Są ludzie, którzy nawet w najcięższej chorobie bardziej troszczą się o innych niż o siebie i takim człowiekiem jest Michał. Dla swoich bliskich zawsze był oparciem: żywicielem rodziny, złotą rączką, mężczyzną, który potrafił zrobić dla nich wszystko. Dziś to on potrzebuje pomocy, bo mierzy się z jednym z najtrudniejszych przeciwników, czyli glejakiem wielopostaciowym, najbardziej agresywnym nowotworem mózgu. Po pierwszej operacji przed Michałem dalsze leczenie i walka o czas. Rodzina, mocno z nim zżyta, prosi dziś o wsparcie w tej walce.
Atak, który zmienił wszystko
Wszystko zaczęło się nagle, pod koniec kwietnia 2026 roku, gdy w trakcie pracy Michała, zaczął się atak padaczkowy. Trafił do szpitala, gdzie po serii badań padło rozpoznanie: guz mózgu. Kolejne badania i biopsja potwierdziły diagnozę: glejak wielopostaciowy, najbardziej złośliwa postać nowotworu mózgu. Dla Michała i całej jego rodziny był to cios prosto w serce.
Walka o właściwe leczenie
Początki leczenia nie były łatwe, a rodzina, nie chcąc czekać, zaczęła szukać pomocy na własną rękę. Ich starania doprowadziły do jednego z najlepszych w Polsce specjalistów od operacji guzów mózgu, który błyskawicznie wziął sprawy w swoje ręce. Dzięki temu Michał trafił do 10 Szpitala Wojskowego w Bydgoszczy, gdzie na początku czerwca 2026 roku przeszedł operację częściowego usunięcia guza. Po zabiegu zaczął dochodzić do siebie, jednak kilka tygodni później kolejny atak zmusił go do pilnego powrotu do szpitala. Lekarze spisali się wspaniale, ponieważ stan Michała był ciężki, a atak nie ustępował kilka dni, ale udało im się ustabilizować go lekami i wrócił do domu na tydzień.
Etap dalszej walki o życie
Aktualnie 14-tego lipca 2026 roku, Michał zaczyna kolejny etap leczenia, według protokołu Stuppa, który polega na jednoczesnej radio oraz chemioterapii trwającej 6 tygodni. Po tym etapie czeka Michała chemioterapia podawana od 6 miesięcy do nawet 12 miesięcy. Jest to trudny okres, ale Michał się nie poddaje, po prostu tak bardzo chce żyć.
Rodzina, która trzyma się razem
Michał jest filarem swojej rodziny - żywicielem, przy którym wszyscy zawsze czuli się bezpiecznie. Kiedykolwiek była potrzebna pomoc w każdej sprawie wszyscy mogli na niego liczyć. Jego choroba odmieniła życie całej, blisko dwudziestoosobowej, bardzo zżytej rodziny, która zmobilizowała się, by mu pomóc. Bliscy mówią o nim jako o człowieku, który nawet teraz nie pokazuje strachu, uśmiecha się i otacza opieką innych, choć sam potrzebuje jej najbardziej. Choroba odebrała mu normalne życie, do którego tak bardzo chce powrócić i o które będzie walczyć do samego końca razem ze swoją rodziną.
Człowiek, który nie potrafi usiedzieć w miejscu
Michała najlepiej oddaje jego energia. To niezwykle aktywny człowiek, a jego żywiołem są samochody, od klasyków po najnowsze modele, wolny czas najchętniej spędza w garażu, naprawiając auta rodziny i znajomych. Uwielbia też aktywność fizyczną taką jak, jazdę rowerem oraz piłkę nożną, a także pracę w ogrodzie i majsterkowanie. Gdy czegoś nie potrafi, czyta i uczy się, aż osiągnie cel. Dla tak aktywnej osoby jednym z najtrudniejszych wyzwań jest właśnie przymusowy bezruch. To pokazuje, do jakiego życia, pełnego ruchu, pasji i działania, Michał z całych sił chce wrócić.
Pomóżmy Michałowi zyskać czas
Wobec glejaka wielopostaciowego, tak trudnego przeciwnika rodzina Michała chce zrobić wszystko, by zapewnić mu jak najlepsze leczenie. Środki ze zbiórki zostaną przeznaczone przede wszystkim na terapie, które są nierefundowane wraz ze związanymi z nimi kosztami, a pomogą dać mu czas, którego tak bardzo potrzebuje. Aby udźwignąć ogromne wydatki leczenia Michała, prosimy o wsparcie wszystkich ludzi o dobrym sercu.
Udostępnij i promuj
Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Udostępnij link do zbiórki na swoich social mediach
Przekaż 1.5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków i wsparcie Podopiecznego.
Krok 1 – zaloguj się do e-Urzędu Skarbowego i skorzystaj z usługi e-PIT.