Dustin odszedł. Uśmiech, z którym szedł przez chorobę, zostaje z nami.

Nie wszystko da się zatrzymać. Czasem zostaje tylko uśmiech i pamięć drogi, którą ktoś przeszedł z niezwykłą odwagą.

Najważniejsze informacje

  • Podopieczny
    Dustin Marszałek
  • Wiek Podopiecznego
    14 lat
22.017,00 zł(37%)
do celu brakuje - 37.983 zł
Zbiórkę wsparło: 204 osób

Najważniejsze informacje

  • Wiek
    14 lat

Aktualizacja

Żegnamy Dustina...
Chłopca, który nawet wtedy, gdy ciało odmawiało posłuszeństwa, potrafił odpowiadać światu uśmiechem, jakby chciał powiedzieć, że wciąż walczy, wciąż widzi więcej niż tylko chorobę. Był w nim upór większy niż strach i siła, której nie da się zmierzyć żadnym badaniem. Każdy jego uśmiech był aktem odwagi. Dustin zostawił po sobie ślad, którego nie da się wymazać. W pamięci tych, którzy go poznali. W sercach tych, którzy trzymali za niego kciuki. W ciszy, która dziś brzmi inaczej. Obiecujemy pamiętać. O uśmiechu, który nie gasł nawet wtedy, gdy wszystko było zbyt ciężkie. 19 stycznia 2026
Wznowa i przerzuty!
Na początku grudnia Dustin ponownie trafił do szpitala. Wykonany rezonans magnetyczny odcinka krzyżowego ujawnił wznowę choroby oraz przerzuty, które zaczęły wywierać ucisk na rdzeń kręgowy. Ta informacja nie pozostawiła przestrzeni na zwłokę i oznaczała konieczność natychmiastowego powrotu do intensywnego leczenia.
Kolejne naświetlania
Dustin ma już za sobą pierwsze naświetlanie, a przed nim kolejne etapy radioterapii. Równolegle przeprowadzono badanie USG kikuta, które niestety potwierdziło obecność nowotworu również w tym miejscu. Choroba ponownie zaznacza swoją obecność w wielu obszarach jednocześnie, zmuszając lekarzy do podejmowania kolejnych trudnych decyzji.
Ból nie ustępuje
Najbardziej dotkliwe są bóle krzyża, które osiągnęły taką intensywność, że Dustin wymaga stałego leczenia morfiną. Lekarze zdecydowali się zwiększyć dawki, aby choć w części uśmierzyć jego cierpienie i pozwolić mu funkcjonować bez nieustannego bólu. To dziś jedyna droga, by przynieść mu choć minimalną ulgę.
Uśmiech mimo wszystkiego
Mimo ogromnego obciążenia, jakie niesie choroba, Dustin zachowuje w sobie niezwykłą wolę życia. Potrafi się uśmiechać, żartować i rzadko daje po sobie poznać, jak wiele go to kosztuje.
Święta w domu
Na Święta udało się wrócić do domu. Dustin otrzymał wiele prezentów i przez krótką chwilę mógł oderwać myśli od szpitalnej codzienności. Dla rodziców momentem bezcennym był widok syna, który choć na moment odzyskuje radość i poczucie normalności, tak bardzo mu dziś potrzebne.
Dziękujemy, że jesteście
To czas pełen napięcia, strachu i niepewności. Każde wsparcie, każda obecność i każda myśl mają dziś ogromną wartość. Dzięki Wam Dustin i jego bliscy wiedzą, że nie zostali z tym wszystkim sami. 5 stycznia 2026
Nagła hospitalizacja i trudne dni dla Dustina
Ostatnie dni przyniosły rodzinie Dustina kolejną falę niepokoju, choć wydawało się, że granica wyczerpania emocji została już dawno przekroczona. Po powrocie z Warszawy pojawiła się gorączka, ból gardła i kaszel, a jego stan pogarszał się z godziny na godzinę. Utrzymująca się niemal czterdziestostopniowa gorączka, która nie ustępowała mimo usilnych prób obniżenia, zmusiła rodziców do wezwania pogotowia. W szpitalu w Krotoszynie wykonano badania, które potwierdziły zakażenie wirusem grypy typu A. Następnego dnia przeprowadzono badanie obrazowe klatki piersiowej, które ujawniło niebezpieczne powikłanie. U Dustina stwierdzono odmę opłucnową po prawej stronie, wymagającą natychmiastowej interwencji. Chłopiec został pilnie przewieziony do Wrocławia, gdzie lekarze założyli dren odbarczający, umożliwiając powrót prawidłowej pracy płuca i stabilizację oddechu. Na szczęście stan Dustina ustabilizował się na tyle, że dren można było już usunąć. Odma zaczęła ustępować, co daje rodzinie nadzieję na szybki powrót do domu. 4 grudnia 2025
Najtrudniejszy dzień w leczeniu Dustina. Amputacja
