Kinga… Są pożegnania, które zostają na zawsze…

Kinga dotarła tam, gdzie była dla niej szansa. Tam walczyła do końca, tam świętowała swoje trzydzieste urodziny i tam odeszła
Ostra białaczka szpikowa

Najważniejsze informacje

  • Podopieczny
    Kinga Sobieraj
  • Diagnoza
    Ostra białaczka szpikowa
  • Wiek Podopiecznego
    29 lat
  • Lokalizacja
1.504.961,00 zł(86%)
do celu brakuje - 245.039 zł
Zbiórkę wsparło: 21771 osób

Najważniejsze informacje

  • Diagnoza
    Ostra białaczka szpikowa
  • Wiek
    29 lat
  • Lokalizacja

Aktualizacja

Nie tak miała się kończyć ta historia.
Miała być drogą powrotu, do domu i do życia, które tak bardzo chciała odzyskać. Dzięki Wam Kinga dotarła do Izraela, tam, gdzie była dla niej szansa. Tam, gdzie zaczęła się najtrudniejsza część tej drogi. Tam też obchodziła swoje trzydzieste urodziny.

I tam odeszła.

Zostawiła po sobie coś, czego nie da się opisać jednym zdaniem. Bo o tym, jaką była osobą, nie świadczą słowa, tylko ludzie. Tysiące ludzi, którzy ruszyli jej z pomocą. Czułość, która pojawiała się w każdym zdaniu pisanym o niej.

Ale najwięcej było jej w słowach Kacpra. W tym, jak o niej mówił, jak o nią walczył.

„Obiecała mi, że się nie podda” - napisał. I rzeczywiście się nie poddała. Szła przez tę chorobę do końca z siłą, której nie da się niczym zmierzyć.

Są historie, których nie da się zamknąć słowem „koniec”. Bo one zostają. W ludziach. W pamięci. W tym, co po sobie zostawiła. Kinga była jedną z tych osób, które zostają.

