Wznowa. Przeszczep.❗Walka Dawida z białaczką trwa nieprzerwanie od 4 lat❗
Najważniejsze informacje
-
DiagnozaOstra białaczka limfoblastyczna B-ALL
-
Wiek Podopiecznego7 lat
-
Lokalizacja
-
PodopiecznyDawid Buchta
Poznaj historię
Początek walki
Dawid miał zaledwie dwa lata, gdy postawiono diagnozę ostrej białaczki limfoblastycznej. Wszystko zaczęło się od pozornie niegroźnej infekcji, takiej jak wiele wcześniejszych, które ustępowały po standardowym leczeniu. Tym razem jednak poprawa nie nadeszła. Antybiotyk nie przyniósł efektu, a z każdym kolejnym dniem pojawiały się nowe, coraz bardziej niepokojące sygnały.
Zasinienia pod oczami i siniaki na ciele stały się wyraźnym znakiem, że sytuacja wymyka się spod kontroli. Wizyta na szpitalnym oddziale ratunkowym i podstawowe badania krwi natychmiast uruchomiły procedury ratujące życie. Hemoglobina siedem. Płytki pięćdziesiąt pięć tysięcy. Leukocyty dwieście piętnaście tysięcy. To był moment alarmowy. Dalej wszystko potoczyło się gwałtownie. Transport karetką do Poznania i diagnoza, która otworzyła drzwi do świata podporządkowanego leczeniu i strachowi.
Leczenie nie dawało prostych odpowiedzi
Najpierw leczono zapalenie oskrzeli, później rozpoczęto chemioterapię. Brak odpowiedzi na sterydy oznaczał konieczność wdrożenia protokołu wysokiego ryzyka. W trakcie konsolidacji pojawiła się nadzieja na łagodniejszą terapię przeciwciałami Blincyto. Po miesiącu okazało się jednak, że organizm nie reaguje tak, jak oczekiwano. Konieczny był powrót do ciężkich bloków HR.
Dopiero wtedy przyszła remisja. Chwila oddechu, która okazała się krucha i krótkotrwała.
Wznowa i decyzja o przeszczepie
Choroba wróciła. Dawid ponownie przeszedł miesiące niezwykle intensywnej chemioterapii, a następnie naświetlania całego ciała TBI w Warszawie. Leczenie było skrajnie obciążające, a dziecięcy organizm znosił je z ogromnym wysiłkiem.
Wszystko miało jeden cel. Przygotować Dawida do przeszczepu szpiku kostnego, który przeprowadzono we wrześniu 2024 roku. Szansę na zdrowie podarował mu starszy brat, najbliższy możliwy dawca, którego zgodność dała nadzieję tam, gdzie wcześniej jej brakowało.
Powikłania zapisane w ciele
Leczenie pozostawiło po sobie ślady. Dawid wielokrotnie wymagał zakładania cewników centralnych z powodu zakażeń. Podczas podania chemioterapii do kanału kręgowego doszło do zakażenia gronkowcem. Terapia odbierała apetyt, wywoływała wymioty i prowadziła do wyniszczenia. Kilkukrotnie konieczne było żywienie przez sondę.
Konsekwencje dotknęły także układ ruchu. Dziś Dawid zmaga się z problemami ortopedycznymi. Płaskostopie i koślawość stóp wymagają specjalistycznych wkładek, rehabilitacji i stałego wsparcia, aby mógł wracać do sprawności i poruszać się bez bólu.
Rodzina w stanie nieustannego czuwania
Mama przez długie miesiące mieszkała z synem w szpitalu. Pobyt za pobytem, infekcja za infekcją, brak przewidywalności i ciągłe napięcie. Ojciec w tym samym czasie musiał łączyć pracę zawodową z opieką nad trójką dzieci w domu. Rodzina funkcjonowała w stanie permanentnego wyczerpania.
Choroba dotknęła także rodzeństwo. Emocje, z którymi nie potrafili sobie poradzić, znalazły ujście w trudnościach szkolnych i narastającym napięciu. Każde z dzieci zapłaciło własną cenę za sytuację, która na lata zdominowała ich codzienność.