Dzisiejszy dzień miał wyglądać inaczej. Miał przynieść tort, świeczki i życzenia. Zamiast tego Dustin trafił na blok operacyjny, ponieważ lekarze musieli podjąć decyzję, która dawała szansę na ocalenie jego życia. Amputacja nogi była wyborem, przed którym najbliżsi uciekali myślami, wierząc, że uda się go uniknąć. Dziś to, czego nie potrafili sobie wyobrazić, stało się rzeczywistością. To chwila niezwykle bolesna i trudna, a jednocześnie konieczna, aby zatrzymać postęp choroby. Mama Dustina napisała do nas słowa, które mówią więcej niż jakikolwiek komentarz:   „To było dla nas trudne przeżycie, ale Dustin zniósł to dzielnie. Po długim oczekiwaniu wrócił z bloku operacyjnego w dobrym stanie i już się do mnie uśmiecha, mój kochany synek”. Przed Dustinem czas gojenia i stopniowego powrotu do równowagi po operacji. W najbliższym czasie rozpocznie jednodniową chemioterapię, a jeśli wszystko potoczy się pomyślnie, będzie mógł wrócić do domu, gdzie czeka na niego bezpieczeństwo i czułość mamy. W imieniu rodziny dziękujemy wszystkim, którzy są obok w tej drodze. Każda myśl, każde słowo i każdy gest wsparcia mają teraz ogromne znaczenie i przynoszą im siłę, której tak bardzo potrzebują. 18 listopada 2025
Kolejne dni w szpitalu
Dustin znów przebywa w warszawskim szpitalu na oddziale onkologii. To trudny czas. Podczas badań okazało się, że na lewej stronie opłucnej ponownie pojawiła się odma, dlatego konieczny był zabieg i założenie drenu. Jeśli wszystko przebiegnie pomyślnie, lekarze planują usunięcie drenu dzisiaj - tj. 21.10.- a następnie podanie drugiego cyklu chemioterapii - Holoxan. Dustin Leszek Marszałek - zbiorka - cancer fighters To kolejny etap leczenia, który ma zatrzymać chorobę i dać szansę na poprawę. Dustin odczuwa ból w boku i w nodze, ale mimo zmęczenia wciąż dzielnie znosi każdy dzień. W sercach jego bliskich, jak zawsze, mieszają się lęk i nadzieja. Choć to kolejne trudne doświadczenie, wszyscy wierzymy, że tym razem chemia zadziała i przyniesie wyczekiwaną ulgę. 21 października 2025
Noc pełna lęku i nadziei
Minione dni były dla Dustina wyjątkowo trudne. W nocy z 5 na 6 października pojawiła się wysoka gorączka budząc tym samym niepokój najbliższych. Karetką chłopiec został przewieziony do szpitala w Krotoszynie, skąd po wstępnych badaniach, pilnie przetransportowano go do „Przylądka Nadziei” we Wrocławiu. Na miejscu lekarze potwierdzili odmę opłucnową po lewej stronie. Konieczne było przetoczenie krwi i płytek, by ustabilizować jego stan i dać organizmowi czas na regenerację. Teraz czuje się nieco lepiej, choć jest bardzo osłabiony i zmęczony po tych dramatycznych godzinach. Wciąż przebywa w klinice, pozostając pod troskliwą opieką lekarzy i personelu, którzy czuwają nad każdym oddechem. 6 października 2025
Holoxan – nowa chemia, nowe wyzwania
Dustin jest w trakcie kolejnego cyklu chemioterapii. Organizm reaguje bardzo ciężko. Podawany tym razem lek o nazwie Holoxan, powoduje ogromne osłabienie, silne wymioty i złe samopoczucie. Każdy dzień terapii staje się coraz większym wyzwaniem, któremu musi sprostać coraz bardziej wyczerpany organizm. Lekarze tłumaczą, że dopiero najbliższe tygodnie pokażą, czy terapia przyniesie oczekiwany efekt. Jeśli ból nogi nie ustąpi, będzie to oznaczało, że leczenie nie zadziałało. Jeśli jednak ból ustanie, będzie to znak, że chemia znalazła swój cel i zatrzymała postęp choroby. 29 września 2025
Dramatyczne wieści ze szpitala!
Dustin jest właśnie w trakcie czwartej chemioterapii. Niestety, badania przyniosły niepokojące wyniki. Guz w kolanie powiększył się i osiągnął już rozmiar 9,5 cm. Ból nasila się z każdym dniem, a rokowania niestety nie są optymistyczne. Gdyby nie przerzuty do płuc, lekarze zdecydowaliby się na amputację nogi, by powstrzymać rozwój choroby.
W tej sytuacji taka operacja nie jest możliwa. Jedynym rozwiązaniem pozostaje zmiana schematu leczenia i wprowadzenie nowej, silniejszej chemioterapii. W niedzielę Dustin wróci na chwilę do domu, by choć przez dwa tygodnie odetchnąć od szpitalnych murów. Potem znów czeka go powrót na oddział i rozpoczęcie nowej terapii. To w niej cała nadzieja, że powstrzyma rozwój choroby i podaruje mu jeszcze jedną szansę w tej nierównej walce. 08 września 2025  