Dziękujemy Wam za to, że byliście z nią. Za to, że stworzyliście wokół niej coś więcej niż zbiórkę. Dziś zostaje cisza. I miłość, o której pisał Kacper. 17 marca 2026
Dzielimy się najnowszymi wiadomościami o stanie zdrowia Kingi
"W ostatnim czasie sytuacja bardzo się skomplikowała i stała się dla nas niezwykle trudna. 26.02, w wyniku powikłań po terapii CAR-T, Kinga trafiła na oddział intensywnej terapii. Przez 4 dni była w śpiączce. 4.03 lekarze podjęli decyzję, że ze względu na to, że jej stan się ustabilizował, Kinga może wrócić na oddział hematologii i tam kontynuować leczenie. Od tamtej pory Kinia nie mówi i komunikuje się z nami jedynie poprzez skinienia głowy lub ruchy oczu. Każdego dnia staramy się z nią ćwiczyć i robić małe postępy, jednak częste gorączki i ogromne osłabienie organizmu bardzo to utrudniają. Niestety wczoraj, 9.03, dowiedzieliśmy się, że obrzęk mózgu, który wykryto 20.02, ponownie się powiększył. Lekarze nie są w stanie jednoznacznie określić przyczyny. Może to być powikłanie po terapii CAR-T, zapalenie grzybicze, które wcześniej pojawiło się w płucach, albo przerzuty białaczki do mózgu. Na ten moment nie da się tego sprawdzić - konieczna byłaby biopsja, a jej wykonanie w obecnym stanie Kingi jest niemożliwe. Aktualnie Kinia przyjmuje bardzo duże dawki leków, które mają zmniejszyć obrzęk mózgu oraz złagodzić skutki uboczne terapii CAR-T. W ubiegłym tygodniu dostaliśmy też jedną bardzo ważną wiadomość. Na dzisiaj możemy stwierdzić, że terapia CAR-T działa! Przed jej rozpoczęciem Kinia miała aż 90% komórek nowotworowych we krwi, natomiast obecnie krew jest czysta. Lekarze podkreślają jednak, że kluczowe dla pełnej oceny skuteczności terapii będzie badanie szpiku, które planowane jest w kolejnych tygodniach, a także opanowanie obecnego stanu w jakim znajduje się Kinia. Lekarze podkreślają, że sytuacja jest bardzo ciężka i skomplikowana. Jednocześnie nie odbierają nam nadziei i zapewniają, że Kinga wciąż ma szansę wrócić do zdrowia. I wróci, bo obiecała mi 2 dni temu, że się nie podda! Jeśli możecie, prosimy o dalszą pomoc - poprzez wpłaty na leczenie Kingi, udostępnianie naszej zbiórki oraz modlitwę. Każde wsparcie ma dla nas ogromne znaczenie. Dziękujemy, że jesteście z nami." - Kacper, mąż Kingi 10 marca 2026
To już się wydarzyło! Terapia CAR-T stała się faktem!
Od 15.02 do 17.02 Kinia przyjmowała chemioterapię przygotowującą organizm do najważniejszego etapu leczenia. 19.02 Kinga otrzymała zmodyfikowane komórki od swojego brata. To oznacza jedno - terapia CAR-T stała się faktem. Kinga jest pierwszym przypadkiem w historii lekarzy tego ośrodka, w którym t 20 lutego 2026
Zaczęło się! Kinga jest już na oddziale w Izraelu!
Od wczoraj Kinga przebywa w Sheba Medical Center, jednym z najlepszych ośrodków onkologicznych na świecie. Zmęczona do granic, po długiej podróży, bez snu, bez chwili na złapanie oddechu, weszła w kolejną fazę leczenia, od której zależy bardzo wiele. Ten pierwszy dzień był trudny zarówno fizycznie jak i emocjonalnie. Pełen procedur, badań, rozmów, decyzji. Kinga uniosła go jednak z siłą, która nie przestaje zadziwiać. Oddajemy głos Kacprowi, mężowi Kingi, bo to jego słowa najwierniej niosą ciężar tej chwili i prawdę o tym, co właśnie się wydarzyło. „Mimo braku snu i ogromnego zmęczenia dolecieliśmy dziś bezpiecznie do Izraela. Po przylocie transfer z lotniska do Sheby, spotkanie z profesorem nadzorującym leczenie i ponowne opowiadanie całej historii choroby. Potem badania: krew, RTG, leki przeciwbólowe, antybiotyk i przyjęcie na oddział. Trochę to wszystko trwało, było ciężko, ale Kinia, mimo totalnego wyczerpania, poradziła sobie z tym niesamowicie dzielnie. Jutro kolejne badania. Wierzymy, że od teraz będzie już tylko lepiej. Módlcie się za nią, trzymajcie kciuki i myślcie o niej ciepło. Kinia ma w sobie ogromną siłę, której nie da się opisać i zrobi wszystko, żeby jak najszybciej wrócić do domu.” Dzięki Wam Kinga jest tam, gdzie miała być. Dzięki Wam ten etap w ogóle mógł się rozpocząć. Musimy jednak to powiedzieć jasno, to dopiero początek. Koszt leczenia w Izraelu to 1 700 000 zł. Przed nami wciąż bardzo duża część tej drogi. Dziękujemy za każdą dotychczasową wpłatę. Za każdy gest, każde udostępnienie, każdą wiadomość i prosimy - nie zwalniajmy! To jest moment, w którym ta historia naprawdę się waży. 3 lutego 2026
