Kiedy rodzice Martyny myślą o swojej córce, nie widzą szpitalnej sali. Widzą dziewczynkę z kredkami w dłoni, która potrafi rysować godzinami, pędzi na zajęcia do domu kultury, śmieje się na basenie i podczas jazdy konnej. Dziś dziesięcioletnia Martyna zamiast tego wszystkiego mierzy się z ostrą białaczką szpikową i od dnia diagnozy jej domem stał się szpitalny oddział. Wraz z rodziną prosi dziś o wsparcie, by mogła bezpiecznie przejść przez leczenie i wrócić do przerwanego dzieciństwa.
Dzień, w którym świat się zatrzymał
14 kwietnia 2026 roku świat całej rodziny stanął w miejscu. Diagnoza ostrej białaczki szpikowej u dziesięcioletniej Martyny sprawiła, że wszystkie dotychczasowe plany przestały mieć znaczenie. Od tego dnia liczyło się już tylko jedno, a więc walka o zdrowie dziewczynki.
Trzy cykle chemioterapii i długa droga przed nią
Martyna ma już za sobą trzy cykle chemioterapii, a każdy z nich kosztował ją wiele sił. Leczenie wymagało licznych zabiegów: wielokrotnego zakładania wkłuć centralnych, punkcji i biopsji, a także wsparcia żywieniowego. Towarzyszą mu typowe, obciążające skutki terapii: osłabienie, nudności i inne powikłania. Przed Martyną wciąż długa i wymagająca droga: kolejne badania, wizyty u specjalistów, rehabilitacja oraz leczenie, które ma pozwolić jej bezpiecznie przejść przez terapię i wrócić do zdrowia.
Szpital, który stał się drugim domem
Od dnia diagnozy Martyna z mamą praktycznie nieprzerwanie przebywa na oddziale hematologii dziecięcej. Szpitalne ściany stały się ich codziennością. Choroba wywróciła rodzinne życie do góry nogami i rozdzieliła najbliższych. Najtrudniejsze są jednak emocje: strach o życie dziecka, niepewność i tęsknota za domem, które towarzyszą rodzinie każdego dnia. Bywają dni, gdy to sama Martyna jest tak dzielna, że dodaje otuchy dorosłym. Są jednak i takie, gdy pyta po prostu: „Mamo, kiedy wrócimy do domu?". W takich chwilach serce pęka, bo nikt nie zna jeszcze odpowiedzi.
Dziewczynka, która tęskni za zwyczajnym dzieciństwem
Martyna to pełna życia dziewczynka, która uwielbia rysować, jazdę konną i pływanie, a zajęcia w domu kultury zawsze były jej radością. Przez długi czas marzyła o piesku i właśnie za nim, za swoim pokojem i za zwyczajnym dzieciństwem tęskni dziś najbardziej. To do tego świata, pełnego kredek, śmiechu i beztroski, z całych sił pragnie wrócić.
Pomóżmy Martynie wrócić do dzieciństwa
Środki ze zbiórki zostaną przeznaczone na wszystko, co pomoże Martynie bezpiecznie przejść przez leczenie i wrócić do zdrowia - nierefundowane leki, badania, wizyty u specjalistów, rehabilitację, środki higieniczne oraz dojazdy do szpitala. Każda wpłata to dla Martyny realne wsparcie w tej trudnej walce i krok bliżej do dnia, w którym znów będzie mogła być po prostu dzieckiem: rysować, bawić się z wymarzonym pieskiem i cieszyć się swoim pokojem. Pomóżmy jej wrócić do przerwanego dzieciństwa.
Udostępnij i promuj
Zachęć swoich znajomych do wsparcia i udostępniania. Udostępnij link do zbiórki na swoich social mediach
Przekaż 1.5% podatku
Twój e-PIT to najłatwiejszy sposób na rozliczenie podatków i wsparcie Podopiecznego.
Krok 1 – zaloguj się do e-Urzędu Skarbowego i skorzystaj z usługi e-PIT.