Nerwiakowłókniakowatość typu 1! 12-letni Gabryś i 15-letni Kacper zmagają się z chorobą genetyczną!
Najważniejsze informacje
-
DiagnozaNerwiakowłókniakowatość typu 1
-
Wiek Podopiecznego12 i 15 lat
-
Lokalizacja
-
PodopiecznyKacper i Gabriel Kiraga
Poznaj historię
6 lat temu
Wszystko zaczęło się w 2020 roku, kiedy przyszły wyniki diagnozy moich synów pod kątem spektrum autyzmu. To wtedy dowiedziałam się, że mój starszy syn Kacper ma zespół Aspergera, a młodszy Gabryś – autyzm atypowy. To właśnie wtedy, krok po kroku, zaczęliśmy uczyć się żyć na nowo. Było inaczej, trochę trudniej, ale powoli przyzwyczajaliśmy się do nowej rzeczywistości.

Jakiś czas później nasz neurolog zwrócił uwagę na charakterystyczne jasnobrązowe plamki na ciele Gabrysia. Nie wydawały się niepokojące, jednak lekarz zlecił badania genetyczne. Znowu strach do mnie wrócił, jednak wciąż miałam nadzieję, że to nic wielkiego. Czekanie było najgorsze. Miałam wrażenie, że wskazówki zegara zwolniły. Jednak w końcu nadszedł dzień, w którym moje dziecko otrzymało kolejną diagnozę: NF1 nerwiakowłókniakowatość typu 1.
Wiele niewiadomych
Nie zdążyłam jeszcze oswoić się z tą diagnozą, kiedy przyszła kolejna wiadomość. Lekarz skierował mnie i wszystkie dzieci na badania genetyczne. Pamiętam ten moment bardzo wyraźnie. Strach był wtedy towarzyszem mojej codzienności. Kiedy przyszły wyniki, nie byłam gotowa, by je usłyszeć. Choroba została potwierdzona u mnie i Kacperka. Diagnostyka najmłodszego syna wciąż jest w trakcie.
Dalsza diagnostyka moich synów
Zostaliśmy skierowani do Przylądka Nadziei we Wrocławiu, gdzie rozpoczęła się szczegółowa diagnostyka chłopców. W związku z otrzymaną diagnozą i ryzykiem chorób współistniejących lekarze chcieli upewnić się, że nic po cichu nie dzieje się w ich organizmach.
Szpital stał się naszą codziennością. To tu codziennie rozmawiam z moimi synami, śmiejemy się, trzymamy za rękę. Jestem przerażona tymm, co mogę usłyszeć od lekarzy, ale muszę być silna. Dla nich. Dla moich dzieci.
Codzienność
Chłopcy mają już za sobą kilka operacji. Dodatkowo mają problemy ze wzrokiem: nadwzroczność, niedowidzenie i astygmatyzm. Często mają wahania nastroju, zdarza się, że stają się agresywni. Wtedy, z mężem, musimy zadbać o ich bezpieczeństwo.
Dziś mój i mojego męża świat ogranicza się do opieki nad synami, szukania pomocy i kolejnych specjalistów. Oboje musieliśmy zrezygnować z pracy. W tym wszystkim jest jeszcze 8-letni Michał i półroczny Staś. Bracia jeszcze nie rozumieją, co dzieje się z ich rodzeństwem. Są za mali. Dziadkowie bardzo nas wspierają w tym trudnym czasie, opiekując się młodszymi synami w domu.
Są też dni, kiedy możemy zwolnić i złapać oddech. Wtedy Kacper zanurza się w świecie gier i informatyki, a Gabryś gotuje lub gra w piłkę nożną. Te chwile dają im wiele radości.
Potrzebna jest pomoc
Nasza codzienność toczy się dalej, gdzieś pomiędzy szpitalem a domem. Między wizytami, kolejnymi badaniami i wynikami. Nasze życie to nieustanna walka o ich komfort i zdrowie. Dlatego bardzo proszę o wsparcie. Każda pomoc to krok w stronę lepszego jutra.
Promuj zbiórkę
Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!
Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!
Przekaż 1,5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.
- Krok 1 – zaloguj się do e-Urzędu Skarbowego i skorzystaj z usługi e-PIT.
- Krok 2 – w formularzu rozliczenia PIT kliknij opcję Wybierz organizację.
- Krok 3 – na liście organizacji wyszukaj Fundację Cancer Fighters lub wprowadź numer KRS 0000581036.
- Krok 4 – w polu z celem szczegółowym 1,5% wskaż Podopiecznego wpisując poniższe dane:
-
Nr KRS0000581036
-
Cel szczegółowyKacper i Gabriel Kiraga
Wpłaty i słowa wsparcia
-
Cel zbiórkiDojazdy na leczenie, prywatna opieka medyczna, nierefundowane leki, pomoc psychologiczna, rehabilitacja
Promuj zbiórkę
Pobierz i udostępnij materiały
Przekaż 1,5% podatku
Podopiecznym Fundacji
Załóż skarbonkę
Skontaktuj sie z nami
Pobierz kod QR
Skarbonka pod ręką
Nerwiakowłókniakowatość typu 1! 12-letni Gabryś i 15-letni Kacper zmagają się z chorobą genetyczną!
-
Cel zbiórkiDojazdy na leczenie, prywatna opieka medyczna, nierefundowane leki, pomoc psychologiczna, rehabilitacja
Najważniejsze informacje
-
Diagnoza
-
Wiek12 i 15 lat
-
Lokalizacja
-
ZbiórkaKacper i Gabriel Kiraga
Poznaj historię
6 lat temu
Wszystko zaczęło się w 2020 roku, kiedy przyszły wyniki diagnozy moich synów pod kątem spektrum autyzmu. To wtedy dowiedziałam się, że mój starszy syn Kacper ma zespół Aspergera, a młodszy Gabryś – autyzm atypowy. To właśnie wtedy, krok po kroku, zaczęliśmy uczyć się żyć na nowo. Było inaczej, trochę trudniej, ale powoli przyzwyczajaliśmy się do nowej rzeczywistości.

Jakiś czas później nasz neurolog zwrócił uwagę na charakterystyczne jasnobrązowe plamki na ciele Gabrysia. Nie wydawały się niepokojące, jednak lekarz zlecił badania genetyczne. Znowu strach do mnie wrócił, jednak wciąż miałam nadzieję, że to nic wielkiego. Czekanie było najgorsze. Miałam wrażenie, że wskazówki zegara zwolniły. Jednak w końcu nadszedł dzień, w którym moje dziecko otrzymało kolejną diagnozę: NF1 nerwiakowłókniakowatość typu 1.
Wiele niewiadomych
Nie zdążyłam jeszcze oswoić się z tą diagnozą, kiedy przyszła kolejna wiadomość. Lekarz skierował mnie i wszystkie dzieci na badania genetyczne. Pamiętam ten moment bardzo wyraźnie. Strach był wtedy towarzyszem mojej codzienności. Kiedy przyszły wyniki, nie byłam gotowa, by je usłyszeć. Choroba została potwierdzona u mnie i Kacperka. Diagnostyka najmłodszego syna wciąż jest w trakcie.
Dalsza diagnostyka moich synów
Zostaliśmy skierowani do Przylądka Nadziei we Wrocławiu, gdzie rozpoczęła się szczegółowa diagnostyka chłopców. W związku z otrzymaną diagnozą i ryzykiem chorób współistniejących lekarze chcieli upewnić się, że nic po cichu nie dzieje się w ich organizmach.
Szpital stał się naszą codziennością. To tu codziennie rozmawiam z moimi synami, śmiejemy się, trzymamy za rękę. Jestem przerażona tymm, co mogę usłyszeć od lekarzy, ale muszę być silna. Dla nich. Dla moich dzieci.
Codzienność
Chłopcy mają już za sobą kilka operacji. Dodatkowo mają problemy ze wzrokiem: nadwzroczność, niedowidzenie i astygmatyzm. Często mają wahania nastroju, zdarza się, że stają się agresywni. Wtedy, z mężem, musimy zadbać o ich bezpieczeństwo.
Dziś mój i mojego męża świat ogranicza się do opieki nad synami, szukania pomocy i kolejnych specjalistów. Oboje musieliśmy zrezygnować z pracy. W tym wszystkim jest jeszcze 8-letni Michał i półroczny Staś. Bracia jeszcze nie rozumieją, co dzieje się z ich rodzeństwem. Są za mali. Dziadkowie bardzo nas wspierają w tym trudnym czasie, opiekując się młodszymi synami w domu.
Są też dni, kiedy możemy zwolnić i złapać oddech. Wtedy Kacper zanurza się w świecie gier i informatyki, a Gabryś gotuje lub gra w piłkę nożną. Te chwile dają im wiele radości.
Potrzebna jest pomoc
Nasza codzienność toczy się dalej, gdzieś pomiędzy szpitalem a domem. Między wizytami, kolejnymi badaniami i wynikami. Nasze życie to nieustanna walka o ich komfort i zdrowie. Dlatego bardzo proszę o wsparcie. Każda pomoc to krok w stronę lepszego jutra.
Przekaż 1,5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.
Krok 1
Krok 2
Krok 3
Krok 4
-
Nr KRS0000581036
-
Cel szczegółowyKacper i Gabriel Kiraga
Promuj zbiórkę
Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!
Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!