Kochani,
Mimo ogromnych starań lekarzy w Polsce, ciągłe i ciężkie infekcje uniemożliwiły zakwalifikowanie Kingi do badania klinicznego w Warszawie. Każdy dzień zabiera nam coś bezcennego - czas, którego mamy coraz mniej.
Jednocześnie wydarzyło się coś bardzo ważnego. Po wielu konsultacjach lekarskich w Polsce i za granicą, po rozmowach pomiędzy lekarzami prowadzącymi Kingę a zespołem z Sheba Medical Center w Izraelu, mamy jasno wyznaczoną dalszą ścieżkę leczenia. Tą ścieżką jest udział Kingi w badaniu klinicznym terapii CAR-T w Sheba Medical Center - jednym z najlepszych szpitali na świecie i największym ośrodku terapii CAR-T. To właśnie to leczenie, spośród wszystkich realnie dostępnych opcji, nasi zaufani hematolodzy i onkolodzy wskazali jako dające Kindze szansę na remisję choroby. A remisja oznacza jedno: otwarcie drogi do drugiego przeszczepu szpiku w Polsce. Terapia CAR-T w ostrej białaczce szpikowej w sytuacji Kingi jest jedyną metodą, która może jeszcze realnie „odwrócić” białaczkę i przygotować ją do przeszczepu, cały proces jest planowany w ścisłej współpracy pomiędzy lekarzami Kingi w Polsce a zespołem w Shebie oraz doświadczoną firmą koordynującą leczenie za granicą, tak aby każdy etap był bezpieczny i przemyślany. Kinga jest coraz słabsza, codziennie gorączkuje. Białaczka nie zatrzymuje się ani na chwilę - dlatego ona też nie może czekać. Leczenie w Izraelu musi rozpocząć się jak najszybciej. CHCEMY DZIAŁAĆ! Koszt terapii CAR-T w Shebie jest ogromny i zmienny - zależy od liczby badań, przetoczeń, leków, długości pobytu w szpitalu.
Sami nie jesteśmy w stanie udźwignąć tego finansowo. Dlatego z całego serca prosimy Was o pomoc - o każdą wpłatę, każde udostępnienie, każdą wiadomość dalej.
To nie jest spontaniczna decyzja ani „ostatnia nadzieja za wszelką cenę”. To przemyślany, wspólnie ustalony plan lekarzy, który może dać Kindze to, czego najbardziej potrzebuje: szansę na remisję i powrót do programu przeszczepowego w Polsce.
Kinia wciąż ma w sobie ogromną wolę życia. My mamy plan. Brakuje nam tylko jednego - środków, by ten plan wprowadzić w życie.
Dziękujemy, że jesteście z nami - Kinga i Kacper 26 stycznia 2026
Z całego serca dziękujemy Wam
za tak szybkie i hojne wpłaty, wiadomości oraz ogrom wsparcia, który otrzymaliśmy w ostatnich godzinach. Każdy gest ma dla nas ogromne znaczenie i dodaje nam sił w tym niezwykle trudnym czasie. Chcemy jednocześnie zaznaczyć, że Kinia została zarejestrowana w fundacji przede wszystkim z myślą o ewentualnym leczeniu za granicą, jeśli w Polsce nie będzie już dostępnych skutecznych możliwości terapeutycznych. Na ten moment mamy środki na codzienne życie oraz leczenie prowadzone w kraju. Kwota zbiórki została określona na podstawie szacowanych kosztów specjalistycznych konsultacji oraz procesu kwalifikacji do dalszego leczenia, w tym również poza granicami kraju, jeśli zajdzie taka konieczność. Jest to jedynie część potencjalnego, znacznie droższego leczenia. Jeśli zapadną decyzje o terapii poza Polską i poznamy jej realne koszty, na pewno Was o tym poinformujemy i wtedy będziemy potrzebować Waszego ogromnego wsparcia. Jeżeli Kinia zakwalifikuje się do badań klinicznych w Polsce i przyniosą one oczekiwany efekt, wszystkie dotychczas zebrane środki zostaną przekazane przez fundację na rzecz najbardziej potrzebujących podopiecznych. Jeszcze raz dziękujemy za zaufanie, empatię i to, że jesteście z nami. 17 grudnia 2025  

