

Nowotwór jelita grubego w IV stadium z przerzutami❗Sławek ma 29 lat i walczy dla swojej rodziny❗
Key Information
BENEFICIARY
Sławomir Masztalerz
DIAGNOSIS
Nowotwór jelita grubego w IV stadium z przerzutami
AGE
29 years
LOCATION
Połaniec
Fundraiser verified
Confirmed medical documentation
Updates
March 10, 2026
Update
Zmiany w leczeniu pana Sławomira
W ostatnim czasie stan zdrowia pana Sławomira wymagał ponownej oceny przez lekarzy. W trakcie leczenia pojawiły się powikłania związane z chemioterapią, w tym neutropenia III stopnia, niedokrwistość, małopłytkowość, polineuropatia oraz toksyczność wątrobowa. W związku z tym w klinice konieczne było przetoczenie dwóch jednostek krwi, wdrożenie płynoterapii oraz zwiększenie leczenia przeciwbólowego. Najnowsze badania obrazowe przyniosły trudne informacje. Tomografia wykazała wznowę choroby w okolicy odbytnicy przy kości krzyżowej oraz powiększające się zmiany w płucach. Z tego powodu lekarze zdecydowali o zmianie schematu leczenia z FOLFOX na FOLFIRI.Skutki leczenia i konieczna przerwa w terapii
Nowy schemat chemioterapii jest znacznie silniejszy, dlatego pojawiły się bardziej nasilone skutki uboczne - wymioty, brak apetytu oraz wodnista treść w stomii. Ze względu na wznowę w bardzo unerwionej okolicy pan Sławomir musi przyjmować silne leki przeciwbólowe, w tym morfinę i oksykodon. Dodatkowo badania wykazały toksyczność wątrobową drugiego stopnia, dlatego po wykonaniu badań obrazowych i laboratoryjnych lekarze podjęli decyzję o konieczności dłuższej przerwy w chemioterapii, aby wątroba mogła się zregenerować. Rodzina i bliscy pozostają w stałym kontakcie z lekarzami i czekają na kolejne decyzje dotyczące dalszego leczenia. 10 marca 2026
My Story
Sławomir choruje na zaawansowany nowotwór jelita grubego z przerzutami do wątroby i płuc. Ma dwadzieścia dziewięć lat, żonę i dzieci. Najtrudniejsze w tej chorobie nie są już dziś procedury medyczne ani kolejne schematy leczenia, lecz strach zapisany w oczach najmłodszych, którzy przy każdym pożegnaniu, gdy tata jedzie na chemioterapię, pytają cicho, czy na pewno wróci.
Kiedy ciało zaczyna domagać się uwagi
Pierwszym sygnałem była krew pojawiająca się podczas wypróżnień. Dzień, który zapisał się w pamięci na zawsze, to 30.11.2023 r. Rozpoczęła się diagnostyka, a wraz z nią lawina informacji, które nie pozostawiały już miejsca na złudzenia. Rozpoznanie było jednoznaczne. Zaawansowany nowotwór dolnego odcinka przewodu pokarmowego. Choroba od początku miała charakter rozsiany.
Leczenie bez odpoczynku
Od wiosny 2024 roku Sławomir przeszedł intensywną radio i chemioterapię. W czerwcu wykonano rozległy zabieg chirurgiczny zakończony wyłonieniem stomii. Była to operacja ratująca życie, ale także moment, który na zawsze zmienił codzienność młodego mężczyzny i jego rodziny. W styczniu 2025 roku konieczna była kolejna ciężka operacja, tym razem wątroby. Usunięto jej prawą część wraz z segmentem czwartym. Organizm nie miał czasu na regenerację. W marcu założono port naczyniowy i rozpoczęto chemioterapię paliatywną. Pierwsza linia leczenia trwała wiele miesięcy. Gdy przestała przynosić oczekiwane efekty, w styczniu tego roku rozpoczęto kolejną. Leczenie trwa nadal. Cykl po cyklu. Bez obietnic. Bez gwarancji.
Pytania dzieci, które nie dają spokoju
Sławomir ma dzieci. Za każdym razem, gdy wyjeżdża do szpitala, płaczą. Boją się, że tata nie wróci. Widzą worek stomijny. Widzą port pod skórą. Boją się przytulać, by nie sprawić mu bólu, by nie zrobić mu krzywdy. Czasem stoją obok w milczeniu, nie wiedząc, jak się zachować. Czasem pytają wprost, czy tata na pewno wróci do domu. Najbardziej boli to, że tata często nie ma już siły się z nimi bawić, że zamiast podnosić je na ręce, sam potrzebuje pomocy, by wstać, przejść kilka kroków, umyć się, zjeść posiłek. Choroba nie oszczędza emocji nikogo. Dotyka także dzieci, dla których każdy słabszy dzień taty staje się alarmem, sygnałem zagrożenia. Mimo czułych zapewnień rodziców i prób ochronienia ich przed lękiem, dzieci czują napięcie, które wypełnia dom. Objawia się ciszą, w której jest więcej strachu niż słów.
Ciało odmawia posłuszeństwa
Chemioterapia przyniosła poważne osłabienie. Drętwienie kończyn sprawia, że Sławomir potrzebuje pomocy przy poruszaniu się, przy myciu, a czasem nawet przy jedzeniu. Niewydolność serca dodatkowo ogranicza jego siły. Każda czynność wymaga wsparcia drugiej osoby. Każdy dzień jest próbą utrzymania równowagi na granicy wyczerpania.
Rodzina pod jednym dachem lęku
Choroba odebrała Sławomirowi możliwość pracy i poczucie sprawczości. Odebrała rodzinie stabilność i bezpieczeństwo. Przyniosła depresję, lęk i bezsilność, które dotykają nie tylko jego, ale również żonę i dzieci. Dom stał się miejscem nieustannego czuwania. Oczekiwania na powrót ze szpitala. Liczenia dni między kolejnymi cyklami leczenia. Nauki życia w stanie ciągłego napięcia.
Na co potrzebne jest wsparcie
Zebrane środki zostaną przeznaczone na leki nierefundowane oraz koszty związane z bieżącym leczeniem. Na to, co pozwala kontynuować terapię i wracać do domu. Do dzieci.
Ta zbiórka nie jest tylko o chorobie. Jest historią rodziny, która każdego dnia próbuje ocalić normalność. I ojca, na którego dzieci uczą się cierpliwie czekać, licząc każdy jego powrót do domu.
Donate 1.5% tax
Your e-PIT is the easiest way to file taxes and support the beneficiary.
Step 1 – log in to the e-Tax Office and use the e-PIT service.
Step 2 – in the PIT settlement form, click Select organization.
Step 3 – search for the Cancer Fighters Foundation or enter KRS number 0000581036.
Step 4 – in the 1.5% specific purpose field, designate the beneficiary using the details below:
KRS NUMBER
0000581036
SPECIFIC PURPOSE
Sławomir Masztalerz
Donations and words of support
Anonymous
07/12/2026
200 zł
Anonymous
07/03/2026
Dajesz radę!
100 zł
Anonymous
07/03/2026
500 zł
Anonymous
06/11/2026
120 zł
Anonymous
06/11/2026
20 zł
Anonymous
06/10/2026
20 zł
Comments
Other fundraisers
They also need your help









.png?2026-07-23%2007%3A19%3A30.687%2B00)