Codzienność po leczeniu
Dawid jest dziś w domu, pod stałą opieką poradni transplantacyjnej w Poznaniu. Kontrole odbywają się często i wymagają pełnej dyspozycyjności ojca, ponieważ mama nie posiada prawa jazdy. Każdy wyjazd oznacza skomplikowaną logistykę i kolejne obciążenia finansowe. To czas odbudowy organizmu po dwóch wyniszczających terapiach. Moment, w którym potrzebne są nierefundowane leki, suplementy, rehabilitacja i sprzęt medyczny, by Dawid mógł stanąć na nogi nie tylko w sensie dosłownym, lecz także zdrowotnym.
O co dziś toczy się walka?
Choroba odebrała Dawidowi wczesne dzieciństwo. W ciągu czterech lat stoczył dwie ciężkie wojny o życie. Teraz nadszedł czas odbudowy tego, co zostało zniszczone. Ten proces może potrwać latami. Może wymagać wyrzeczeń i wysiłku, który wpłynie na przyszłość.
Może jednak zostać przeprowadzony z większą szansą na sprawność, spokój i normalność. Właśnie o to dziś toczy się walka. O możliwość nowego początku. O pomoc, która pozwoli Dawidowi wrócić do dzieciństwa.
Promuj zbiórkę
Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!
Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!
Przekaż 1,5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.
- Krok 1 – zaloguj się do e-Urzędu Skarbowego i skorzystaj z usługi e-PIT.
- Krok 2 – w formularzu rozliczenia PIT kliknij opcję Wybierz organizację.
- Krok 3 – na liście organizacji wyszukaj Fundację Cancer Fighters lub wprowadź numer KRS 0000581036.
- Krok 4 – w polu z celem szczegółowym 1,5% wskaż Podopiecznego wpisując poniższe dane:
-
Nr KRS0000581036
-
Cel szczegółowyDawid Buchta
Wpłaty i słowa wsparcia
-
Cel zbiórkiZakup nierefundowanych leków i rehabilitacja
Promuj zbiórkę
Pobierz i udostępnij materiały
Przekaż 1,5% podatku
Pamiętaj, to nic nie kosztuje
Pobierz kod QR
Skarbonka pod ręką
Wznowa. Przeszczep.❗Walka Dawida z białaczką trwa nieprzerwanie od 4 lat❗
-
Cel zbiórkiZakup nierefundowanych leków i rehabilitacja
Najważniejsze informacje
-
Diagnoza
-
Wiek7 lat
-
Lokalizacja
-
ZbiórkaDawid Buchta
Poznaj historię
Początek walki
Dawid miał zaledwie dwa lata, gdy postawiono diagnozę ostrej białaczki limfoblastycznej. Wszystko zaczęło się od pozornie niegroźnej infekcji, takiej jak wiele wcześniejszych, które ustępowały po standardowym leczeniu. Tym razem jednak poprawa nie nadeszła. Antybiotyk nie przyniósł efektu, a z każdym kolejnym dniem pojawiały się nowe, coraz bardziej niepokojące sygnały.
Zasinienia pod oczami i siniaki na ciele stały się wyraźnym znakiem, że sytuacja wymyka się spod kontroli. Wizyta na szpitalnym oddziale ratunkowym i podstawowe badania krwi natychmiast uruchomiły procedury ratujące życie. Hemoglobina siedem. Płytki pięćdziesiąt pięć tysięcy. Leukocyty dwieście piętnaście tysięcy. To był moment alarmowy. Dalej wszystko potoczyło się gwałtownie. Transport karetką do Poznania i diagnoza, która otworzyła drzwi do świata podporządkowanego leczeniu i strachowi.
Leczenie nie dawało prostych odpowiedzi
Najpierw leczono zapalenie oskrzeli, później rozpoczęto chemioterapię. Brak odpowiedzi na sterydy oznaczał konieczność wdrożenia protokołu wysokiego ryzyka. W trakcie konsolidacji pojawiła się nadzieja na łagodniejszą terapię przeciwciałami Blincyto. Po miesiącu okazało się jednak, że organizm nie reaguje tak, jak oczekiwano. Konieczny był powrót do ciężkich bloków HR.
Dopiero wtedy przyszła remisja. Chwila oddechu, która okazała się krucha i krótkotrwała.
Wznowa i decyzja o przeszczepie
Choroba wróciła. Dawid ponownie przeszedł miesiące niezwykle intensywnej chemioterapii, a następnie naświetlania całego ciała TBI w Warszawie. Leczenie było skrajnie obciążające, a dziecięcy organizm znosił je z ogromnym wysiłkiem.
Wszystko miało jeden cel. Przygotować Dawida do przeszczepu szpiku kostnego, który przeprowadzono we wrześniu 2024 roku. Szansę na zdrowie podarował mu starszy brat, najbliższy możliwy dawca, którego zgodność dała nadzieję tam, gdzie wcześniej jej brakowało.
Powikłania zapisane w ciele
Leczenie pozostawiło po sobie ślady. Dawid wielokrotnie wymagał zakładania cewników centralnych z powodu zakażeń. Podczas podania chemioterapii do kanału kręgowego doszło do zakażenia gronkowcem. Terapia odbierała apetyt, wywoływała wymioty i prowadziła do wyniszczenia. Kilkukrotnie konieczne było żywienie przez sondę.
Konsekwencje dotknęły także układ ruchu. Dziś Dawid zmaga się z problemami ortopedycznymi. Płaskostopie i koślawość stóp wymagają specjalistycznych wkładek, rehabilitacji i stałego wsparcia, aby mógł wracać do sprawności i poruszać się bez bólu.
Rodzina w stanie nieustannego czuwania
Mama przez długie miesiące mieszkała z synem w szpitalu. Pobyt za pobytem, infekcja za infekcją, brak przewidywalności i ciągłe napięcie. Ojciec w tym samym czasie musiał łączyć pracę zawodową z opieką nad trójką dzieci w domu. Rodzina funkcjonowała w stanie permanentnego wyczerpania.
Choroba dotknęła także rodzeństwo. Emocje, z którymi nie potrafili sobie poradzić, znalazły ujście w trudnościach szkolnych i narastającym napięciu. Każde z dzieci zapłaciło własną cenę za sytuację, która na lata zdominowała ich codzienność.
Codzienność po leczeniu
Dawid jest dziś w domu, pod stałą opieką poradni transplantacyjnej w Poznaniu. Kontrole odbywają się często i wymagają pełnej dyspozycyjności ojca, ponieważ mama nie posiada prawa jazdy. Każdy wyjazd oznacza skomplikowaną logistykę i kolejne obciążenia finansowe. To czas odbudowy organizmu po dwóch wyniszczających terapiach. Moment, w którym potrzebne są nierefundowane leki, suplementy, rehabilitacja i sprzęt medyczny, by Dawid mógł stanąć na nogi nie tylko w sensie dosłownym, lecz także zdrowotnym.
O co dziś toczy się walka?
Choroba odebrała Dawidowi wczesne dzieciństwo. W ciągu czterech lat stoczył dwie ciężkie wojny o życie. Teraz nadszedł czas odbudowy tego, co zostało zniszczone. Ten proces może potrwać latami. Może wymagać wyrzeczeń i wysiłku, który wpłynie na przyszłość.
Może jednak zostać przeprowadzony z większą szansą na sprawność, spokój i normalność. Właśnie o to dziś toczy się walka. O możliwość nowego początku. O pomoc, która pozwoli Dawidowi wrócić do dzieciństwa.
Przekaż 1,5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków. Urząd Skarbowy wstępnie wypełnia zeznania podatkowe, a Ty możesz je zweryfikować, zatwierdzić lub poprawić.
Krok 1
Krok 2
Krok 3
Krok 4
-
Nr KRS0000581036
-
Cel szczegółowyDawid Buchta
Promuj zbiórkę
Pobierz przygotowane grafiki i podziel się nimi w mediach społecznościowych. Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Rozwieś plakat w swoim miejscu pracy, szkole, sklepie. Każda informacja zwiększa szansę na wygraną Podopiecznego!
Każda złotówka i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Pomóż dotrzeć do jak największej liczby osób i zwiększ szanse tej zbiórki. Poinformuj znajomych, rodzinę i społeczność – razem możemy więcej!







