Rak piersi potrafi rozwijać się w całkowitej ciszy: bez bólu, bez objawów, bez ostrzeżenia. Tak właśnie było u Beaty, u której nowotwór wykryto zupełnie przypadkowo, podczas rutynowego badania kontrolnego. To, co miało być zwykłą wizytą, okazało się początkiem walki o życie. Dziś Beata zmaga się z rakiem piersi HER2-dodatnim w trzecim stadium, z przerzutami na węzły chłonne, i potrzebuje wsparcia, by przejść przez kolejne etapy leczenia.
13 140 zł (44%)Brakuje: 16 860 zł