Podczas rutynowego badania w ciąży lekarze dostrzegli niepokojące zmiany u naszej jeszcze nienarodzonej córeczki Emilii. Od tego momentu rozpoczęła się walka o jej zdrowie.
Czas ciąży
Jeszcze zanim nasza córka Emilia pojawiła się na świecie, bardzo przestraszyliśmy się o jej zdrowie. Podczas rutynowego badania, lekarze zauważyli coś niepokojącego. Pojawiło się podejrzenie, że nasza maleńka córeczka może mieć neuroblastomę lub guz Wilmsa.
Pamiętam ten moment do dziś, razem z tatą Emilki patrzyliśmy na siebie pełni lęku. Zamiast spokojnie czekać na narodziny naszego upragnionego dziecka, zaczęliśmy odliczać dni w niepewności, zastanawiając się, co przyniesie przyszłość.
Ten strach był tak ogromny, że Emilia przyszła na świat wcześniej, niż planowaliśmy.
Pojawiła się nadzieja
Kiedy miała zaledwie 3 tygodnie, specjaliści potwierdzili diagnozę: neuroblastoma. Guz znajdował się w nadnerczu. Wtedy jednak pojawiła się iskierka nadziei, guz zaczął samoistnie się zmniejszać.
Wierzyliśmy, że to dobry znak, że najgorsze już za nami, że za chwilę będziemy mogli skupić się na tym, co najpiękniejsze: pierwszych uśmiechach, przytulaniu, wspólnych chwilach i poznawaniu naszej córeczki.
Badania kontrolne
Niestety rzeczywistość napisała dla nas inny scenariusz. W maju, podczas kolejnego badania kontrolnego, usłyszeliśmy wiadomość, której bardzo się obawialiśmy: guz zaczął rosnąć i pojawiły się przerzuty. Nasz świat po raz kolejny stanął w miejscu.
Emilka przeszła serię specjalistycznych badań, w tym biopsję. Teraz czekamy na wyniki, które zdecydują o dalszym leczeniu naszej córeczki.
Obecnie, razem z Emilką, jestem w Przylądku Nadziei we Wrocławiu. Wiem, że na pewien czas wrócimy do domu, a pod koniec lipca otrzymamy informację, od której będzie zależała dalsza walka o zdrowie naszej córeczki.
Niepewność
Choroba Emilki zmieniła nasze życie. Towarzyszy nam ogromna niepewność. Chcielibyśmy już działać, rozpocząć leczenie i zrobić wszystko, co tylko możliwe. Musimy jednak czekać na wyniki, które wyznaczą kolejne kroki.
W tym wszystkim jesteśmy ogromnie wdzięczni za wsparcie, jakie mamy. Tata Emilki pracuje zdalnie, a jego pracodawca okazuje nam ogromne zrozumienie i elastyczność w tym niezwykle trudnym czasie.
Mała Wojowniczka
Chcemy zrobić wszystko, aby Emilia była zdrowa. Chcemy, żeby jej dzieciństwo było pełne zabawy, śmiechu i beztroskich chwil, a nie szpitalnych sal, badań i strachu.
Nasza córeczka jest maleńką wojowniczką. Ma dopiero kilka miesięcy, a już musi mierzyć się z czymś, czego żadne dziecko nie powinno doświadczać. Dlatego dziś ogromnie prosimy o wsparcie w leczeniu Emilii. Wierzymy, że razem możemy dać jej największy prezent: szansę na spokojne, szczęśliwe dzieciństwo.
Поділіться та просувайте
Заохочуйте друзів підтримувати та ділитися. Поділіться посиланням на збір у соціальних мережах
Передайте 1.5% податку
Ваш e-PIT - це найпростіший спосіб подати податки та підтримати підопічного.
Крок 1 – увійдіть до е-Податкової служби та скористайтеся послугою e-PIT.
Крок 2 – у формі розрахунку PIT натисніть опцію Вибрати організацію.
Крок 3 – у списку організацій знайдіть Фундацію Cancer Fighters або введіть номер KRS 0000581036.
Крок 4 – у полі конкретної мети 1,5% вкажіть підопічного, ввівши дані нижче: