaty, które pomagają jego organizmowi znosić obciążenia i skutki uboczne. Równolegle prowadzona jest radioterapia, której kolejne etapy mają na celu ograniczenie postępu choroby. Wspomagająco stosowane są również wlewy witaminowe. Ze względu na długotrwałe unieruchomienie konieczna jest także stała opieka w specjalistycznej klinice leczenia ran. Odleżyny, które pojawiły się przez brak możliwości zmiany pozycji, wymagają regularnych zabiegów, kontroli oraz precyzyjnego prowadzenia terapii. Maciej korzysta również z prywatnej fizjoterapii. Dodatkowym elementem wspierającym jego ciało stała się terapia Bowena, która pomaga usprawniać układ nerwowy i ograniczać napięcia, a tym samym choć w niewielkim stopniu poprawiać komfort dnia codziennego. To bardzo trudny czas. Każda forma wsparcia ma teraz dla niego realne znaczenie. 10 grudnia 2025
Poznaj historię
Z muzyki w diagnozę
Od najmłodszych lat muzyka była dla Macieja całym światem. Z pasji stała się kierunkiem, który chciał zgłębiać — nie tylko grać, ale rozumieć, układać, tworzyć. Grał na fortepianie, gitarze basowej, komponował. Występował z zespołami — najpierw na małych scenach, potem na tych większych, poważniejszych. Studiował teorię muzyki i kompozycję. Nie ukończył studiów. Choroba zabrała mu tę drogę.
Pod koniec 2021 roku coś zaczęło niepokoić — niewielkie powiększenie lewego jądra, niebolesne, łatwe do zignorowania. Trudności z dostępem do lekarzy, pandemia, przekładane wizyty. W końcu pojawił się ból, którego nie dało się już zagłuszyć. W lipcu 2022 roku Maciej wykonał USG. Wynik nie pozostawiał wątpliwości: nowotwór jądra.
Orchidektomia, a potem cztery cykle BEP
Decyzję o natychmiastowej orchidektomii lewego jądra podjęto od razu. Po operacji Maciej został zakwalifikowany do czterech cykli chemioterapii według schematu BEP (bleomycyna, etopozyd, cisplatyna). Leczenie trwało od sierpnia do października 2022 roku. W listopadzie wykonano kontrolną tomografię komputerową. Wynik był jednoznaczny — nowotwór niedoleczony.
Rozpoznanie: nowotwór germinalny w niekorzystnej kategorii rokowniczej
Rozpoznano mieszany nowotwór germinalny jądra lewego w niekorzystnej kategorii rokowniczej:
- rak pęcherzyka żółtkowego (70%)
- kosmówczak (20%)
- potworniak dojrzały (10%)
Przerwa i powrót bólu
Rok 2024 przyniósł pewne wyciszenie, ale nowotwór nie zniknął. Jesienią pojawiły się nawracające, silne bóle — przypominające rwę kulszową, z promieniowaniem. W listopadzie Maciej został zakwalifikowany do czterech cykli chemioterapii według schematu GO (gemcytabina, oksaliplatyna). W grudniu rozpoczął leczenie w Klinice Leczenia Bólu, ale bez większych efektów, jakby ciało zapomniało, że ma prawo do odpoczynku.
Paklitaksel i cisza po decyzji
Od marca do maja 2025 roku podano Maciejowi sześć wlewów paklitakselu. Czerwiec nie przyniósł ulgi. Lekarka prowadząca — po latach prób i kolejnych schematów — poinformowała, że nie ma już dostępnej terapii.
Od tej pory wszystkie działania skupiają się wyłącznie na łagodzeniu bólu.
Opieka paliatywna od 3 lipca
3 lipca 2025 roku Maciej został przyjęty na oddział opieki paliatywnej. Bez planu leczenia onkologicznego,bez chemii, za to z codziennym bólem, który wymyka się skalom, i chorobą, której już nikt nie próbuje zatrzymać.
Maciej nie prosi o cud. Prosi o chwilę bez cierpienia.
Maciej otrzymuje chemioterapię karboplatyną, a wraz z nią preparaty, które pomagają jego organizmowi znosić obciążenia i skutki uboczne. Równolegle prowadzona jest radioterapia, której kolejne etapy mają na celu ograniczenie postępu choroby. Wspomagająco stosowane są również wlewy witaminowe.
Ze względu na długotrwałe unieruchomienie konieczna jest także stała opieka w specjalistycznej klinice leczenia ran. Odleżyny, które pojawiły się przez brak możliwości zmiany pozycji, wymagają regularnych zabiegów, kontroli oraz precyzyjnego prowadzenia terapii.
Maciej korzysta również z prywatnej fizjoterapii. Dodatkowym elementem wspierającym jego ciało stała się terapia Bowena, która pomaga usprawniać układ nerwowy i ograniczać napięcia, a tym samym choć w niewielkim stopniu poprawiać komfort dnia codziennego.
To bardzo trudny czas. Każda forma wsparcia ma teraz dla niego realne znaczenie.
10 grudnia 2025