Poznaj historię

Zwykły upadek początkiem dramatu

Początek czerwca był zapowiedzią zbliżających się wakacji. Niepozorny upadek to wpisany w życie aktywnego nastolatka element. Pozornie niegroźny mimo bólu i obrzęku w kolanie - ot zwykła kontuzja. Tymczasem badania radiologiczne ujawniły obraz, który z kategorii zwykły zmieniają się w niepokojący. Tomografia, biopsja w Warszawie i nagle niepokojący zamienia się w zagrażający... Wypowiedziane słowa brzmią jak wyrok: mięsak kości - osteosarcoma

Codzienność wypełniona leczeniem

Połowa lipca. Lekarze z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie rozpoczęli natychmiastowe leczenie. Najpierw implantacja portu naczyniowego, potem chemioterapia. Czerwona - ta mocniejsza i ta żółta, każda niosąca z sobą fale nudności, bóle brzucha, krzyża, wątroby i gwałtowny spadek wagi.

Każdy dzień to ból, utrata sił i walka o powrót do życia

Dustin schudł sześć kilogramów, a jego ciało, wciąż rosnące i kruche, zmaga się z coraz większym obciążeniem.

W planie są kolejne etapy leczenia: trzy następne cykle chemii, wycięcie guza z kolana i wszczepienie endoprotezy, a potem operacja płuc, gdzie choroba zdążyła już rozsiewać swoje przerzuty. Po tym długa, wymagająca rehabilitacja, której sukces zależeć będzie od każdej godziny ćwiczeń.

Chemioterapia odbiera mu apetyt, siły i resztki energii potrzebnej do kolejnych etapów terapii. Każdy dzień staje się próbą przetrwania i ocalenia choćby odrobiny sił. Dustin ma orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym – jest słabowidzący, a dodatkowe zaburzenia koordynacji ruchowej sprawiły, że dziś porusza się już na wózku inwalidzkim.

Dom podzielony na dwa światy

W szpitalu towarzyszy mu mama, która nie opuszcza go ani na chwilę. W domu czeka tata, brat, krewni i sąsiedzi – cała sieć bliskich, którzy starają się unieść ciężar, jaki spadł na rodzinę. Życie dzieli się na czas pomiędzy szpitalnymi murami a krótkimi powrotami do codzienności, w której jednak nic nie jest już zwyczajne.

Upragniona przyszłość

Dustin wciąż marzy o normalnym życiu, o powrocie do szkoły, o chwili, w której zamiast bólu i leków będzie mógł myśleć o rzeczach właściwych dla swojego wieku. Choroba próbuje odebrać mu to wszystko, ale on nie ustępuje. Każda kolejna dawka leczenia, każdy kolejny zabieg to krok w stronę tego, co najważniejsze – przyszłości.

Przyszłość Dustina nie może skończyć się w szpitalnej sali! Pomóż ocalić jego marzenia!

Wpłaty i słowa wsparcia

Miłosz
16 / 01 / 2026
Słowa wsparcia i otuchy wysyłam ci Dustin na nowy rok!
100,00zł
Dj
20 / 12 / 2025
Słowo wsparcia od Dj-a Arachno oraz jego wspaniałych widzów ktorzy przekazali swoje nagrody :) Ze specjalnymi pozdrowieniami dla Exotic_sk
273,00zł
Anonimowa
03 / 12 / 2025
500,00zł
Anonimowa
25 / 11 / 2025
20,00zł
Anonimowa
21 / 11 / 2025
10,00zł
Anonimowa
21 / 11 / 2025
Dużo zdrówka dzielny wojowniku
20,00zł
wioleta
17 / 10 / 2025
Razem możemy więcej WSPARCIE Z KIERMASZU pod kościołem w BASZKOWIE I KONARZEWIE
3 000,00zł
Fundacja
26 / 08 / 2025
1 000,00zł
Łukasz
01 / 09 / 2025
1 000,00zł
Anonimowa
26 / 09 / 2025
931,00zł
Anonimowa
26 / 08 / 2025
Życzymy dużo zdrówka
500,00zł
GI-GA Robert
06 / 09 / 2025
Szybkiego powrotu do zdrowia
500,00zł
22.017,00 zł(37%)
do celu brakuje - 37.983 zł
Zbiórkę wsparło: 204 osób