Poznaj historię

Infekcja, diagnoza i czas, który nagle przyspieszył

Przewlekła gorączka, która mimo leczenia ciągnęła się tygodniami, 7 listopada 2021 roku zakończyła się wizytą Kingi na oddział szpitalnym. To tam padła wstępna diagnoza, która po dwóch dniach napięcia i strachu stała się pewnikiem. Ostra białaczka szpikowa.
Kinga miała wtedy 25 lat. Była młodą, aktywną kobietą, pracującą i rozwijającą się jako kosmetolog, z planami, energią i poczuciem, że całe życie jest jeszcze przed nią. Lekarze uspokajali, mówiąc o niskim ryzyku nawrotu. Leczenie miało ograniczyć się do chemioterapii.
Spędziła ponad pół roku w szpitalach, walcząc dzień po dniu, aż w końcu mogła wrócić do domu, wierząc, że to najtrudniejszy etap, który ma już za sobą.

Zaplanowane wesele jako symbol nadziei

Latem 2022 roku, odzyskując siły i wiarę w normalność, Kinga przygotowywała się do ślubu. Data była ustalona. Goście zaproszeni. 222 osoby miały świętować razem z nią i jej ukochanym. Dziesięć dni przed ceremonią, podczas rutynowej kontroli, padło jedno słowo, które zburzyło wszystko. WZNOWA.

Kinga Sobieraj - zbiórka na leczenie
Decyzje zapadały błyskawicznie. Konieczny był przeszczep. Dawcą został brat, choć zgodność była niewielka. Czasu było tak mało, że próba zabezpieczenia płodności okazała się zbyt niebezpieczna. Jedno z najważniejszych marzeń, bycie mamą, zostało odebrane bez pytania i bez wyboru.
Ślub się odbył. Wesele zostało odwołane. Dzień po ceremonii Kinga wróciła do szpitala. 14 października 2022 roku przeszła allogeniczny przeszczep komórek krwiotwórczych w Warszawie.

Kolejna wznowa, gdy pojawiła się nadzieja

Przez chwilę wydawało się, że najgorsze naprawdę jest za nią. Szpik był czysty. Wyniki krwi idealne. Ulga była ogromna. Przyszedł czas odbudowy i powrotu do codzienności, tej zwyczajnej, tak długo wyczekiwanej. Ta normalność nie trwała jednak długo.
Dwa lata po przeszczepie przyszła informacja o pozaszpikowej wznowie ostrej białaczki szpikowej. W obu piersiach pojawiły się guzki, które początkowo wyglądały jak niegroźne włókniaki. Zostały wycięte, a materiał przekazany do rutynowego badania histopatologicznego. Wynik nie pozostawił wątpliwości. To znów były komórki ostrej białaczki szpikowej.
Ryzyko kolejnego przeszczepu było wówczas ogromne. Zdecydowano się na chemioterapię ambulatoryjną. Kinga jeździła na cykle co sześć tygodni. Leczenie przynosiło efekty. Zmiany się cofnęły. Szpik pozostawał czysty. Ale choroba nie powiedziała ostatniego słowa.

Trzeci nawrót. Gdy kończą się standardowe drogi

We wrześniu 2025 roku w szpiku znów pojawiły się komórki nowotworowe. Początkowo nieliczne, z dnia na dzień zaczęły narastać. Trzeci nawrót.
Stan Kingi wymagał radykalnych decyzji. Jako jedyną szansę wskazano kolejny przeszczep. Zanim jednak mógł się odbyć, konieczne było przygotowanie organizmu.
Przez miesiąc w szpitalu w Łodzi Kinga otrzymywała intensywną chemioterapię reindukującą. Nadzieja i strach szły ramię w ramię, a wiara, że musi się udać, była jedynym punktem oparcia. Wszystko załamało się w 21. dobie po chemioterapii, po badaniu szpiku. Wynik był druzgocący. Całkowita oporność na leczenie.
Standardowe możliwości terapeutyczne zostały wyczerpane. Zapadła decyzja o postępowaniu paliatywnym.
Dla 29-letniej kobiety, która bardzo chce żyć, to zdanie zabrzmiało jak wyrok.

