Wszystko zaczęło się jak zwykła infekcja, ale z godziny na godzinę stan Marcela pogarszał się tak szybko, że zwykła czujność uratowała mu życie. W ciągu kilku dni jedenastoletni chłopiec z domu pełnego klocków Lego i gier z kolegami trafił na oddział onkologiczny z rozpoznaniem ostrej białaczki limfoblastycznej, a wkrótce potem także z sepsą. Od tamtej nocy Marcel walczy każdego dnia, a jego rodzina robi wszystko, by pomóc mu wrócić do normalnego życia. Dziś ta walka potrzebuje również naszego wsparcia.
40 180 zł (134%)Cel osiągnięty!