Karolina jest mamą dwuletniej córeczki. Chłoniak Hodgkina w zaawansowanym stadium z dnia na dzień odebrał jej zdrowie, siły i poczucie bezpieczeństwa, zmuszając do walki, na którą nikt nie bywa gotowy w tak młodym wieku.
Ciało długo wysyłało sygnały
Pierwszym objawem był uporczywy świąd skóry, który pojawił się w styczniu 2025 roku. Z czasem dołączył kaszel, stopniowa utrata masy ciała, nocne poty oraz narastające osłabienie. Organizm Karoliny coraz gorzej radził sobie z infekcjami, zmęczenie nie ustępowało mimo odpoczynku, a duszność zaczęła towarzyszyć nawet najprostszym czynnościom. Powiększające się węzły chłonne wzbudziły niepokój, że przyczyna może być znacznie poważniejsza, niż początkowo przypuszczano. Był to powolny, ale konsekwentny proces wołania ciała o pomoc, choć długo nie było jasne, z czym za chwilę przyjdzie się zmierzyć.
Diagnoza zmieniła wszystko
We wrześniu wykonano biopsję chirurgiczną w Centrum Onkologii w Bydgoszczy. Wynik nie pozostawił żadnych wątpliwości. Chłoniak Hodgkina w zaawansowanym stadium IVXB, z masami typu bulky w śródpiersiu i płucu lewym, zajęciem węzłów chłonnych po obu stronach przepony oraz naciekami płuc i szpiku kostnego. To nie była pojedyncza zmiana, którą można objąć leczeniem i zamknąć rozdział. Choroba okazała się rozlana, agresywna, obejmująca niemal cały organizm i wymagająca natychmiastowych decyzji.
Leczenie odbiera siły
Chemioterapia rozpoczęła się 23 października 2025 roku. Od tego momentu Karolina co trzy tygodnie trafia na oddział, gdzie spędza kilka dni, czasem dłużej. Do tej pory przeszła cztery cykle, a 19 stycznia czeka ją piąty. Liczba kolejnych nie została jeszcze ustalona. Organizm reaguje, jednak każdy cykl pozostawia po sobie coraz wyraźniejszy ślad. Osłabienie, zawroty głowy, mdłości i senność stały się codziennością. Przy silniejszych lekach pojawia się ból i uczucie rozpierania w żyłach. Do tego dochodzą bóle kości i stawów, bezsenność, wahania apetytu, ciągłe zmęczenie oraz podatność na infekcje. Włosy wypadły całkowicie, żyły są podrażnione od licznych wkłuć, pojawiają się zaburzenia koncentracji, tak zwana mgła mózgowa, problemy jelitowe i zmiany smaku. Za Karoliną są już tomografie komputerowe pokazujące liczne rozsiane zmiany oraz jedno badanie PET. Na kolejne czeka, wiedząc, że to one wyznaczą dalszy kierunek leczenia.
Macierzyństwo w cieniu choroby
Na co dzień Karolina mieszka w domu rodzinnym. Jest mamą dwuletniej dziewczynki, która jest zbyt mała, by zrozumieć, dlaczego mama co kilka tygodni znika na kilka dni, wraca zmęczona, osłabiona i nie zawsze ma siłę wstać z łóżka. Praca fizyczna, którą wykonywała jako cukiernik, stała się niemożliwa. Wielogodzinne stanie i dźwiganie przekraczają dziś jej możliwości. Brak zdolności do wykonywania tej pracy niesie ryzyko jej utraty, a to oznacza znaczne zmniejszenie dochodów. Rodzina pomaga jak potrafi, jednak codzienność przy chorobie i małym dziecku nieustannie wystawia wszystkich na próbę. Najtrudniejsze są wyjazdy do szpitala. Rozłąka z córką i bliskimi, świadomość bólu, który jeszcze nadejdzie, oraz powracające pytania bez odpowiedzi - jak długo to potrwa, ile jeszcze wysiłku trzeba będzie włożyć i czy starczy na to sił.
Codzienność podporządkowana ograniczeniom
Każdy dzień wygląda inaczej. Czasem Karolina czuje się na tyle dobrze, by zrobić coś samodzielnie, by po chwili nie być w stanie wstać z łóżka. Nie może dźwigać, potrzebuje pomocy przy najprostszych czynnościach. Całe życie podporządkowane jest ciału, które przestało być przewidywalne i wymaga nieustannej uważności.
Prosimy o pomoc
Leczenie Karoliny trwa. Mimo ogromnego wsparcia rodziny z miesiąca na miesiąc jest coraz trudniej. Koszty rosną, podczas gdy możliwości zarobkowe niemal całkowicie zniknęły. Ta zbiórka jest prośbą o wsparcie młodej kobiety, która w wieku 25 lat została zmuszona do walki o życie i o możliwość bycia mamą obecną w życiu swojego dziecka. To pomoc, która pozwoli skupić się na leczeniu, zamiast na nieustannym lęku o to, czy wystarczy na kolejny dojazd, leki i badania.
Choroba przyszła w momencie, gdy życie dopiero nabierało rozpędu. Dziś cała siła Karoliny skupia się na tym, by przetrwać, wrócić do zdrowia i nie stracić siebie po drodze.
Udostępnij i promuj
Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Udostępnij link do zbiórki na swoich social mediach
Przekaż 1.5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków i wsparcie Podopiecznego.
Krok 1 – zaloguj się do e-Urzędu Skarbowego i skorzystaj z usługi e-PIT.