Jedyna szansa. Badanie kliniczne

Na początku grudnia 2025 roku konsylium lekarskie wydało skierowanie do IHIT w Warszawie w celu kwalifikacji do badania klinicznego. To jedyna dostępna w Polsce możliwość dalszego leczenia. Od 9 grudnia Kinga przebywa na oddziale w Warszawie i jest w trakcie kwalifikacji. Jeśli nie zostanie zakwalifikowana do badania klinicznego, jedyną nadzieją pozostanie leczenie za granicą.

Od początku listopada niemal nie opuszcza szpitala. W domu była zaledwie dwa dni. Głęboka neutropenia, gorączki, infekcje, neutropeniczne zapalenie jelit, aplazja po chemioterapii. Każda kolejna doba to walka o to, by nie doszło do następnej infekcji i by organizm wytrzymał jeszcze jeden dzień.
Kinga widuje codziennie tylko męża, który jest przy niej nieprzerwanie. Wszystkie inne relacje przeniosły się do rozmów telefonicznych i wiadomości. Życie zawodowe, rodzinne i społeczne zostało zawieszone.

Kinga Sobieraj - zbiórka na leczenie
Jest absolwentką Uniwersytetu Medycznego. Kosmetologia była jej pasją i zawodem, który kochała. Uwielbiała podróże, naturę, czas z bliskimi i z ukochaną suczką Cookie, adoptowaną z fundacji. Pierwszy przeszczep pomimo ciągłych wizyt w szpitalu, dał jej trzy cudowne lata życia. Teraz to życie po raz kolejny wymyka się z rąk.

Ta zbiórka jest wołaniem o szansę. O czas. O możliwość leczenia wtedy, gdy standardowe drogi zostały już zamknięte.
Zebrane środki zostaną przeznaczone na leki po wyjściu ze szpitala oraz na leczenie za granicą, jeśli Kinga nie zostanie zakwalifikowana do badania klinicznego w Warszawie.

Kinga ma 29 lat. Po raz czwarty walczy z białaczką, gdy skończyły się standardowe możliwości leczenia. Twoje wsparcie może być dla niej kolejną szansą na życie.

To nie jest walka o komfort. To walka o życie młodej kobiety, której choroba odebrała zdrowie, marzenia, bezpieczeństwo i poczucie jutra.

Wpłaty i słowa wsparcia

Cancer Fighters
18 / 03 / 2026
Monika
384,00zł
Cancer Fighters
17 / 03 / 2026
20,00zł
Agata
17 / 03 / 2026
Sesja zdjęciowa SERCEM KADROWANE
500,00zł
Anonimowa
16 / 03 / 2026
10,00zł
Dorota
16 / 03 / 2026
Bilety do kopalni
300,00zł
Klaudia
16 / 03 / 2026
15,00zł
Cancer Fighters
20 / 02 / 2026
Mieszkańcy Parafii Lubochnia
30 475,00zł
Cancer Fighters
10 / 03 / 2026
Charytatywny turniej dla Kingi
23 872,00zł
Cancer Fighters
04 / 03 / 2026
OSP Czerniew
12 503,00zł
Cancer Fighters
04 / 03 / 2026
Gramy dla Kingi
9 005,00zł
I Liceum Ogólnoształcące im. J. Dąbrowskiego w Tomaszowie Mazowieckim
04 / 03 / 2026
8 841,00zł
Cancer Fighters
17 / 02 / 2026
Turniej Piłki Nożnej w Ujeździe
6 097,00zł
1.504.961,00 zł(86%)
do celu brakuje - 245.039 zł
Zbiórkę wsparło: 21771 osób